Od czasu jak mieszkałem w Irlandii 10 lat nie tknę już UHT, to nie smakuje jak mleko 🙂 Jak już piję mleko, to z Lidla w szklanych butelkach lub Piątnica. Najbardziej mi chyba smakuje w Polsce Piątnica.
No ale od pewnego czasu odstawiłem mleko.
capitan_turtle on
Ja używam mleka pasteryzowanego w ultra wysokiej temperaturze (UHT), denaturuję to część białek i niszczy część wartości odżywczych ale za to może leżeć bardzo długo, a ja nie zużywam dużo więc lepsze jest takie co się nie popsuje.
Sojowe słodzone z Alpro albo owsiane Alpro Nie mleko, zależy czy z kawą, herbatą, czy czekoladą 🙂
Chance-Platform-3767 on
Wiejskie, jeszcze ciepłe
zandrew on
Tylko łaciate mi smakuje. Takie z butelki, 3.2 %
TooMountainous44 on
Chciałbym zawsze pić prosto że źródła, ale gdy próbuję, to wszystkie matki z dziećmi uciekają z parku.
Blubi13 on
Fembojskie, chyba że jak nie ma to tombojskie
DestinationVoid on
Uszate
Jandrekpendrek on
Mleko jest dla cielaków – młodych krów.
ene_due_rabe on
Wychowałem się na mleku ze szklanych butelek ze sreberkiem, ale dzisiaj już nie fisiuję – UHT 3.2% i tyle, najczęściej Łaciate.
Anubissama on
UHT, 0,5% tłuszczu.
[deleted] on
[deleted]
Embarrassed_Aerie969 on
To jest badanie wieku czytelników? 😀
Mleko chmielowe oczywiście
Aferix44 on
Białe
Incorrigible_Gaymer on
UHT 3,2% bez laktozy. Firma nie ma znaczenia
Tolice1992 on
Roślinne, najchętniej alpro z wysoką zawartością białka
Hunterine on
Z kartonu, w promocji
Jandrekpendrek on
Jeszcze tak apropo produkcji przemyslowej:
System nastawiony na maksymalizację produkcji mleka, którego kluczowym elementem jest sztuczna inseminacja, może powodować cierpienie zwierząt na kilku płaszczyznach. Wynika to z traktowania krowy nie jako żywej istoty, a jako “jednostki produkcyjnej”.
Oto główne przyczyny cierpienia:
1. Cierpienie fizyczne związane z presją na wydajność
Ciało krowy jest eksploatowane do granic możliwości, co prowadzi do licznych i bolesnych problemów zdrowotnych:
* Zapalenie wymienia (Mastitis): To bardzo bolesna infekcja wymion, niezwykle częsta u krów wysokowydajnych. Intensywna produkcja mleka osłabia naturalne bariery ochronne wymienia, czyniąc je podatnym na bakterie.
* Choroby metaboliczne: Ogromny wysiłek energetyczny związany z produkcją mleka prowadzi do chorób takich jak ketoza (organizm czerpie energię z własnych tkanek) czy gorączka mleczna (tężyczka poporodowa), która może prowadzić do paraliżu.
* Kulawizny: Krowy mleczne spędzają większość życia na twardych, betonowych podłogach, a nie na pastwiskach. Ogromna masa ciała i obciążenie organizmu produkcją mleka prowadzą do bolesnych schorzeń nóg i stawów.
* Ogólne wyczerpanie: Cykl ciągłej laktacji i następujących po sobie ciąż jest dla organizmu krowy wyniszczający.
2. Trauma związana z oddzieleniem cielęcia od matki
To jeden z najbardziej dotkliwych aspektów emocjonalnych.
* Zerwanie naturalnej więzi: Krowa i cielę tworzą bardzo silną więź. W hodowli przemysłowej cielęta są odbierane matkom w ciągu kilku godzin lub dni po porodzie. Robi się to, aby mleko, które naturalnie przeznaczone jest dla cielaka, mogło zostać sprzedane.
