I have the impression that the 1990s are heavily mythologized in Poland today.
People watched “Friends” and “The X-Files” and convinced themselves that it was like in the USA.

And few people remember:

  • ~16% unemployment
  • closures of workplaces
  • legal chaos and wild capitalism

Instead, I hear that “everyone had a computer, a Game Boy, cable, and a microwave.”

https://i.redd.it/dmqlc4qpyxeg1.jpeg

Posted by TaxPsychological2928

49 Comments

  1. Nie znam nikogo kto żył w tamtych czasach, kto by tak twierdził (sam zresztą większość wczesnego dzieciństwa spędziłem w latach 90). Nie wiem skąd to wytrzasnąłeś/nęłaś.

  2. Chyba rozmawiałeś z kimś urodzonym w 99 albo i później xD

    Jasne, jest nostalgia i pewne “kultowe” rzeczy ale nie znam nikogo kto by chciał wrócić do tamtego standardu życia

  3. Co? Kto tak twierdzi ? Ja byłem małym dzieckiem a i tak pamiętam jaka chujoza była w latach 90. Żadna ilość nostalgii tego nie jest w stanie podkolorować  

  4. każdy kogo znam pamięta jak było przejebane i ile trzeba było kombinować żeby przeżyć kolejny miesiąc nie przymierając z głodu.

  5. CHRIS_KRAWCZYK on

    Ludzie często wspominają te czasy dobrze jeśli akurat przypadały na ich wczesny etap rozwoju. Ja akurat już miałem wtedy tyle lat żeby zakwalifikować się w okres nastoletni i powrotu do tego syfu, złodziejstwa i biedy nigdy bym nikomu nie życzył.

  6. >Zamiast tego słyszę, że „każdy miał komputer, Game Boya, kablówkę i mikrofalówkę”.

    WTF. To chyba dzieciaki z domów gdzie rodzice byli członkami PZPR i po zmianie ustroju dorobili się na wałkach.
    Dla normalnych ludzi lata 90. to było głodowanie i ledwo wiązanie końca z końcem

  7. Ja mało co pamiętam z tego okresu, bo pod koniec lat 90 to dopiero co się urodziłam.

    Wiem, że moja rodzina miała w tym okresie komputer i co było dość rzadkie, też internet. Mikrofale z tego okresu to my używaliśmy jeszcze z 20 lat później. Kablówka nie wiem czy była, na 100% dużo bajek na VHS. Ale no to właśnie pod koniec lat 90.

    A co do gameboya, to nie znam nikogo kto by miał. Ogólnie mało kto nawet wczesnych 2000 miał jakąkolwiek konsole, jak już to ps1 czy ps2 ale to tylko dlatego, że przerabiać można było i ludzie hackowali gierki tanio (+ opcja otwarzacza CD/DVD w konsoli, która była tańsza niż odtwarzacze CD/DVD same w sobie)

  8. Nie znam wielu ludzi którzy tak mówią ale jak faktycznie są to mają zapewne klasyczny efekt nostalgii, nic więcej

  9. PaintingThat7623 on

    W latach 90 byłem dzieckiem, więc niewiele z “poważnych” aspektów rzeczywistości pamiętam, ale pamiętam dwie rzeczy:

    1. Dźwięk alarmu samochodowego był codziennością. Dziś nie jestem sobie w stanie przypomnieć kiedy słyszałem go ostatnio, to musiały być lata.

    2. Wódka i szlugi. Wszędzie wódka i szlugi. Ciarki mnie przechodzą jak przypominam sobie wchodzenie do domu dziadków, gdzie 5+ osób na raz paliło w jednym pomieszczeniu i to było normalne.

  10. New-Technology-6493 on

    Ja się urodziłem w ’90 i poza tym, że mam jakieś spoko wspomnienia z dzieciństwa to pamiętam wszechobecną brzydotę. Blacha falista pokryta odrapanymi plakatami, grafitti, obleśne ortaliony, kartony, styropian i azbest. Wszystko było podłej jakości. Kolory były gówniane. I nikogo na nic nie było stać. Przynajmniej w mojej bańce.

