
Question for people who already live in their house (not under construction):
– what surprised you the most after everything was over?
– what would you do differently if you were starting from scratch?
It’s not about theory, but about things that came out only after we moved in.
One sentence, one thing – I wonder what is repeated.
edit: I made a short, anonymous survey, it would be great if you completed it 😀
Co po budowie domu okazało się największym „aha”… albo błędem?
byu/ComfortableFrequent inPolska
Posted by ComfortableFrequent

37 Comments
Może nie moje, bo się nie budowałem ale często słyszałem, że za duży metraż, “weź to tera ogrzej zimą, weź to posprzątaj”
Jak jest możliwość to wejście na strych z garażu schodami, a nie wyłaz w korytarzu 😑
Rozstrzał cenowy między firmami za robociznę. Różnica potrafi być naprawdę bardzo duża a niekoniecznie za wyższa cena idzie lepsze jakość.
Najczęściej słyszę, że następnym razem bym kupił gotowy, albo mieszkanie w mieście, bo wykańczające jest codzienne wożenie dzieci do szkoły.
Znam też jedną parę co najpierw wybudowała dom, a dopiero później ze sobą zamieszkała: tu chyba nie trzeba mówić jak się skończyło.
Zaskoczyło mnie, że ułożenie szafek w kuchni i sypialni nie ma sensu.
Wcześniej bym zastanowiła się, co faktycznie potrzebuję z szafek w tych pomieszczeniach, a nie wybrała takie “bo ładne”, a ani trochę praktyczne. Teraz tak to zostanie przez 10 lat
Garaż na więcej niż jeden samochód.
Niespodzianka – do obsługi domu potrzeba całego stosu narzędzi, więc samochód stoi pod domem, a garaż zawalony klamotami.
Połóż w ścianie kabel internetowy. Miedziany dobrej kategorii.
Mapuj, zapisuj gdzie masz jakie przewody/rury w ścianach
Jeśli masz prysznic z “niewidzialnym” brodzikiem , to zaledwie 1 spad spowoduje że w którymś rogu będzie zbierać się woda
Podłogówka jest królem
Doprowadź do kuchni takie przewody, żeby móc w przyszłości podłączyć indukcję na 2 fazy a piekarnik na trzeciej
Zaplanuj podłączenie urządzeń ciągnących dużo prądu jak terma: u mnie żelazko i terma są na tym samym bezpieczniku 16A przez co jednoczesne używanie jest niemożliwe
Rozdziel sobie rozsądnie fazy między pomieszczenia. Parę razy w ciągu 10 lat zdarzyło się, że jedna faza znika bo tak, bo energetyka coś robi
Zastanów się porządnie nad eko rozwiązaniami. Pompa ciepła? Magazyn energii? Panele słoneczne? Najprościej jest to przygotować na początku. Nie musisz podpinać, daj sobie furtkę. Podobnie zastanów się nad kamerami. Jeśli pociągniesz instalację do PoE pod kamery to jesteś do przodu.
Gniazdka na zewnątrz dookoła domu są przydatne. Mam z przodu i z tyłu. Kosiarka elektryczna? Betoniarka? Wiertarka? Kompresor? Co chcesz!
Na tarasie mam “plastikowe deski”: poza tym że trochę skrzypi, co mi nie przeszkadza, to fajne rozwiązanie: bardzo żywotne, zachowują dobry wygląd latami, bardzo łatwe w czyszczeniu: wystarczy wąż z wodą ewentualnie miotła do tego.
Duże okna, w których środkowy słupek jest nie we framudze a w jednym ze skrzydeł. Coś jak drzwi mazdy rx8. Idealne do wciągania czegoś dużego i nieporęcznego na górę. Albo do wyrzucania resztek starego łóżka
Zrobiliśmy za mało gniazdek elektrycznych.
