Share.

    4 Comments

    1. Worth-Syllabub-5479 on

      Nawrocki spotka się z Trump trzeciego września. Oficjalna wizyta

      Ale jeśli Nawrocki czegoś nie załatwi, to Polskę będą Niemcy reprezentować.

      Donka czy Sikorskiego nie wpuszczą do poczekalni Białego Domu.

      Edit: to te minusy bo bolą fakty? XD

    2. Nie bardzo jest z kim rozmawiać teraz po polskiej stronie. Politykę zagraniczną w Polsce kształtuje rząd według konstytucji ale już widać że Nawrocki i jego otoczenie nie jest tym zainteresowane dlatego donosili na rząd do USA. Tusk i Duda mimo wszystko jakoś w sprawach zagranicznych kolaborowali, za Nawrockiego będą ustawki tak jak z tymi telefonami i walka.

    3. Altruistic-Value7840 on

      Nie ma nikogo z krajów byłego bloku wschodniego obecnie członków EU – dla mnie to skrajnie niepokojące

    4. Tusk i Sikorski są znienawidzeni przez Trumpa i jego ekipę, więc nic tam nie ugrają (o ile ich w ogóle wpuszczą). Nawrocki nie ma tak naprawdę pojęcia o polityce międzynarodowej, będzie się tego dopiero uczył, a kontakty w USA to ma Bielan i jego ekipa. Może tam polecieć robić dobrą minę i rzucić jakiś tekst historyczny, ale póki co to tyle. Plus ma oficjalną wizytę za ~2 tygodnie, więc z Trumpem się spotka tak czy inaczej. No i nie zna osobiście póki co ni cholery reszty ekipy, która tam leci, a to też problem

      Leci Meloni, która o ile jest blisko Trumpa i MAGA to ruskich nienawidzi. Leci Macron, który jasno już pokazał co sądzi o Putinie i całej sytuacji i stoi murem za Ukrainą no i rzecz jasna EU. Leci Merz, który z Tuskiem raczej jest w stałym kontakcie i poglądy mają bliskie na omawiane tam kwestie. Tusk poza tym kontaktuje się z Zelenskim na tyle często, że już nawet nie informują o tym oficjalnie bo tyle tego jest. Leci Starmer, a UK przez ostatnie lata jasno pokazało co sądzi o ruskich, tej wojnie i bezpieczeństwie Europy.

      Leci Ursula jako przedstawiciel całej EU, a umowa handlowa między USA i EU nie jest jeszcze podpisana i tajemnicą poliszynela jest fakt, że sytuacja z Ukrainą i obecnością USA w Europie jest nieoficjalnie, ale częścią tego dealu.

      Jeśli ktoś od nas by poleciał to w sumie wiele nie zmieni. Nie musimy być wszędzie. Oni wszyscy nie lecą jako przedstawiciele tylko swoich krajów, ale jako przedstawiciele całej EU. No i mają też jasne zadanie, żeby pomarańczowy imperator z Vancem znowu nie odstawili szopki jak ostatnim razem.

      Prawdziwe pytanie natomiast to co tak naprawdę usłyszał Trump, że wyszedł jak przerzuty i wypluty z tych rozmów. Obawiam się, że tam nie chodziło tylko o to co stanie się z Ukrainą, ale i resztą Europy (a nami, Litwą, Łotwą i Estonią w szczególności). I to samo powtarza coraz więcej komentatorów i to raczej tych poważnych.