








The guy got PLN 300 from a speed camera, but instead of paying, he came to Canard on Monday with such a letter.
What is the matter? The guy professionally deals with measurements and pointed out to officials that they have no idea how to properly make measurements. And he proves that he was driving correctly. If you think about what a guy writes, actually no speed camera in Poland guarantees the correct measurement, because there is always a post, sign, fence, etc. somewhere, knowing Polish officials, I believe that he is right. Only, will this letter change something in the clerical mentality? Knowing his life, they will make it immediately and … they will sweep the matter under the rug. And it will continue to be the old way – that is, though you are not necessarily guilty.
What do you think about this matter?
https://www.reddit.com/gallery/1mcz3ir
Posted by jombrowski
33 Comments
Sądzimy że sąd się wypowie, ale osobiście nie wierzę że jechał 50 km/h. (Ale to, oczywiście, nie ma znaczenia.)
Bo w sumie na to że jechał przepisowo, mamy tylko obietnicę producenta prędkościomierza że działa poprawnie.
Przeczytałem i w sumie to chłop za pierwszy argument uznał fakt że jeździ droga często więc nie ma możliwości aby przekroczył prędkość xD a potem to tylko bełkot o tym że on to jest informatyk od pomiarów, wszyscy kłamią, fotoradary nie mierzą a przecież on jeździ tam 21 razy i z tego powodu nie przekroczył prędkości.
Takie pismo to mógł każdy napisać i się szczycić że całe życie pracował przy pomiarach.
Punkt pierwszy mnie przekonał. Od razu bym mu przyznał rację.
A tak na poważnie to żaden pomiar nie będzie doskonały. Musieliśmy w ogóle zrezygnować z tego. Piratów drogowych byłoby więcej.
Tak samo z opiniami biegłych badających okoliczności wypadków. Każdego można tak podważyć i puszczać bandytów wolno.
Fotoradary mogą się mylić, bo mogą być źle skalibrowane i/lub użyte w nieodpowiednim miejscu, gdzie elementy metalowe mogą zaburzać fale. Mam przykład mojego brata który ma dowód że przekroczył prędkość maksymalnie o 15km/h a wykryli mu fotoradarem ręcznym bodajże przekroczenie o 28km/h. Jaki to dowód? Prędkość z GPS zarejestrowana na kamerce i obliczenia matematyczne na podstawie kamerki w aucie pokazujące jak szybko pokonał odległość od dwóch słupków biorąc pod uwagę w jakiej znajdują się odległości. Te dwie rzeczy plus prędkość jaką widział na prędkościomierzu mowią, że jechał sześdziesiąt kilka (61-65, na prędkościomierz w aucie trzeba brać poprawkę bo odrobinkę zawyża, zgodnie ze wzorem na to o ile maksymalnie może zawyżać, ale GPS jest bliższy prawdy jak i wyliczenia matematyczne). A radar wykrył prawie osiemdziesiąt.
Ale nie ważne. Mandat przyjął i tyle, i tak jakiś mandat mu się należał. Tylko w niższych widełkach. Przez niekompetencje policjantki zapłacił mandat z wyższych widełek. Na sugestie, że fotoradar zawyzył oburzyła się i wysmiewającym tonem “TO PAN KWESTIONUJE TO URZADZENIE?”. Tak, kwestionował kompetencje osoby obsługującej urządzenie bo błąd być może wynikal z tego, że mierzyła tam gdzie są metalowe barierki, droga była łukiem oraz miała inne przeszkody typu billboardy, duże znaki, tablice. Być może, jaki był powód błędu się nie dowiemy. Ale samo urządzenie tez można kwestionować skoro masz 3 dowody że jechałeś 20km/h wolniej niż fotoradar mówi. Tylko dla świętego spokoju nie było warto z tłukiem (tłuczką?) się kłócić.
Tutaj natomiast mamy do czynienia z radarem stacjonarnym. Choć **typ podaje argumenty, że tablica metalowa może tam zaburzać pracę fotoradaru – być może ma rację**. Nie wiem w którym to miejscu jest. Ale kurcze inne argumenty tego typa są absurdalne “bo często tam jeżdżę”. Niepotrzebnie od tego zaczynał. I jeszcze typowo cebulakowe ‘proszę nie nękać ojca’. No tak, bo pismo urzędowe to nękanie. Prawie jak redneck z “wolnej” ameryki. Bo jak ojciec ma 75 lat to jest wolny od przepisów i od pism urzędowych.