– lepsze rozprowadzenie kabli ethernet (w każdym pomieszczeniu, a nie w dwóch z 5)
– dostęp do sieci elektrycznej na zewnątrz budynku (kilka punktów)
– co najmniej dwa punkty dostępu do wody na zewnątrz budynku
– co najmniej dwa (lub więcej w przypadku większego metrażu) punkty instalacji klimatyzacji w efektywnych miejscach
Warto przygotowac wejscia pod kamery
W wiatrołapie/przednionku brak gniazdka elektrycznego.
Na korytarzach brak gniazdek elektrycznych.
Szeroka rura wodna(nie peszel!) na kable z rewizjami(na każdym poziomie) od dołu na strych – miałem zrobić i zapomniałem a by się przydała.
W kuchni nie robiłbym blatu przy którym się siedzi mając 3 metry dalej stół w jadalni – jest wiecznie czymś zawalony.
Należy unikać skosów w pomieszczeniach użytkowych. Izolacja dachu ma być dwuwarstwowa (strych + dach). Jeśli jakaś ekipa powie, że wykonanie czegoś nie jest możliwe – nie wierz w to bez sprawdzania. Rób zdjęcia instalacji przed tynkami / wylewką. Nie instaluj tylko podłogówki. Niestety na rynku wykończenia też panują bezsensowne czasem mody..
Pomieszczenie z półokrągłą ścianą lub z klinem jest do bani, nawet jeśli zdaje ci się, że masz na to pomysł.
Piwnica pod domem nie jest ci potrzebna, zrób osobną na działce (no chyba że nie masz miejsca).
Nie oznaczanie co i gdzie jest w ścianach to najgorszy koszmar dla każdej kolejnej osoby
Bardziej z doświadczenia moich rodziców:
1. Jak ważny jest dojazd. Co z tego że dom fajny jak marnujesz życie w samochodzie.
2. Za mała kuchnia, ale za to wyjebana jadalnia jest używana 2x w roku, i normalnie tam stoi pranie i deska do prasowania. Kuchnia to centrum życia, musi być tam wygodnie usiąść.
3. Za dużo miejscach do “przyjmowania gości”, a ostatecznie nikt tam nie spędza czasu bo jest mało przytulnie, i ogólnie nie ma tam co robić/jest niewygodnie.
4. Z jakiegoś dziwnego powodu w jedej z łazienek nad umywalką nie ma lustra, co powoduje zawsze bałagan, bo jednak lustro jest potrzebne (jest na ścianie po drugiej stronie).
Plusy:
Zadaszona część na zewnątrz- super rzecz. Nawet przy deszczu można było zrobić grila. Choć nie wiem czy też by tak pochwalili, bo ja tam lubiłam zajarać 😛
W domu rodziców mamy wejście do łazienki ze świetnym widokiem z salonu, a dokładnie z foteli, dodatkowo drzwi mają takie mleczne szkło że niby nic nie widać, ale jednak po cieniu rozpoznasz i odgłosach rozpoznasz, że ktoś podnosi deske, wychodzi spod prysznica itp, z łazienki z kolei słychać wszystko z salonu i tv. Gdy ktoś ogląda tv (90% czasu gdy każdy jest w domu) lub mamy gości to każdy widzi jak wchodzisz do kibla i wiadomo co tam mniej więcej robisz, a ty przy okazji możesz sobie też posłuchać jakiego boomerskiego youtubera oglądają rodzice. Jest takie uczucie braku prywatności i średnio komfortowo (zwłaszcza po ostrym kebabie nie da się w spokoju cierpieć). Ktokolwiek to projektował na pewno nie myślał jak się w takim domu będzie żyć na codzień.
Tak na szybko z głowy:
Co mnie zaskoczyło (choć też nie do końca)
– Oczekiwania kosztowe vs rzeczywistość – wykończenie kosztowało prawie 2x tyle sobie zaplanowałem a i tak nie zrobiłem wszystkiego na tip top
– właz na strych – o nie jest zbyt wygodne rozwiązanie, ciężko tam się wnosi większe rzeczy, nei wyobrażam sobie tam wnosić / znosić większych rzeczy jak bede miał grubo po 60. Ale to sie zobaczy, kiedys bym to samo powiedzial o 40 latkach 😀
– to czego uniknalem i jestem zadowolony – okablowanie internetowe w całym mieszkaniu, każdy pokój ma 2 wyjścia ethernet. Teraz bym wstawił lepszy kabel
– co musiałem poprawić / zrywać kostkę – dodatkowe okablowanie pod bramę (mam osobno bramę i furtke). Było tylko zasilanie, wymarzylem sobie domofon IP i sterowanie wszystkim aplikacjami i musiałem podciągnąć kable.
