
Recently there were some communication topics on road safety. A proposal to increase speed for electric bikes, safety comments in Helsinki or statistics from 2024 from Wrocław, where most fatal accidents were involved in trams.
Staying in this topic, a fresh film as a warning of two recently on the top means of transport – the tram and electrical scooters. Fortunately, the boy survived and miraculously did not suffer major injuries. He remains only to pay for repairing the tram, because he probably didn’t have OC.
Posted by Szydl0
10 Comments
Kwestia czasu aż to jakoś ujebia. To i gówniarze ja motorowerach.
Czy to takie szczęście to nie wiem
Ostre braki w podstawowej edukacji o zasadach ruchu drogowego. Może myślał, że tramwaj ma mu ustąpić XD albo nawet nie spojrzał czy jedzie jakiś tramwaj.
Ja jestem za tym, żeby wprowadzić obowiązkowe szkolenie z zakresu przepisów ruchu drogowego i praktycznego zarówno na rowery, jak i hulajnogi i inne tego typu pojazdy. Nie wiem jak teraz jest z kartą rowerową, czy jest dobrowolna, czy obowiązkowa. Wiem, że to są jakieś wyjątki, nie wszyscy użytkownicy tych pojazdów zachowują się nieodpowiednie, ale jak słyszę, lub widzę co jakiś czas co niektórzy wyprawiają, to strach chodzić gdziekolwiek.
Przykłady z dnia dzisiejszego, wszystkie z hulajnogami:
1. Koleś na krętej ścieżce rowerowej z ograniczoną widocznością (raz krzaki, raz wiata od przystanku) jechał szybko i prawie zderzył się z ludźmi czekającymi na autobus.
2. Dwie dziewczyny wjechały sobie na hulajnogach do centrum handlowego i jeździły po nim jakieś 10 min, zanim ochroniarz zareagował, w godzinach szczytowych.
3. Koleś chciał chyba oszczędzić sobie czasu, wysiadając z pociągu zamiast ją wyciągnąć, wszedł, ruszył i stracił zęba po wywrotce na peron (różnica poziomów między pociągiem, a peronem)
4. Jakaś babka zrobiła aferę, że przy wyjściu z peronu PKP nie ma windy przy schodach i jak ona wyniesie hulajnogę na zewnątrz, musiała randomowych ludzi prosić, żeby jej wynieśli xd (a winda jest, ale w środku długości peronu, a nie na końcach)
5. Dzieciaki jeżdżące hulajnogami wśród ludzi czekających na pociąg, czy autobus na przystankach w godzinach szczytu.
Ogólnie ludzie aż proszą się o wypadki
Ostatnio jechałem po mieście samochodem około 45-50kmh, a po chodniku dostawcy jedzenia na tych elektrycznych hulajnogach wszystkich wyprzedzali 😛
Szkoda tramwaju
Mało która osoba po wejściu na pasy dalej obserwuje sytuację na drodze. Jakby przejście ochraniała jakaś magiczna bariera uniemożliwiająca wjazd samochodów.
Wina tramwaju – jakby skręcił, to by się nic nie stało.
Ale miałam stres czekając kiedy wyskoczy XD
Jak tak o tym myślę to po prostu dwie zmiany wprowadzić i by to ucięło 3/4 wypadków z hulajkami/rowerami elektrycznymi/monocyklami i innymi wspomaganymi zapierdalaczami.
1. Jak kiedyś z motorowerem, zdawać egzamin kartę w wieku 13 lat. Robiło się to w gimnazjach za darmo. Można dorzucić obowiązek noszenia kasku z homologacją.
2. Całkowicie je wypchnąć z chodników. Zakaz jeżdżenia po chodnikach i przejściach. Ścieżki rowerowe albo ulice czyli teoretycznie tak samo jak rowery. Tak wiem, że rowerzyści jeżdżą po chodnikach mimo, że nie mogą ale bez zakazu to by wszyscy jeździli a nie tylko część.