  11. Gemboja to raz w życiu miałem, bo jeden chłopak na koloniach miał (jak raz w życiu mi się udało pojechać na kolonie – zresztą poza tym gembojem to były chujowe). W prawdziwym życiu to C64 docierałem, a i tak byłem jednym z szcześliwców, że w ogóle coś miałem więcej niż “ruskie gierki na baterie”.

  12. Training_Track9999 on

    Dopiero teraz do mnie dociera jak biedni bylismy, a wcale nie pochodze z biednego w tamtych czasach domu.

  13. Wspominam lata dziewięćdziesiąte super. Byłem dzieckiem.

    Bieda piszczała na każdym kroku, ale miałem dziesiątki kolegów. Nie było podziałów za bardzo, bo wszyscy mieliśmy takie same postkomunistyczne mieszkania, rodzice zdecydowanej większości pracowali w kopalni/na hucie/na koksowni, nosiliśmy ciuchy i buty z tego samego targu.

    Na koniec roku w szkole dostawało się w nagrodę za osiągnięcia piłki. Dostałem raz trzy i całe wakacje byłem gość, całe osiedle po mnie przychodziło żebym szedł na boisko.

    Na wsi było super, jeździłem z dwa lata starszym kuzynem motorem, starą wską wujka. Nikt się nie czepiał. Doiłem krowy, huśtałem się na linach w stodole nad sianem. Na żniwa przyjeżdżała całą rodzina, była praca i zabawa. Jeździłem na kole od ursusa, jako dziesięciolatek prowadziłem ciągnik sam, wcześniej nieraz na kolanach u dziadka.

    To te fajne rzeczy.

    Jednocześnie, wszyscy dorośli w mojej rodzinie pili alkohol nałogowo, jaranie fajek w domu – cały smierdziałem non stop. Bicie dzieci jako standard wychowania, u mnie w domu wręcz znęcanie.

    Praca była ale bardzo słabo płatna, przynajmniej u nas. Jakaś taka ogólna niepewność to jest coś co pamiętam z życia dorosłych z tamtego okresu.

    Edit: o GameBoyu nawet nie śniłem, wszyscy mieli pegasusy, jeden ziomek PSX. Ja dostałem komputer jakiś stary koło roku 2000.

  14. Z psychologicznego punktu widzenia nasze mózgi są tak zbudowane że starsze informacje nam się zacierają a dokładnie fakty i informację się zacierają a co pozostaje? Uczucia gdyż uczucia dużo mocniej na nas oddziałują a mamy również tendencje do wypierania tego co było dla nas “nie miłe”. Co pozostaje? Silne pozytywne uczucia, a na podstawie tych pozytywnych emocji nasza pamięć przekręca informacje rzeczywiste – zmienia ich ton.

    To jest analogiczna sytuacja co do rodzenia dzieci. To jest niewyobrażalny ból, stres i wysiłek fizyczny. Jednak kobiety po jakimś czasie zaczynają wspominać poród jako coś cudownego i chcą mieć często kolejne dzieci.

  15. vyralinfection on

    Tak, to się nazywa nostalgia. Wszystko, zawsze, jest lepsze kiedy wspominasz bycie młodszym. “Kiedyś to to było” to fenomen tak stary jak ludzkość. Po ciebie też przyjdzie.