– Wystaw sobie grubą rurę z domu (najlepiej gdzieś z pomieszczenia roboczego, typu kotłownia) na zewnątrz, aż za kostkę. Jak będizesz potrzebował wyjść czymś dodatkowym z kotłowni (nie wiem, woda do podlewania trawnika, jakiś sprzęt na kablu) to będzie dużo łatwiej
– pod chodniczkami przelotki rurą (zrób zdjęcia sobie gdzie to jest) – też “w razie W” jak sobie coś wymyślisz – nie trzeba pruć wtedy chodników
– to samo możęsz pod ogrodzeniem na zewnątrz zrobić – wtedy jak nie wiem – będzie nowy światłowód czy coś to sobie tamtędy na działkę wpuścisz.
– sprawdź po tynkach, czy ci nie zamurowali czegoś czego nie powinni – ja tak “zgubiłem” jeden włącznik, który się odnalazł dopiero po 2 latach (nadal nie używany akurat)
– nie oszczędzać na elektryku – to jest jedna z niewielu rzeczy, których łatwo nie poprawisz. Jak ci spierdzieli to będziesz się z tym bujać przez następne 10 lat, chyba że pozrywasz ściany
– u mnie za mało pomieszczeń – przydałby mi się jeszcze jeden pokój na siłownię, i jeszcze jeden na dodatkowe biuro dla żony (dom 120m2, przydałoby się ze 160-170m2)
– Z jednej strony domu mam 0 gniazdek na zewnątrz – nie wiem czemu tak to spierd***. Gniazdko powinno być z każdej strony, a co najmniej z dwóch, można też po rogach.
– ogólnie dużo roboty przy domu – nie spodziewałem się że to tyle pracy “na bieżąco”. Od rzeczy przyziemnych jak koszenie trawnika (można kupić automat), po rozkminy “czemu taki rachunek za prąd” i jak coś się zrypie to wsyzstko robisz samemu. W bloku to telefon do spółdzielni i fajrant.
Za mały garaż, brak graciarni w środku, źle wylane schody, brak współpracy z człowiekem od schodów/balustrad na wczesnym etapie przez co nie ma ich jak umocować bo na stropie jest jastrych z podłogówką do samej krawędzi.
Za mało gniazdek, nie wiadomo gdzie są kable w ścianach, brak zdjęć. Balkon od drogi, ani się nie poopalasz, ani papierosa nie zapalisz, jedynie suszarkę z praniem wystawić. Dodatkowo ciepło z domu ucieka bo nie da się ocieplić.
Aneks kuchenny wymaga ciągłego sprzątania kuchni bo goście widzą i zapachy się roznoszą momentalnie. Brak pomieszczenia technicznego/pralni.
Matrix. Jutro akurat wchodzę z instalacjami elektrycznymi do swojego domu i pocę się bardziej niż przed wizytą u dentysty. Czy wystarczy gniazdek czy o czymś nie zapomniałem, a może jeszcze tutaj światło. Zdecydowaliśmy się samemu zrobić całą instalację i wykończenie więc stres i niepewność wchodzi mocno. Jakby uwielbiam majsterkować i mam za sobą kilka wykończonych mieszkań, zasady kładzenia elektryki niby znam ale jednak nigdy to ja nie byłem odpowiedzialny za finalne decyzje. Dam znać za pół roku czego zapomniałem 🙂
Fajnie jest mieć projekt ustawienia mebli za tym idzie elektryka gniazdka i lampy. Idiotyczne ilości gniazdek wszędzie szczególnie w kuchni i przy łóżkach. Gdzieś ma stać komputer lub telewizor – gniazdka co najmniej razy dwa.
