
The teacher threw the cross into the trash. There are disciplinary proceedings (Barbara Nowacka: Regardless of what anyone believes in, everyone has the right to respect the dignity of their faith)
https://wiadomosci.wp.pl/nauczycielka-wyrzucila-krzyz-do-kosza-jest-postepowanie-dyscyplinarne-7241160910432768a
Posted by Megamind_43

12 Comments
Chyba, że akurat mowa o menorze, wtedy wszystkie git
A moją godność wiary obraża krzyż w sali, szach mat Basiu
Zdjąć krzyż z sali lekcyjnej to jedno, mi tam lotto, czy wisi, czy nie, nie robi to nikomu krzywdy. Ale wyrzucanie go do kosza to już jest coś co budzi sprzeciw nawet u mnie, pomimo że nie jestem wierząca.
A chociaż wyrzuciła do właściwego pojemnika?
Reprezentantka koalicji rządzącej mówi i zachowuje się przyzwoicie, kiedy ktoś wykazał się brakiem poszanowania dla grupy społecznej, z którą reprezentantka koalicji się nie utożsamia.
W tym samym czasie poseł PiS, działacz katolicki i wychowanek KUL publicznie cieszy się z faktu, że w USA zamordowano strzałem w twarz niewinną niczego kobietę.
Symboliczne wręcz.
[removed]
[removed]
https://preview.redd.it/hsyqf74ha4cg1.png?width=1309&format=png&auto=webp&s=db29ae36acec40577623687c06a9ec49ebb81e4a
Ładnie trzeba być odklejonym, żeby odwalić coś takiego. Szczególnie jeśli robi to nauczyciel, to oznaka, że taka osoba nigdy nie powinna pracować w takim zawodzie.
Nie jestem fanem krzyży w szkole ale co innego popierać brak jakichś symboli a co innego prowokacyjnie wyrzucać to do kosza.
Ale przecież na nim zabili Jezusa, to chyba można go wyrzucić?
A ja dam anegdotkę taką
Moja mama tez jest nauczycielką, bardzo przeciwną wpierdalaniu religii do szkoły. W swojej sali zdjęła krzyż własnie. Problem taki, że następnego dnia magicznie znów się pojawił na ścianie nad tablicą. Zdejmuje i następnego dnia znów to samo. No i tak kilka razy. Były prośby wprost, by tego nie wieszać, ale woźne i dyrektor grają głupa (a nikt inny w tej sali nie uczy oprócz mojej mamy).
Okazuje się, że jak się grzecznie odniesie krzyż do składzika czy tam na zaplecze, to nie rozumieją kruwa przekazu i znów wieszają Ci na siłę. No to skończyło się na tym, że moja mama schowała ten krzyż gdzieś za szafką, by nie był znów powieszony. Koniec końców za szafką schowane są z 3 czy 4 krzyze obecnie, bo nowe znajdywali XD i dopiero po którymś razie się poddali
Bardzo trudno mi czuć współczucie do katolików w tym kraju, po tym jak wszędzie wpierdalają to gówno na siłe, jednoczesnie nie tolerując odmienności
Dziecko mojej koleżanki z pracy uczy się w tej szkole i według niej taka sytuacja nie miała miejsca.
Całą dramę rozpętała jedna z bardzo wierzących matek, której przeszkadzało to, że wspomniana nauczycielka zdejmowała w trakcie swoich lekcji krzyż ze ściany (a nie wrzuciła do kosza).
Wspomniana matka nie dała nawet przedstawić swojej wersji nauczycielce, tylko zgłosiła sprawę do proboszcza, który podkręcił aferę i zaczęli zbierać podpisy pod jakąś petycją potępiającą to zachowanie. Dodatkowo włączyła się do tego konfa, która chce robić albo już zrobiła różaniec w tej szkole, a organizacje polityczne nie powinny robić takich akcji w szkole.
Mam nadzieję, ze nauczycielka ostatecznie wybroni się z tej kuriozalnej afery