Oh wise alcoholic of the lake, please tell me your secrets
barbareusz on
Offtopicowo, najbardziej przerażająca jest dla mnie możliwość wpadnięcia w takiej sytuacji do odkrytego włazu kanału burzowego. Taki właz może sobie spokojnie czekać tuż pod powierzchnią płytkiej, zdawałoby się, wody. I wtedy jest człowiek – chlup – nie ma człowieka i raczej już nie będzie. Kiedyś dziwiłem się, że podczas akcji okołopowodziowych ratownicy używają łodzi nawet przy niskim poziomie zalania, a to właśnie dlatego
10 Comments
Czy flaszka czekała na wujka?
Przynajmniej nic się stłukło po drodze
Wujek stwierdził że jak zalało na zewnątrz, to wypada również zalać od wewnątrz
Wygląda na to, że ryzykował życie dla wódy. Takie zachowanie ma swoją nazwę: alkoholizm. Smutna historia tak naprawdę.
Bohater na jakiego nie zasługujemy
https://preview.redd.it/55ot6k3h33fg1.jpeg?width=1079&format=pjpg&auto=webp&s=4eac4ec0bf0b5819a0a7a9243c609fa98ea91c51
Oh wise alcoholic of the lake, please tell me your secrets
Offtopicowo, najbardziej przerażająca jest dla mnie możliwość wpadnięcia w takiej sytuacji do odkrytego włazu kanału burzowego. Taki właz może sobie spokojnie czekać tuż pod powierzchnią płytkiej, zdawałoby się, wody. I wtedy jest człowiek – chlup – nie ma człowieka i raczej już nie będzie. Kiedyś dziwiłem się, że podczas akcji okołopowodziowych ratownicy używają łodzi nawet przy niskim poziomie zalania, a to właśnie dlatego
Szkoda że tak szybko zakończył karierę aktorską.
https://preview.redd.it/azz46wqgb3fg1.png?width=2280&format=png&auto=webp&s=e9e49ff33c263d7faeece7eb43b53274321e0fe8
przeczytałem:
Wujek zasuwał po flaszkę z/do domu zalanego kolegi
Dodam jeszcze, że powiedzenie „nieźle popłynął” nabrało teraz kolejnego sensu