Lampy – ja lubię mieć jasno więc mam dużo punktów światła na osobnych włącznikach więc mogę zrobić różne kombinacje oświetlenia. Przemysł też położenie włączników światła kontra komunikację np czy wchodząc do innej części domu tu nie powinien być włącznik.
Myślałem że mam to dobrze ogarnięte ale i tak mi cholera jednego gniazdka brakuje 😉
Pięć wielkich pojemników na śmieci nie mieści mi się zagrodzie, która była pod nie przygotowana. Wchodzą mi tylko trzy kubły
sa ze 3-4 rzeczy, ktore bym zmienil. Choc nie jestem pewien jak niektore moglyby byc zmienione:D
1) mam kotlownie polaczona z pralnia na parterze. z garderoby na gorze mam zsyp na brudne pranie i to jest SUPER. Problem jest taki, ze dojscie tam jest przez garaz. Dojazd mam jaki mam, przez co nie pojde w kapciach – w garazu jest ostatnio sporo wody i blota.
2) wyjscie z tej pralni – mam na “bok domu” drugie wyjscie. ktorego w zasadzie nie uzywam. Prawdopodobnie go bym ponownie nie robil
3) w salonie dolozylbym dodatkowe duze okno. juz teraz mam 2 duze okna tarasowe, ale jedna sciana (na tyl) ma ciut ponad 3 metry szerokosci i dodatkowe okno (oprocz drzwi tarasowych) zrobiloby WOW
4) mam pokoj goscinny, ktory 2 scianami laczy sie ze wspomnianymi garazem i kotlownia. Troche przestawilbym okno (tylna sciana) i zmienil je na drzwi/wysokie okno. choc ustawnosc pomieszczenia mocno by ucierpiala 😛
Z innych rzeczy – mam pociagniete kable pod sterowanie roletami centralnie. Na poczatku mialem po prostu rolety elektrycznie, jakis czas temu domontowalem sterowniki. Bezprzewodowe 😛 Wiec zasilanie maja (z kabli do silnikow), ale kontakt z centralka robia sobie same bez tych kabli. oszczedzilbym troche pieniedzy. Szwagier ostatnio sie uparl przy budowie, aby WSZEDZIE BYL KABEL – jakby na kazdym sterowniku gral w competetive CSa – wylozyl na to jakies 40k.
Dodatkowo, upewnij sie, ze wszystkie okna po montazu sa PROSTE! ja w tym roku odkrylem przy serwisie tych duzych tarasowych, ze mam je wygiete (banan), prawdopodobnie nie chcialo sie fachowcom odrobinke podkuc.
Światła zewnętrzne i gniazda do świateł świątecznych włączane na jeden guzik by się przydały. Za mało gniazdek w łazience.
Ja kupiłem deweloperski więc nie decydowałem o wielu rzeczach a mogłem i powinienem. I gdybym budował drugi dom (już sam wtedy):
– ociepliłbym dom lepiej niż teraz. Źle nie jest ale czemu nie. Zarówno od podłogi jak i ściany i poddasze.
– lepiej rozplanowałbym instalację elektryczną i lepiej udokumentował je przebieg
– lepiej zaplanowałbym oświetlenie w domu, nie jest źle ale jakoś czasem mi brakuje tu dużego światła, tu jakiegoś punktowego.
– inaczej zrobiłbym kostkę w chacie, brakuje mi takiego jakby “placyka” na auto na zewnątrz a najlepiej na dwa. Czy to dla gości czy na swój jak chce coś w garażu zrobić.
– za wszelką cenę wcisnąłbym bramę przesuwną bo dwuskrzydłowa to siłowniki nie dają rady w zimie.
– zrobiłbym podłogówkę w garażu. Gdzieś ktoś mnie przekonywał że w garażu nie może być za zimno więc kaloryfery będą lepsze. Nie prawda, teraz garaż mi wychładza dom a przy -10 tam mam z 12 stopni XD Koszty ogrzewania byłyby takie same w sumie albo zbliżone.