Koniec końców – nie wiem. On może mieć racje, to nie żadne science fiction. Fotoradar może być źle zamontowany.
“Dowodzi, że jechał prawidłowo”? On niczego nie dowodzi
“Bo ja nigdy”. No to jak nigdy to po co pisać takie epistoły? No i te metalowe przewody jako zwierciadła przekonały mnie o niewinności!
Kolejny od “szybko ale bezpiecznie” tfu.
Najlepsi są zawsze fachowcy. Znam księgową, która tak skutecznie zaktualizowała firmowy komputer, że aż sformatowała dysk.
Zapisać sobie pismo i więcej nie płacić 😎 właśnie znalazłeś ten jeden prosty trik! Policja Cie nienawidzi
Jak na osobę z wykształceniem technicznym, dość słabo zna znaczenie słowa “dowód”. No i zawsze jeździł wolno, więc tym razem na pewno też nie przekroczył. Co to ma być, indukcja matematyczna?
Jego teoria niczego nie dowodzi, bo w oczach sądu nie jest biegłym powołanym przez sąd.
W tych wszystkich dziewięciu punktach myślałem, że poprze się materiałem wideo. Wtedy argument “ja mam rację, a wy nie” miałby jakiś fundament.
„Czy pytaliście o zgodę okolicznych mieszkańców na smażenie ich mikrofalami radiowymi?”
Brzmi jak foliarstwo.
“Czy pytaliście o zgodę okolicznych mieszkańców na smażenie ich falami radiowymi” O chuj ale odjechał xD
Jedyny rozsądny argument tutaj (ale za to najsilniejszy), to punkt o metalowych tablicach znajdujących się naprzeciw fotoradaru.
Nienawidzę fotoradarów i mandatów, ale przeczytałem wypociny jego ugułem całe te i dałbym mu mandat za sam ton jaki przyjął xD
Ja pierdolę xD O ile może faktycznie pracował z takimi urządzeniami i ciekawe jest to co pisze o sposobie pracy radaru jak i jego umiejscowienia, tak dosłownie zaczyna od tego, że wyrobił sobie nawyk i *nie ma opcji*, żeby przekroczył prędkość. No tak, bo człowiek nie może się, no nie wiem, zagapić, zamyślić, zapomnieć? Jezus maria xD
Jest magistrem informatyki ^([citation needed]), przez wiele lat pracował w firmie zajmującej się urządzeniami pomiarowymi ^([gdzie?]), no i? Nie przedstawił żadnych faktów tylko swoje teorie.
“Skarb państwa jeszcze pójdzie z torbami przez te Wasze cudowne wynalazki z Francji” xD
“Ale nie *OTAKE Polske* w 1989 walczyliśmy” xD
Była lata temu taka sytuacja że facet coś tam w sądzie dowodził że fotoradar fałszował wyniki bo jakoś słup stał w polu jego widzenia.
Przeprowadzono analizy które kosztowały pierdylion złotych i ustalono że miał rację: fotoradar zaniżał 🙂
“PRZESTAŃCIE NĘKAĆ MOJEGO OJCAAAA!!!!”
“Bo ja tu jeżdżę regularnie i nigdy bym nie przekroczył prędkości”
“bo ja magister”
“bo wy głupi”
“bo skąd wiadomo, że to działa?”
“smażycie ludzi radarami!”
Nie wiem, nie znam się na radarach, ale ja bym wyrzucił do kosza, bo wygląda jak pierdolenie.
Szczególnie główny “dowód” – ja tu od zawsze jeżdżę i nigdy mandatu żem nie dostał!
Sądzę że autor pisma to grafoman i pokazuje się jako typ człowieka który świetnie pasowałby na starego wykładowcę na jakiejś uczelni wyższej. Już nie wspominając o wielokrotnym powoływaniu się na swoje wykształcenie xD
>smażenie ich mikrofalami radiowymi
Chuja z typa a nie ekspert xD
>ja mu wierzę
Wierzysz mu bo rzucił spam fachowych pojęć bez żadnych źródeł czy dowodów? To tak nie działa
>Znając polskich urzędników, ja wierzę facetowi, że ma rację
Znając polskich kierowców, to ja wierzę radarowi, szczególnie jeśli linia obrony kierowcy to “ja jeżdżę tu często, więc na pewno uważam”.