  16. Mój chrzestny zawsze mówi jakie to oni w tamtych czasach mieli super dzieciństwo a nie to co teraz…

  17. Tytlko 16%? Panie, w moim regionie było jakoś w 2006 pod 30%. 16% to by było bajkowo.

  18. Realistic-Safety-565 on

    Wręcz przeciwnie. Mam wrażenie że masa Polaków nie pamiętających lat 90 naczytała się o bezrobociu i pałuje się do tego jak rzekomo było strasznie. Patrząc przy tym na takie zdjęcia jak w OP, które nie pokazują biedy – to był business as usual. A po latach 80 to naprawdę był softcore, zwłaszcza te stragany na których wreszcie można było kupić tanio spodnie na dupę. Z dzisiejszej perspektywy to bieda, ale po latach 80 wszystko to cieszyło. Nie mówiąc o tym że o ile w 92 rzeczywiście mało kto miał ten komputer i mikrofalówkę, to w 99 nikogo już to nie dziwiło. Owszem, można było wpierdol dostać na ulicy zanim w 2004 dzicz wyjechała na zmywak do UK, ale to tyle.

  19. Pamiętam, że widziałam game boya przez 5 minut u jakiegoś kuzyna kuzyna i myślałam, że mi oczy z orbit wyskoczą, takie to było piękne. Ale nie dał pograć. Komputer w domu to był commodore 64 od brata, też nie dał pograć.

  20. Rozmawiałem z ciocią na ten temat i wszyscy sie cieszyli życiem wtedy bo to było zaraz po upadku komunizmu w polsce więc ludzie sie cieszyli z rzeczy z ameryki i ogólnie wolnego świata.

  21. wiem ja ze wczesnych 2000 pamiętam zapach sików na stacji Stadion Narodowy, pomijam na Centralnym

  22. 90 te byly okropne

    Do 80 ych mam nostalgie, bo bylam nastolatka i mialam wywalone na wszystko

  23. Grouchy_Sea1291 on

    Urodziłem się w 1990 i na własne oczy widziałem upadek PGRów I to co co się stało z ludźmi po tym. Alkoholizm bezrobocie i bieda.
    Przemiana lat 2000 polskiej wsi była widoczna nawet dla takiego ignoranta i szczyla jak ja.
    Ciężko mi wskazać jedną zaletę lat 90 w porównaniu do tego co powstało potem.

  24. A teraz młodzi mówią że unia zła. Niech sobie posiedzą na granicy w maluchu z przegrzanym silnikiem, tylko po to żeby cię wyjebali na koniec kolejki, bo w deklaracji nie wypełniłeś że masz 20 dojczmarek w kieszeni.

  25. Lata 90 były fajne bo byłem wtedy dzieckiem/nastolatkiem, a dla każdego ten wiek jest fajny o ile nie urodził się np w 1935.

    Ale tak – ludzie zawsze myślą że akurat teraz gdy oni zaczynają pracę jest gorzej, że kiedyś było lepiej… Chyba jednak mamy na tyle widoczny wzrost jakości życia ogółem że nie jest to aż taki popularny w PL jak gdzieś indziej

  26. Normal-Forever-8813 on

    Ja się urodziłem w 89’ i dla mnie to czasy trzepaka, oranżady, zapiekanki ze sklepiku szkolnego i grania w emulowane pokemon red na kompie u kumpla.

    A to że rodzice pożyczali kasę, mieli problemy z zatrudnieniem, żyli od awarii do awarii, ściągali rupiecia auto z Niemiec to inna sprawa. I setki innych problemów

  27. TheodoreTheVacuumCle on

    nie, nie mam takiego wrażenia bo wtedy nie żyłem. ale pamiętam jak w późnych latach 2000 chleb kosztował niecałe 2zł, a pendrive 8GB 80zł.

    ja dobrze wspominam, że chociaż nie mogłem pomieścić wszystkich gier jakie chciałem na komputerze z komunii, to mogłem się nawpierdalać chipsów i coli do porzygu za 5zł od dziadka.
    każde czasy mają swoje plusy i minusy.

  28. chicken_constitution on

    Well… To trochę zależy od punktu widzenia. Lata 90 były lepsze od lat 80. Ale czy były dobre?… 

  29. No-Struggle3613 on

    A bo panie, 30 lat temu to bez zadyszki na czwarte piętro wbiegałem. A teraz? Nawet na pierwsze nie mogę bez postoju na półpiętrze.