Nie pozwól ekipie budowlanej decydować o wysokości kibla. Anatomicznie zdrowo jest dość nisko. Budowlańcy lubią sedesy ścienne wieszać dość wysoko, bo tak wyszło.
U mnie po latach wyszło. Mimo, że projekt elektryczny był dobry i zakładał duży pobór prądu w kuchni przez indukcje, czajnik, piekarnik inne sprzęty. Wszystko zaprojektowane ładnie na kilku obwodach to i tak polecany elektryk zrobił po swojemu. Czerwona lampka powinna mi się zapalić jak powiedział, że nie było w hurtowni tak dużych skrzynek na bezpieczniki i wszystko mam upchane w małej bez możliwości rozbudowy. Efektem jego widzimisię jest brak dodatkowych obwodów w kuchni co wyszło dopiero gdy jednocześnie chodzi zmywarka, piekarnik, indukcja i czajnik. Niby specjalista dostaje projekt a i tak robi po swojemu – “bo ja tak zawsze robię i jest dobrze”. Jak budujesz samemu musisz się znać na wszystkim, żeby skontrolować pracę wykonawcy.
Dużo – np trzeba pracować z architektem i konstruktorem razem, bo to co architekt pozwala zrobić kosztuje później dużo więcej stali i betonu w konstrukcji domu (50k ++),
Garaż musi być większy niż ci się wydaje ja mam 6×6 i mógłby być szerszy, podczas projektowania warto patrzeć na np standardowe bramy i drzwi bo potem koszt x2 za moduły pod wymiar, taras musi być zacieniony bo się nie da z niego korzystać latem, jeśli masz rekuperacja zrezygnuj z kominów – koszt rekuperacji się zwróci od razu, drogie ceramiczne wkładki do kominy mogą by zbędne bo i tak się wstawia nierdzewke, nie wszystkie okna musza się otwierać, gniazdka absolutnie wszędzie, wejście na strych musi być dobrze pomyślane żeby dało się ustawić schody, mniej balkonów to mniej drogich balustrad, balkony wymagają super dobrego uszczelnienia i urynnowania, podłogówka wszędzie bo potem kaloryfery to lipa, pomieszczenia 3m wyglądają dużo lepiej niż 2.70m, (3m ma efekt wow, 2,7 to takie meh), zaplanuj parę małych smaczków które sprawi że pokochasz dom (np świetliki, przejścia, zakamarki)
Wydaliśmy bardzo dużo na ceramiczny dach angobowy bo mieszkamy w lesie. Mineło już kilkanascie lat i zero problemów. Sąsiedzi ktorzy maja dach z blachy albo co gorzej z gontu mieli juz remonty po kilkadziesiat do kilkuset tysiecy zlotych. Takze uwazam ze w dobry dach warto zainwestować i nawet wziąc wiekszy kredyt bo pozniejsza wymiana czy naprawa dachu jak juz mieszkacie a dachu wam sie leje wzdluz komina woda i snieg to jest tragedia.
Aneks kuchenny, u mnie cały salon, kuchnia i korytarz na parterze to jedna otwarta przestrzeń. Zamknąłbym salon z kuchnią korytarzem i zostawił jako osobne pomieszczenie, teraz każde gotowanie wiąże się z tym że muszę latać i zamykać drzwi na piętrze, inaczej cały dom wali obiadem i to pomimo posiadania wydajnego wyciągu.
Koniecznie zamykany wiatrołap – u moich rodziców nie było i po pierwszym roku budowali, bo każde otwarcie drzwi w zimie to był od razu podmuch po całym domu
Z błędów, które popełniłem – nie wyciągnąłem na etapie budowy dachu nad taras. Oczywiście dało się zrobić zadaszenie, ale byłoby o wiele solidniej i prościej mieć to od początku.
Druga sprawa – żałuję że nie odprowadzam wody z dachu w jedno miejsce. Dużo łatwiej byłoby zrobić zbiornik na deszczówkę, teraz połowa wody będzie się “marnowała”.
