
He had been suffering for 5 days, the disease suddenly appeared and his kidneys failed.
5 days of stress, hope, sleepless nights, and now emptiness.
It was a difficult decision to make, but I didn’t want him to suffer. We didn’t sleep together all last night, and at the end he shot me a goodbye.
I made his grave with my own hands, put the first toy he ever got from me, a sprig of raspberries in which he always hid, and a handful of his favorite treats in the coffin.
He left me a symbol of constant struggle, I interpret it as a request to never give up and be more brave.
See you on the other side, wait for me there Desmond!
https://i.redd.it/gfwm70c4bweg1.jpeg
Posted by JohnFairPlay

33 Comments
Współczuję ci bardzo.
Znam ten ból. 1,5 roku temu musiałem uśpić moją 15-letnią suczkę, która była ze mną od szczeniaka.
Nie wyobrażam sobie życia bez zwierzaka w domu, więc po 6-miesięcznej „żałobie” przygarnąłem Emi.
https://preview.redd.it/57xwzrtsbweg1.jpeg?width=4284&format=pjpg&auto=webp&s=058205e68dc7fcc028ca7c0e8bffd8a26ae2704b
[*]
Przykro mi.
P. S. Mam nadzieję że nie zakopałeś go w tym sniegu bo możesz się zdziwić na wiosnę
Trzymaj się <hug> 🙁
W połowie 2018 musieliśmy uśpić kota który był z nami od grudnia 2002, siadły mu nerki, też czułem smutek i pustkę
Wyrazy współczucia.
Trzymaj się 🫂 Rok temu pożegnałam moją sunię i dalej za nią tęsknię, ale z czasem ta tęsknota zmienia się we wspominanie z lekkim uśmiechem. Dalej ją czasem słyszę i lubię wtedy myśleć, że jej dusza mnie odwiedza. Lubię też myśleć, że jest w psim niebie, gdzie może biegać do woli i robić to, co kochała najbardziej
Lata temu miałem psa. Zdechł po kilku operacjach w wieku 12 lat. Było mi bardzo bardzo smutno, często o nim myślałem przez następne lata. Obiecałem sobie wtedy że już więcej nie będę miał pasa bo znowu będę musiał patrzyć jak umiera. Niestety moja obecna partnerka bardzo chciała mieć psa i po wielu namowach się zgodziłem. Mamy teraz suczkę, aktualnie 8 miesięcy i pokochałem tego psiaka. Jak idę do roboty to z nią tęsknię. Tym postem przypomniałeś mi tamten ból i boję się że, znów będę musiał patrzeć jak mój piesek zdycha. Trzymaj się tam.
P.S.
Ostatnio dowiedziałem się że Havier Millei sklonował swojego pupila i po ego śmierci zrobił 5 kopii. Może to jest jakiś sposób. Choć nie do końca mnie to przekonuje.
Wyślij zdjęcie Desmonda sprzed chorobska, żebyśmy zapamiętali go jakim go znales przez większość Twojego życia.
Trzymaj się mordo 🙁
Uważaj, bo są kary za zakopywanie zwierząt.
Teoretycznie musisz oddać do utylizacji, lub na jakiś cmentarz dla zwierząt.
Nie mówię, że musisz to zrobić, jak mój kot skończył życie, to też zrobiłem tak jak ty?
Postaraj się, żeby ktoś tego za łatwo nie znalazł.
Współczuję 🙁
Wspolczuje, sam taka sytuacje mialem w sierpniu. Zdrowe i szczęśliwe psisko było, ale potem przyszła nagle choroba odkleszczowa. Codzienne jazdy do weterynarza i trzymanie nadziei tylko po to by dowiedzieć się tydzień później, że nerek w zasadzie już nie ma… To zawsze ciężkie gdy to dzieje się tak nagle.
🙁
Trzymaj się. Dałeś mu dobre życie.
