Szybka kolej musi się zatrzymywać w każdej miejscowości, bo inaczej to pogarda elit wobec zwykłych Polaków.
Front_Isopod8642 on
Ja bym zrobiła kolej wąskotorową. To już w ogóle nikt nie straci. Nawet wolniejsi, spóźnieni i nieogarnięci dogonią i zdążą wskoczyć.
Widać pan historyk tak ukochał skanseny, że zapragnął w jakimś żyć.
Może da się, cholera, jakąś secesyjkę tutaj pyknąć? Weźmiemy sobie w te dziesięć normalnych milionów Polaków ścianę zachodnią, a miłośnicy Batyra sobie będą urzędować w jakiejś Wielkiej Husarskiej i Niepokonanej Polsce na wschodzie, razem z Berkowiczem, Bosakiem i prezesem tysiąclecia.
My się ułożymy z Łunią, oni z Łukaszenką, będzie idealnie.
Nie da się na pewno?
zyxwur on
mam bardzo proste rozwiązanie, maszynista rzuca kostką za ile przystanków sie zatrzymie
Uważam, że powinno się to rozszerzyć na pozostałe branże. Prezydent Nawrocki powinien zrezygnować ze swojego niemieckiego BMW i zamówić Izerę. OK, jeszcze ich nie produkują, więc w międzyczasie może jeździć autobusem, np. produkcji polskiej firmy NesoBus. Przecież to prawie to samo co limuzyna! Wykluczanie polskich producentów jest ewidetnie działaniem w interesie Niemiec.
Aquaoo on
Walczą we mnie dwa wilki.
Bo z jednej strony jako aktualny mieszkaniec Katowice chciałbym mieć szybką kolej do Warszawy/Gdańska/Poznania ale z drugiej strony 20lat mieszkałem w małym zadupiu gdzie dojazd do tych Katowic trwał (i nadal trwa) 1h+. I to jest te lepsze „zadupia” z lepszą komunikacją.
Więc rozumiem ze połączenie małych miast z dużymi ssiee.
Dodatkowo zarówno pociągi 320 jak i 250 powodują ze polskie firmy nie mogą brać udział w przetargach bo ich pociągi nie osiągają takich prędkności.
To troche jakby francuskie TGV kupiło pociągi z Chin/Japonii/Panamy zamiast inwestować u siebie.
Fkolw32 on
Osobiście uważam, że pociągi KDP powinny być podzielone na dwie kategorie. Jedna to expresy zatrzymujące się w najważniejszych miastach, a druga to nieco wolniejsze pociągi zatrzymujące się dodatkowo na stacjach, na których nie zatrzymują się te pierwsze. Dzięki temu nie każdy pociąg będzie jechał nie wiadomo jak długo tylko po to aby wsiadło do niego kilka osób, ale też mniejsze miejscowości nie będą pozbawione dostępu do szybkiej kolei. To wcale nie wyklucza możliwości jazdy z prędkością do 320 km/h, zwłaszcza że linia Y i tak jest projektowana pod taką prędkość niezależnie od tego czy pociągi będą jechać 250 czy 320.
I_level on
Porównanie z lekka wprowadza w błąd. Wybór jest między 15-20 min drogi szybciej między wielkimi miastami a pociągami budowanymi przez krajowych producentów i obsługiwaniem Kalisza czy Płocka.
Już abstahując od opinii, postawienie sprawy w ten sposób jest uczciwszym i nie manipuluje na rzecz jednej opcji
7 Comments
Szybka kolej musi się zatrzymywać w każdej miejscowości, bo inaczej to pogarda elit wobec zwykłych Polaków.
Ja bym zrobiła kolej wąskotorową. To już w ogóle nikt nie straci. Nawet wolniejsi, spóźnieni i nieogarnięci dogonią i zdążą wskoczyć.
Widać pan historyk tak ukochał skanseny, że zapragnął w jakimś żyć.
Może da się, cholera, jakąś secesyjkę tutaj pyknąć? Weźmiemy sobie w te dziesięć normalnych milionów Polaków ścianę zachodnią, a miłośnicy Batyra sobie będą urzędować w jakiejś Wielkiej Husarskiej i Niepokonanej Polsce na wschodzie, razem z Berkowiczem, Bosakiem i prezesem tysiąclecia.
My się ułożymy z Łunią, oni z Łukaszenką, będzie idealnie.
Nie da się na pewno?
mam bardzo proste rozwiązanie, maszynista rzuca kostką za ile przystanków sie zatrzymie
Czyli nie powinno być w Polsce kolei dużej prędkości, bo polskie firmy nie produkują szybkich pociągów. Oprócz tego “Tak dla Rozwoju” (czyli m.in. Matysiak i Horała) [protestuje przeciw zakupom piętrowych EZT](https://www.rynek-kolejowy.pl/wiadomosci/tak-dla-rozwoju-chce-uniewaznienia-przetargu-na-pietrowe-ezt-124354.html), bo tych również nie produkujemy. Takich mamy “prorozwojowców” w tym kraju.
Uważam, że powinno się to rozszerzyć na pozostałe branże. Prezydent Nawrocki powinien zrezygnować ze swojego niemieckiego BMW i zamówić Izerę. OK, jeszcze ich nie produkują, więc w międzyczasie może jeździć autobusem, np. produkcji polskiej firmy NesoBus. Przecież to prawie to samo co limuzyna! Wykluczanie polskich producentów jest ewidetnie działaniem w interesie Niemiec.
Walczą we mnie dwa wilki.
Bo z jednej strony jako aktualny mieszkaniec Katowice chciałbym mieć szybką kolej do Warszawy/Gdańska/Poznania ale z drugiej strony 20lat mieszkałem w małym zadupiu gdzie dojazd do tych Katowic trwał (i nadal trwa) 1h+. I to jest te lepsze „zadupia” z lepszą komunikacją.
Więc rozumiem ze połączenie małych miast z dużymi ssiee.
Dodatkowo zarówno pociągi 320 jak i 250 powodują ze polskie firmy nie mogą brać udział w przetargach bo ich pociągi nie osiągają takich prędkności.
To troche jakby francuskie TGV kupiło pociągi z Chin/Japonii/Panamy zamiast inwestować u siebie.
Osobiście uważam, że pociągi KDP powinny być podzielone na dwie kategorie. Jedna to expresy zatrzymujące się w najważniejszych miastach, a druga to nieco wolniejsze pociągi zatrzymujące się dodatkowo na stacjach, na których nie zatrzymują się te pierwsze. Dzięki temu nie każdy pociąg będzie jechał nie wiadomo jak długo tylko po to aby wsiadło do niego kilka osób, ale też mniejsze miejscowości nie będą pozbawione dostępu do szybkiej kolei. To wcale nie wyklucza możliwości jazdy z prędkością do 320 km/h, zwłaszcza że linia Y i tak jest projektowana pod taką prędkość niezależnie od tego czy pociągi będą jechać 250 czy 320.
Porównanie z lekka wprowadza w błąd. Wybór jest między 15-20 min drogi szybciej między wielkimi miastami a pociągami budowanymi przez krajowych producentów i obsługiwaniem Kalisza czy Płocka.
Już abstahując od opinii, postawienie sprawy w ten sposób jest uczciwszym i nie manipuluje na rzecz jednej opcji