Z błędów, które chciała popełnić żona, ale na szczęście się nie zgodziłem – uwzględniłem podjazd i opaskę dookoła domu w budżecie budowy. Mieliśmy tylko jedną jesień i wiosnę z topieniem się w błocie.
Posiadanie tarasu było głupim pomysłem.
Przez lata nikt z tego “dobrodziejstwa” nie skorzystał.
-Kazde gniazdko pojedyncze, albo jedno z kilku w jednej ramce powinno byc takim niebieskim multimedialnym z kieszenia.
-Bidetka przy sedesie
Tak jak ktoś napisał – rozstrzał cenowy mędzy ofertami robocizny. Dokładnie ta sama usługa / sprzęt może kosztować 20k, a inna ekipa zaspiewa ci 50k. Zawsze szukaj, porównaj minimum trzech wykonawców. Jak coś ci śmierdzi że jest za drogo to jest 95% szansy że faktycznie jest.
Druga sprawa – nie stawiaj pompy ciepła na ścianie sypialni. 🙁
Jako elektryk mogę napisać:
1. Lampy na elewacji zamiast lamp w podsufitce (problem z wymianą żarówek jeśli będziesz miał wysoko dach)
2. Miejsce na rozdzielnie raczej w pomieszczeniu gdzie będziesz miał ‘graciarnie’ i raczej stojąca szafa (na przykład 9×25-wiem duży koszt ale jak za 5/10 lat będziesz chciał dołożyć dodatkowe obwody to masz miejsce w tej a nie 50 szafek po paręnaście bezpieczników) a nie podtynkowa szafka na np.48 miejsc
3. Z rozdzielni wyprowadzić rurę (arot) poza dom (na przyszłość)
4. Gniazdo siłowe w garażu (a może w przyszłości zmienisz samochód na elektryka i gdzie będziesz go ładował?)
4. Min 2/3 wyłączniki różnicowo-prądowe, osobna na zasilanie lamp w ogródku, pomieszczenia mokre (łazienki, kuchnia)
5. Osobna podrozdzielnia w kotłowni (miałem już parę razy przeróbki w tym pomieszczeniu, klient najpierw chciał tak a później się okazało że potrzebne jest gniazdo na innej ścianie), instalacje proponuję zrobić po płytkach poprowadzić w korytkach
6. Można doprowadzić do kilku miejsc w domu kabel internetowy do Access point’ów (mesh)
7. Instalacja Lan przewodem min cat.6 (cat 7 na tą chwilę wg mnie to przesada przepustowość taka sama)
8. Jeśli myślisz o fotowoltaice to pomyśl nad falownikiem hybrydowym z magazynem energii, proponował bym instalacje na stelażu z falownikiem w pomieszczeniu gospodarczym w ogrodzie
9. Zainstalowanie SZR (w przypadku jeśli myślisz o fotowoltaice) i podłączenie krytycznych obwodów na zasilanie z falownika (spotkałem się z tym w falownikach Sofara)
Chyba tyle jak coś wpadnie mi jeszcze do głowy to uzupełnie
Mnie zaskoczyło jakimi de.. są wykonawcy i jak bardzo mają cię w dupie, twój dom i twoje umowy które z nimi podpisujesz. Kasa się liczy.
Narzędzie są wyjątki i tych gości szanuję, i im współczuję, że są uczciwi.
* Jeśli ściskasz budżet, tarasy/balkony na piętrze to często strzał w stopę. Dodatkowe płytki, hydroizolacja i barierki robią koszt, który łatwo uciąć. Zamiast tego lepiej zrobić taras naziemny (np. płyty betonowe) niż co ~10 lat bawić się w remont balkonu, jak popękają płytki i zacznie cieknąć.
* Gniazdek prądowych i punktów internetowych nigdy za wiele.
* Okablowanie prowadzone po elewacji pod ociepleniem zaplanuj z wyprzedzeniem: trasy, wyjścia, puszki, rezerwy. Przemyśl to kilka razy i dopilnuj na budowie, żeby ekipa od ocieplenia nie przewierciła albo nie przygniotła przewodów.