Bardzo boję się tego dnia, kiedy będę musiała pożegnać się z moją piesą. Na samą myśl ogarnia mnie rozpacz.
Na zdjęciu z twojego profilu wygląda na zadowolonego z życia kota.
Byłeś dla niego super opiekunem 🙂
Aż pójdę mojego psiaka przytulić bo mi tak smutno.
Masz urwisek ma już 16 lat. Niestety już nie widzi i nie słyszy. Ale innych chorób nie ma. Przykro się na to patrzy
Trzymaj się i przytulam mocno. W 2023 pożegnałam moją ukochaną papugę, do dzisiaj za nią płaczę. Daj sobie czas, płacz jak trzeba, żałoba to prosec 🥲
Mam nadzieję, że chodzi o jakieś zwierzę, bo OP nigdzie nie pisze wprost kogo pochował.
Będę szczery, gdybym nie przeczytał komentarzy to myślałbym że zakopałeś człowieka xd
Ale na poważnie, masz moje szczere kondolencje.
Utrata zwierzaka nigdy nie jest łatwa :/
W styczniu 2025 pożegnaliśmy niespodziewanie naszego psa. Dużo płakałam. Mam na telefonie mnóstwo zdjęć i filmików, jak się wydurnia i jak za nim tęsknię, oglądam sobie, jak ryje w ziemi albo biega jak popieprzony i myślę wtedy, że miał fajne, długie psie życie 🙂
Moje kondolencje. Brzmi jak super przyjaciel. Cieszę się że miał ciebie 🕯️
Współczuję Ci mega, nie ma nic gorszego niż śmierć przyjaciela…
Zmagam się z tym samym w tej chwili-dzis rano dyskutowałem z mamą, czy to już czas, żeby uśpić mojego psa. Nie chodzi samodzielnie już od roku, trudno jest mi określić czy bardzo cierpi, czy nie. Waży połowę tego, ile ważył jeszcze 2 lata temu.
Nie ma słów które mogłoby ukoić taki ból. Można co najwyżej znajdywać pewne pocieszenie w tym, że tęsknota i pustka są po kimś nam drogim, że ktoś był dla nas jak my dla niego. Przykro mi bardzo.
I sprzedaj z liścia każdemu, kto będzie próbował Ci wmawiać, że nie masz prawa do żałoby po przyjacielu, bo był “tylko” zwierzakiem. Ja paru takich fiutów w życiu spotkałem.
Współczuję bardzo 🙁
Bardzo współczuję, łączę się w bólu 😔 w tym tygodniu sama po 17 latach pożegnałam się z moim psem, po tylu latach trudno się na nowo przyzwyczaić że już go nie ma na tym świecie. Najważniejsze że już nie cierpi, trzymaj się 💔
[*]
Mieć psa = skazać siebie na cierpienie w którymś momencie. Ale Twoje cierpienie jest teraz zapłatą za Wasze wcześniejsze wspólne szczęście.
Moje kondolencje, trzymaj się tam 🙁
Podbijam komentarz innego użytkownika, żebyś podzielił się z nami zdjęciem Desmonda sprzed choroby, żebyśmy go zobaczyli takiego, jakiego Ty chcesz zapamiętać ❤️
Popłakałam się jako, że niedawno zdiagnozowałyśmy u mojej Przewlekłą Chorobę Nerek. Przykro mi z powodu Twojej straty 💔
Kochani, jeśli macie koty to w ich ok 9 roku życia koniecznie zróbcie mocz (białko/kreatynina) oraz krew – panel na nerki, tarczycę, SDMA. Jeśli stadium jest wczesne to łatwo da się to opanować.
Ja też wykryłam dość późno i dopiero walczymy rok. Zrobię wszystko by żyła dobrze i długo.
Raz jeszcze, strasznie mi przykro OPie.
Jak ładnie napisane. Przytulam i wiem co czujesz. Niedawno też pożegnałam małego przyjaciela, zabrał go rak.