    I tak to się kręci…

  30. “Zamiast tego słyszę, że”

    od kogo?

    bo ja nie słyszałem.

    zawsze słyszę że była bieda itd.

  31. Round-Membership9949 on

    Myślę, że może być podobnie jak z latami ’70 – są idealizowane, przez kontrast do lat ’80, które były u nas jedną wielką katastrofą i straconą dekadą. W efekcie wszystko co wcześniej i później jawi się w różowych barwach.

  32. A ktoś tak twierdzi? Lata 90-te były masakryczne ekonomicznie, ale miały niesamowity powiew świeżości po stęchliźnie PRL i miały wiele niekonomicznych pozytywnych aspektów: otwarcie na świat choćby przez media, coraz bardziej zapełniające się sklepy czymś innym niż octem i resztkami których nikt nie wziął spod lady,
    Czy możliwość pojechania do RFN na szparagi (z których mój ojciec po 2 miesiącach przywoził prawie dwuletnią pensję) i zobaczenia czegoś więcej bo można było sobie skoczyć do Holandii, Belgii, Danii. Brak smartfonowych zombie, ogólny szacunek do kultury i nauki. Zdecydowanie mniejsze skomplikowanie życia na każdym kroku.

  33. No nwm moi rodzice nie mówią o tych czasach najlepiej. Wspomnienia jakie mają oczywiście że są super, ale jak rozmawiałem z tatą o tym jak wtedy było to zdecydowanie były to czasy nacechowane w Polsce dużo większą niż dziś przestępczością.

    Ale to pewnie też część obrazka bo mój tata był już wtedy młodym dorosłym i to policjantem w dodatku

  34. Nostalgia w stosunku do lat 90. istnieje i mi również się udziela, ale nie wyklucza to w żaden sposób pamiętania o tym, że życie było ogólnie dużo trudniejsze niż dzisiaj.

  35. To przeklejka mojego komentarza z bardzo podobnego wątku:

    Tak, dzieciństwo było fajne. Moja rodzina nie była biedna, ale Warmia była biedna i jak tak obiektywnie o tym pomyślę to:

    – policja miała jakiegoś UAZa i Poloneza (a jeszcze wcześniej Nysę),

    – karetką był Polonez Truck,

    – w ogóle w budynkach użyteczności publicznej normą były brudne ściany, odpadające tynki itp.,

    – w czasach, gdy zachód cieszył się z Playstation 1 u nas na komunie dzieciaki dostawały Pegazusa,

    – w ogóle to na komunie niektórzy rodzice kombinowali jak dzieciakowi kupić rower – górala – bo to był wtedy top prezent, a pieniądze z komunii często spłacały długi w sklepie,

    – a własnie, Droga Młodzieży, wiecie co to zeszyt w sklepie?

    – mnóstwo dzieciaków ze szkoły miało obiady z MOPSu,

    – parking na osiedlu to były głównie Maluchy, Duże Fiaty, Polonezy. Zachodnich aut było tyle co kot napłakał. W ogóle samochodów było mało, a nowy samochód, taki z salonu to było wydarzenie takie, że każdy facet szedł oglądać, a właściciel dumny prezentował,

    – komputer to była Amiga, C64 czy inne Atari, a nie jakieś pecety,

    – piłka taka do gry w nożną za 16zł to było COŚ, a jak ktoś dostał jakąś droższa to broń Cie Boże odbić na asfalcie czy betonie, bo szkoda,

    – jakieś sale zabaw? Parki rozrywki? W Olsztynie była chyba jedna sala zabaw, a przynajmniej jedną odwiedziłem i to tylko raz, a o parku rozrywki to ja nawet nie słyszałem,

    – bezrobocie było chujowe. Mieć pracę w wielu rejonach kraju to już było dużo, a mieć legalną pracę to już w ogóle rarytas. I tu dopowiem jedną rzecz – jak nie wiecie skąd w ludziach, którzy w latach 90-tych byli na rynku pracy kultura zapierdolu to wyjaśniam, że właśnie stąd – z bezrobocia tamtych lat i tego jak łatwo było się kogoś pozbyć i znaleźć inną osobę na jej miejsce.