* Stres i cierpienie psychiczne: Zarówno matka, jak i cielę przeżywają ogromny stres. Obserwuje się, że przez wiele dni nawołują się nawzajem i wykazują objawy niepokoju. Jest to bezpośrednie zaprzeczenie ich podstawowym instynktom.
3. Stres i inwazyjność procedur
* Sztuczna inseminacja: Sama procedura jest inwazyjna i stresująca. Wymaga unieruchomienia krowy, wprowadzenia przez inseminatora jednej ręki do jej odbytnicy (w celu zlokalizowania i unieruchomienia macicy) oraz wprowadzenia pistoletu inseminacyjnego do dróg rodnych.
* Synchronizacja hormonalna: W dużych stadach często stosuje się terapię hormonalną, aby zsynchronizować ruję u wielu krów jednocześnie. To ułatwia zarządzanie, ale jest sztuczną ingerencją w naturalny cykl zwierzęcia.
4. Skrócona długość życia i “brakowanie”
* Przedwczesna śmierć: Krowa w naturalnych warunkach może żyć nawet 20 lat. W systemie przemysłowym jej “życie produkcyjne” trwa zaledwie 5-6 lat (3-4 laktacje).
* “Brakowanie”: Gdy wydajność krowy spada, staje się ona “nieopłacalna ekonomicznie”. Jest wtedy “brakowana”, czyli usuwana ze stada i wysyłana na ubój. Powodem nie jest starość, ale spadek produktywności, problemy z płodnością lub przewlekłe choroby (np. kulawizna), które są wynikiem intensywnej eksploatacji.
Podsumowując, cierpienie w tym systemie ma charakter zarówno fizyczny (choroby, ból, wyczerpanie), jak i psychiczny (stres, strach, trauma związana z odbieraniem potomstwa i niemożnością realizacji naturalnych zachowań). System ten priorytetyzuje wydajność ekonomiczną ponad dobrostan zwierząt.
Firanka on
krowie, zwykle 0,5%, uht
SlyScorpion on
3,2%. Z butelki czy kartonu nie ma różnicy, ważne jest że kupiłem w promocji za 1,99 przy zakupie 6 litrów lol
Namiastka on
Od jakiegoś czasu w Lidlu w lodówce maja takie w szklanych butelkach, dobre ale szybko się psuje
LeonardoAstral on
r/milk
zx6kawa on
“Inne nie mleko” owsiane od goVege, wyjątkowo mleczne jak dla mnie smakuje, fajnie wypić szklaneczkę albo kakao zrobić. Budyń zresztą też
ElectricLiterature on
Czekoladowe lub migdałowe z Alpro.
Froggyshop on
Zimne, 2% z butelki.
gobbek on
W domu Łaciate Protein+ Mleko UHT bez laktozy, a w pracy zwykłe Łaciate 3.2%, bez laktozy, bo firma nie wspiera gymratów i nie kupuje Protein+ 🙁
Realistic_Society701 on
Żadne.Mleko jest dla cieląt a nie starych byków.
greeneyed2505 on
Do kawy owsiane albo sojowe o smaku waniliowym. Do potraw z użyciem mleka (naleśniki, ciasta, owsianki itd) mleko bez laktozy 1,5% tłuszczu. Nie mam nietolerancji laktozy, ale bardziej mi ono smakuje, niż zwykłe
Rosomack_ on
Bez laktozy. Organizm zaczął się burzyć a ja nie mogę odpuścić mleka od czasu do czasu :'(
Nejsejre on
Od krowy, w słoju 2,5 L
Both-Reason6023 on
Sojowe i owsiane
RutabagaSeveral4675 on
Owsiane barista
soursheep on
owsiane barista, ale nie z alpro tylko takie w szarych kartonach. mój organizm nie toleruje produktów mlecznych (nie przez laktozę) i to jedyny typ mleka roślinnego który nie ssie.
45 Comments
Nie piję.
