Share.

    45 Comments

    1. capitan_turtle on

      Ja używam mleka pasteryzowanego w ultra wysokiej temperaturze (UHT), denaturuję to część białek i niszczy część wartości odżywczych ale za to może leżeć bardzo długo, a ja nie zużywam dużo więc lepsze jest takie co się nie popsuje.

    2. Sojowe słodzone z Alpro albo owsiane Alpro Nie mleko, zależy czy z kawą, herbatą, czy czekoladą 🙂

    3. TooMountainous44 on

      Chciałbym zawsze pić prosto że źródła, ale gdy próbuję, to wszystkie matki z dziećmi uciekają z parku.

    4. Wychowałem się na mleku ze szklanych butelek ze sreberkiem, ale dzisiaj już nie fisiuję – UHT 3.2% i tyle, najczęściej Łaciate.

    5. Jandrekpendrek on

      Jeszcze tak apropo produkcji przemyslowej:

      System nastawiony na maksymalizację produkcji mleka, którego kluczowym elementem jest sztuczna inseminacja, może powodować cierpienie zwierząt na kilku płaszczyznach. Wynika to z traktowania krowy nie jako żywej istoty, a jako “jednostki produkcyjnej”.
      Oto główne przyczyny cierpienia:
      1. Cierpienie fizyczne związane z presją na wydajność
      Ciało krowy jest eksploatowane do granic możliwości, co prowadzi do licznych i bolesnych problemów zdrowotnych:
      * Zapalenie wymienia (Mastitis): To bardzo bolesna infekcja wymion, niezwykle częsta u krów wysokowydajnych. Intensywna produkcja mleka osłabia naturalne bariery ochronne wymienia, czyniąc je podatnym na bakterie.
      * Choroby metaboliczne: Ogromny wysiłek energetyczny związany z produkcją mleka prowadzi do chorób takich jak ketoza (organizm czerpie energię z własnych tkanek) czy gorączka mleczna (tężyczka poporodowa), która może prowadzić do paraliżu.
      * Kulawizny: Krowy mleczne spędzają większość życia na twardych, betonowych podłogach, a nie na pastwiskach. Ogromna masa ciała i obciążenie organizmu produkcją mleka prowadzą do bolesnych schorzeń nóg i stawów.
      * Ogólne wyczerpanie: Cykl ciągłej laktacji i następujących po sobie ciąż jest dla organizmu krowy wyniszczający.
      2. Trauma związana z oddzieleniem cielęcia od matki
      To jeden z najbardziej dotkliwych aspektów emocjonalnych.
      * Zerwanie naturalnej więzi: Krowa i cielę tworzą bardzo silną więź. W hodowli przemysłowej cielęta są odbierane matkom w ciągu kilku godzin lub dni po porodzie. Robi się to, aby mleko, które naturalnie przeznaczone jest dla cielaka, mogło zostać sprzedane.
      * Stres i cierpienie psychiczne: Zarówno matka, jak i cielę przeżywają ogromny stres. Obserwuje się, że przez wiele dni nawołują się nawzajem i wykazują objawy niepokoju. Jest to bezpośrednie zaprzeczenie ich podstawowym instynktom.
      3. Stres i inwazyjność procedur
      * Sztuczna inseminacja: Sama procedura jest inwazyjna i stresująca. Wymaga unieruchomienia krowy, wprowadzenia przez inseminatora jednej ręki do jej odbytnicy (w celu zlokalizowania i unieruchomienia macicy) oraz wprowadzenia pistoletu inseminacyjnego do dróg rodnych.
      * Synchronizacja hormonalna: W dużych stadach często stosuje się terapię hormonalną, aby zsynchronizować ruję u wielu krów jednocześnie. To ułatwia zarządzanie, ale jest sztuczną ingerencją w naturalny cykl zwierzęcia.
      4. Skrócona długość życia i “brakowanie”
      * Przedwczesna śmierć: Krowa w naturalnych warunkach może żyć nawet 20 lat. W systemie przemysłowym jej “życie produkcyjne” trwa zaledwie 5-6 lat (3-4 laktacje).
      * “Brakowanie”: Gdy wydajność krowy spada, staje się ona “nieopłacalna ekonomicznie”. Jest wtedy “brakowana”, czyli usuwana ze stada i wysyłana na ubój. Powodem nie jest starość, ale spadek produktywności, problemy z płodnością lub przewlekłe choroby (np. kulawizna), które są wynikiem intensywnej eksploatacji.
      Podsumowując, cierpienie w tym systemie ma charakter zarówno fizyczny (choroby, ból, wyczerpanie), jak i psychiczny (stres, strach, trauma związana z odbieraniem potomstwa i niemożnością realizacji naturalnych zachowań). System ten priorytetyzuje wydajność ekonomiczną ponad dobrostan zwierząt.

    6. 3,2%. Z butelki czy kartonu nie ma różnicy, ważne jest że kupiłem w promocji za 1,99 przy zakupie 6 litrów lol

    7. Od jakiegoś czasu w Lidlu w lodówce maja takie w szklanych butelkach, dobre ale szybko się psuje

    8. “Inne nie mleko” owsiane od goVege, wyjątkowo mleczne jak dla mnie smakuje, fajnie wypić szklaneczkę albo kakao zrobić. Budyń zresztą też

    9. W domu Łaciate Protein+ Mleko UHT bez laktozy, a w pracy zwykłe Łaciate 3.2%, bez laktozy, bo firma nie wspiera gymratów i nie kupuje Protein+ 🙁

    10. greeneyed2505 on

      Do kawy owsiane albo sojowe o smaku waniliowym. Do potraw z użyciem mleka (naleśniki, ciasta, owsianki itd) mleko bez laktozy 1,5% tłuszczu. Nie mam nietolerancji laktozy, ale bardziej mi ono smakuje, niż zwykłe

    11. Bez laktozy. Organizm zaczął się burzyć a ja nie mogę odpuścić mleka od czasu do czasu :'(

    12. owsiane barista, ale nie z alpro tylko takie w szarych kartonach. mój organizm nie toleruje produktów mlecznych (nie przez laktozę) i to jedyny typ mleka roślinnego który nie ssie.