  36. Dla mnie to brzmi jak rozmowa z kimś urodzonym po 2000. Nawet najbogatsi ludzie w Polsce byli zmuszeni obcować w jakiś tam sposób z biedą w latach 90. Z powodu po prostu specyfiki faktu, że rozpadał się komunizm. Większość dzieciaków czy biednych czy bogatych wciąż chodziło do tych samych szkół, a często nawet mieszkali nie daleko siebie. To nie tak jak dzisiaj, kiedy jest mniej biedy a bogaci już niemal całkowicie się odseparowali.

  37. >Ludzie naoglądali się „Przyjaciół”, „Z Archiwum X” i wmówili sobie, że u nas było jak w USA.

    Jak ktoś chce obejrzeć aspekty rzeczywistości lat 90 to polecam poniższe tytuły:

    [https://www.filmweb.pl/film/Arizona-1997-36665](https://www.filmweb.pl/film/Arizona-1997-36665)

    [https://www.filmweb.pl/serial/Ballada+o+lekkim+zabarwieniu+erotycznym-2003-122660](https://www.filmweb.pl/serial/Ballada+o+lekkim+zabarwieniu+erotycznym-2003-122660)

    (choć formalnie ten drugi to już wypuszczony później)

  38. MushroomOutrageous on

    Pamiętam, wszyscy byli milionerami. Szkoda, że mało można było kupić za te miliony 😉

  39. Wydaje mi się że świat ruszył dość szybko do przodu i ludzie mają po prostu problem z adaptacją do nowego świata bo świat zmienia się szybciej niż oni są w stanie nadążyć.

  40. Tak! Pamiętaj jak na yt kiedyś cała komedia polegała na latach 90 (czytaj tazosy, dragon ball, mtv, i jakieś inne gówno) jak ja się cieszę że te czasy przeminęły

  41. Mundane-Act-7637 on

    Widziałam zdjęcia, kasety i część wspomnień rodziny. Trzymałeś kontakt z większą ilością ludzi, wieczorami się nudziłeś, a spotkanie z kimś to była ekscytacja i potrafili wszyscy tańczyć i śpiewać bez niewiadomo czego.

    Ja tych czasów nie pamiętam, ale mam swój rodzaj potrzeby biedy, większej kooperacji z ludźmi, chodzania spać jak idzie zmrok, wstawania jak jest ranek. Obecnie jest wszystkiego za dużo, zbyt dużo rozpraszaczy, a ludzie nie są wcale zbyt ludzcy. Wesela to przykry obowiązek dla gości, wiek pierwszej inicjacji seksualnej rośnie, ludzie nie wchodzą w relacje, a nastolatkowie mimo wieku beztroski czują się samotni i nie mogą złapać kontaktu z rówieśnikami. 🫠
    To nie chodzi o realia Polski wtedy, po prostu fajnie byłoby jakby ktoś wyłączył internet, a pewne rzeczy byłyby mniej dostępne i faktycznie sprawiały radość jak je dorwiesz. Obecnie nawet truskawki jesteś w stanie jeść w grudniu, a jak chcesz zgłosić problem w biurze obsługi to musisz rozpracowywać algorytm w jakim są dodane botyz

  42. Ludzie patrzą przez pryzmat tego że byli młodzi a nie przez pryzmat obiektywizmu.

    Obiektywnie to były paskudne czasy, mafia, pospolite gangusy i zwykłe złodziejstwo… zostawione radio w samochodzie gwarantowało wybitą szybę. Bieda i niedożywienie dzieci,