Wczesne oznaki demencji :v
Jeśli nie zgadza się z mandatem to ma wolną drogę sądową. Może mieć rację z fizycznego/metrologicznego punktu widzenia ale od weryfikacji tej racji jest biegły/sąd a nie zwykły urzędnik.
Historie z mchu i paproci nie pokryte żadnymi dowodami.
Punkt 7.
Koleś rozwiał wątpliwości, że to co napisał wcześniej jest bełkotem pseudotechnicznym, napisanym tak, by wyglądał na prawdopodobny.
Absolutne kino
> Gdyby tak przemyśleć to, co facet pisze, to właściwie żaden fotoradar w Polsce nie gwarantuje prawidłowego pomiaru, bo zawsze gdzieś jest jakiś słupek, znak, płot itp. Znając polskich urzędników, ja wierzę facetowi, że ma rację.
Gdyby było jak mówisz to żaden fotoradar na świecie by nie gwarantował prawidłowego pomiaru. Serio myślisz że jeden chłopek-roztropek jest lepszy niż wszyscy którzy nad tym do tej pory pracowali?
“Znając polskich urzędników, ja wierzę facetowi, że ma rację.” Doskonale wsparłeś autora pisma, dokładając do tych wypocin kolejny argument bez żadnych podstaw logicznych, analogizm zbudowany na bazie osobistego przekonania. “Ponieważ mam negatywne zdanie o urzędnikach, to uważam, że w tym przypadku też się mylą.” Czyli innymi słowy: “ostatnie trzy autobusy, jakie widziałem, były czerwone, więc kolejny też będzie czerwony”. Tylko te trzy pierwsze autobusy istniały wyłącznie w Twojej głowie. I były tramwajami, bo urzędnicy nie odpowiadają za opracowanie warunków technicznych korzystania z radarów.
*Z mojego doświadczenia wynika*, że jak jeździsz przepisowo, to nie dostajesz mandatów. Radary mają w Polsce ustawione GIGANTYCZNE tolerancje i naprawdę, można jechać +7 km/h na luzie. Jedyny mandat, jaki dostałem z fotoradaru, w mieście, był za jazdę 62/50 lata temu, a poza miastem regularnie zdarza mi się dohamowywać z opóźnieniem +/- 10 km/h, do fotoradarów przed skrzyżowaniami i nigdy nie dostałem pocztówki. No i handlujcie z tym, bo tak samo legitne argumenty, jak te, które padają na tych 8 stronach.
Całe to gadanie o braku homologacji i jeżdżenie 30 km/h koło radaru na ograniczeniu 50 km/h to zwyczajne szurstwo. I autor pisma szurem jest ewidentnie, bo pieprzy coś o smażeniu mikrofalami na otwartej przestrzeni… Wychodząc na minutę na słońce, dostajecie na łeb tyle promieniowania elektromagnetycznego, co rozmawiając przez trzy telefony komórkowe przy uchu, przez godzinę. Tak, że ten. Jerzy Zięba też jest inżynierem. Tylko gadania o tym, że policja okrada kierowców, żeby poprawiać własny budżet, tam brakuje.
Za takie pismo jeśli nie udowodni swoich racji za pomocą dokumentów powinien dostać 100 krotność mandatu, on tam niec nie udowadnia tylko foliarsko bredzi
Tyle stron czegos co ma byc ‘ala madre’ a pobieznie przetacza sie po paru sensownych argumentach, gdzie w wiekszosci tekst odplywa w polityke, foliarstwo i ego. Tekst zreszta ma zdecydowanie zly styl i wybrzmiewa absolutnie niepowaznie jesli chcemy go uzyc jako swoistego rodzaju piesci argumentow paragrafow i prawa.
Chlop ma dobra intencje, ale zle wykonanie. Przeczuwam tez, ze to jak najbardziej skonczy sie w sadzie i dlugie teksty zaczna sie skracac do zdania, 3 punktow i podpisu 🙂
Jechał zgodnie z prędkością,no przecież bym was nie okłamał!
Spodziewałem się w komentarzach oburzenia na fotoradary i policję, a tu proszę, wszyscy wykazali się krytycznym myśleniem i zdrowym rozsądkiem. Co za miłe zaskoczenie.
Zasadniczo klasyka – z tablicą wprowadzającą błąd pomiaru może mieć racje, ale dodał 4 strony pierdolenia o niczym i rozmył temat