To które jest w promocji xD
Krowie.
Sojowe z wapniem
Migdałowe
(hur dur to nie mleko tylko napój migdałowy według prawa)
Bez laktozy.
Białe
Czekoladowe, mimo że coraz trudniej znaleść brązowe krowy które je dają.
https://preview.redd.it/rd1cj1wzesgf1.png?width=311&format=png&auto=webp&s=7de30f17e705bf51c9030224c81436c3c6c2c02a
Od czasu jak mieszkałem w Irlandii 10 lat nie tknę już UHT, to nie smakuje jak mleko 🙂 Jak już piję mleko, to z Lidla w szklanych butelkach lub Piątnica. Najbardziej mi chyba smakuje w Polsce Piątnica.
No ale od pewnego czasu odstawiłem mleko.
Ja używam mleka pasteryzowanego w ultra wysokiej temperaturze (UHT), denaturuję to część białek i niszczy część wartości odżywczych ale za to może leżeć bardzo długo, a ja nie zużywam dużo więc lepsze jest takie co się nie popsuje.
Owsiane albo zwykle (czasem magiczne)
Żadne
Jedyne właściwe.
https://preview.redd.it/xw5ns6mmfsgf1.png?width=1021&format=png&auto=webp&s=0d43edfa6a4a0ead57601209c6a4b2d5fcbd298d
1,5 procent laktozfree👍🙈
Sojowe słodzone z Alpro albo owsiane Alpro Nie mleko, zależy czy z kawą, herbatą, czy czekoladą 🙂
Wiejskie, jeszcze ciepłe
Tylko łaciate mi smakuje. Takie z butelki, 3.2 %
Chciałbym zawsze pić prosto że źródła, ale gdy próbuję, to wszystkie matki z dziećmi uciekają z parku.
Fembojskie, chyba że jak nie ma to tombojskie
Uszate
Mleko jest dla cielaków – młodych krów.
Wychowałem się na mleku ze szklanych butelek ze sreberkiem, ale dzisiaj już nie fisiuję – UHT 3.2% i tyle, najczęściej Łaciate.
UHT, 0,5% tłuszczu.
[deleted]
To jest badanie wieku czytelników? 😀
Mleko chmielowe oczywiście
Białe
UHT 3,2% bez laktozy. Firma nie ma znaczenia
Roślinne, najchętniej alpro z wysoką zawartością białka
Z kartonu, w promocji
Jeszcze tak apropo produkcji przemyslowej:
System nastawiony na maksymalizację produkcji mleka, którego kluczowym elementem jest sztuczna inseminacja, może powodować cierpienie zwierząt na kilku płaszczyznach. Wynika to z traktowania krowy nie jako żywej istoty, a jako “jednostki produkcyjnej”.
Oto główne przyczyny cierpienia:
1. Cierpienie fizyczne związane z presją na wydajność
Ciało krowy jest eksploatowane do granic możliwości, co prowadzi do licznych i bolesnych problemów zdrowotnych:
* Zapalenie wymienia (Mastitis): To bardzo bolesna infekcja wymion, niezwykle częsta u krów wysokowydajnych. Intensywna produkcja mleka osłabia naturalne bariery ochronne wymienia, czyniąc je podatnym na bakterie.
* Choroby metaboliczne: Ogromny wysiłek energetyczny związany z produkcją mleka prowadzi do chorób takich jak ketoza (organizm czerpie energię z własnych tkanek) czy gorączka mleczna (tężyczka poporodowa), która może prowadzić do paraliżu.
* Kulawizny: Krowy mleczne spędzają większość życia na twardych, betonowych podłogach, a nie na pastwiskach. Ogromna masa ciała i obciążenie organizmu produkcją mleka prowadzą do bolesnych schorzeń nóg i stawów.
* Ogólne wyczerpanie: Cykl ciągłej laktacji i następujących po sobie ciąż jest dla organizmu krowy wyniszczający.
2. Trauma związana z oddzieleniem cielęcia od matki
To jeden z najbardziej dotkliwych aspektów emocjonalnych.
* Zerwanie naturalnej więzi: Krowa i cielę tworzą bardzo silną więź. W hodowli przemysłowej cielęta są odbierane matkom w ciągu kilku godzin lub dni po porodzie. Robi się to, aby mleko, które naturalnie przeznaczone jest dla cielaka, mogło zostać sprzedane.
* Stres i cierpienie psychiczne: Zarówno matka, jak i cielę przeżywają ogromny stres. Obserwuje się, że przez wiele dni nawołują się nawzajem i wykazują objawy niepokoju. Jest to bezpośrednie zaprzeczenie ich podstawowym instynktom.
3. Stres i inwazyjność procedur
* Sztuczna inseminacja: Sama procedura jest inwazyjna i stresująca. Wymaga unieruchomienia krowy, wprowadzenia przez inseminatora jednej ręki do jej odbytnicy (w celu zlokalizowania i unieruchomienia macicy) oraz wprowadzenia pistoletu inseminacyjnego do dróg rodnych.
* Synchronizacja hormonalna: W dużych stadach często stosuje się terapię hormonalną, aby zsynchronizować ruję u wielu krów jednocześnie. To ułatwia zarządzanie, ale jest sztuczną ingerencją w naturalny cykl zwierzęcia.
4. Skrócona długość życia i “brakowanie”
* Przedwczesna śmierć: Krowa w naturalnych warunkach może żyć nawet 20 lat. W systemie przemysłowym jej “życie produkcyjne” trwa zaledwie 5-6 lat (3-4 laktacje).
* “Brakowanie”: Gdy wydajność krowy spada, staje się ona “nieopłacalna ekonomicznie”. Jest wtedy “brakowana”, czyli usuwana ze stada i wysyłana na ubój. Powodem nie jest starość, ale spadek produktywności, problemy z płodnością lub przewlekłe choroby (np. kulawizna), które są wynikiem intensywnej eksploatacji.
Podsumowując, cierpienie w tym systemie ma charakter zarówno fizyczny (choroby, ból, wyczerpanie), jak i psychiczny (stres, strach, trauma związana z odbieraniem potomstwa i niemożnością realizacji naturalnych zachowań). System ten priorytetyzuje wydajność ekonomiczną ponad dobrostan zwierząt.
krowie, zwykle 0,5%, uht
3,2%. Z butelki czy kartonu nie ma różnicy, ważne jest że kupiłem w promocji za 1,99 przy zakupie 6 litrów lol
Od jakiegoś czasu w Lidlu w lodówce maja takie w szklanych butelkach, dobre ale szybko się psuje
r/milk
“Inne nie mleko” owsiane od goVege, wyjątkowo mleczne jak dla mnie smakuje, fajnie wypić szklaneczkę albo kakao zrobić. Budyń zresztą też
Czekoladowe lub migdałowe z Alpro.
Zimne, 2% z butelki.
W domu Łaciate Protein+ Mleko UHT bez laktozy, a w pracy zwykłe Łaciate 3.2%, bez laktozy, bo firma nie wspiera gymratów i nie kupuje Protein+ 🙁
Żadne.Mleko jest dla cieląt a nie starych byków.
Do kawy owsiane albo sojowe o smaku waniliowym. Do potraw z użyciem mleka (naleśniki, ciasta, owsianki itd) mleko bez laktozy 1,5% tłuszczu. Nie mam nietolerancji laktozy, ale bardziej mi ono smakuje, niż zwykłe
Bez laktozy. Organizm zaczął się burzyć a ja nie mogę odpuścić mleka od czasu do czasu :'(
Od krowy, w słoju 2,5 L
Sojowe i owsiane
Owsiane barista
owsiane barista, ale nie z alpro tylko takie w szarych kartonach. mój organizm nie toleruje produktów mlecznych (nie przez laktozę) i to jedyny typ mleka roślinnego który nie ssie.