
I have the first at the beginning:
- Do not go to the field of study just to tap something, or because my mother wants. It’s a waste of time. Really, many of us at the age of 19 did not know what to do in life, if you don’t know it yet, you can think calmly a year working in a nice place – it’s a good experience and it’s nice to have your own money.
- No, studies are not the only way. Many post -secondary schools guarantee a nice education, use!
- The high school diploma is important. Do everything to do it as well as possible. It is an exam that is really best to pass and have a head so that he does not bother his head in a less nice stage of life. At home you have no way to learn? Learn in the school library. You don’t go to study, you can’t afford traffic jams? At school, ask teachers for help. Many roads will really be closed without a high school diploma.
- Do what you can work in positions in studies that will even slightly deepen your professional knowledge from the 1st year. This is more important for many employers than a diploma.
- If you don’t have friends, you have problems with relationships, self -esteem, go to therapy for the NFZ and do not wait for it to be better. It will only be harder with time. The therapy will allow you to enter into healthy adulthood, find relationships in college, get friendships, talk to job interviews.
- You don’t have an eraser, and you already have sex? In many pink boxes in cultural places are thrown for free, or cover the older cousin to give you a name day. It’s nice with elastics! It is not pleasant during pregnancy or venere in teenage age.
- Strain on HPV while you are virgins and virgins. Once that you have for free to 18 (and this vaccination is seriously expensive), two, HPV really causes cancer, and vaccination protects, three end condyles that cause this virus google yourself. So seriously … use these elastics: D https://sexed.pl/?s=hpv
Jakbyście mogli dać młodzieży licealnej jakieś rady to co by to było?
byu/Odwrotna_Klepsydra inPolska
Posted by Odwrotna_Klepsydra
21 Comments
1) Na wszystko jest odpowiedni czas i miejsce i na pewno tym miejscem nie jest szkolna toaleta
2) Idź do pracy, nie ważne gdzie, idź do pracy. Nabierzesz doświadczenia i szacunku do pieniędzy a wypłata, nawet jeżeli nie będzie ogromna pozwoli ci żyć na lepszym poziomie
3) Nie mieszaj bo się zrzygasz
Ad 1.
Ale jak nie macie na siebie pomysłu to jest duża szansa, że po roku też nie będziecie mieć. Rok przepracowany w gównopracach dużo nie daje (ale też nie zabiera wiele). Jak ktoś nie ma pomysłu na siebie to każda opcja jest dobra.
Co do reszty się zgadzam, szczególnie punkt 4.
Na studiach, jeśli tylko macie czas i środki, zapiszcie się do stowarzyszeń studenckich, nawiązujcie znajomości, bierzcie udział w organizacji eventów, wolontariatach, kołach naukowych itd.
Większość znajomości, przyjaźni i miłości w życiu jest z okresu policealnego (głównie studia) więc nie przejmuj się jeśli nie masz zbyt bogatego życia towarzyskiego w tym okresie. Z reguły po liceum i tak ludzie się rozjeżdżają w swoje strony i relacje się rozluźniają. Oczywiście nadal warto rozwijać relacje w każdym wieku, po prostu nie trzeba się przejmować <- dane z dupy i obserwacji, nie znam statystyk zawieraniania znajomości
Nie ułatwiaj sobie życia chatemGPT, zamiast wiedzy i umiejętności myślenia będziesz mózgowym suchoklatesem – łatwym do zmanipulowania.
Chyba, że wyznajesz filozofię “im mniej wiesz, lepiej śpisz”.
Wyrób sobie zdrowe nawyki (jak bieganie, siłownia czy basen) – teraz jest na to czas
Spędzaj jak najwięcej czasu z innym człowiekiem, niech Ci nie będzie szkoda zostać 30 min dłużej po lekcjach żeby z kimś się powłóczyć, 95% znajomości nie przetrwa, ale i tak miło będzie to powspominać z tymi, którzy zostaną.
Matura to nie jest najważniejszy egzamin w Twoim życiu.
Oceny na semestr nie mają żadnego znaczenia jeśli nie walczysz o stypendium, skoncentruj się na ważniejszych a resztę olek. Stolice państw świata to zawsze możesz sobie doczytać jak będziesz dorosły ale wyprawy ze znajomymi i prywatki nie będą tak łatwo osiągalne.
Jak stwierdzicie pod koniec semestru/roku że ten kierunek studiów to nie to, to i tak podejdzicie do egzaminów i z przedmiotów które zdacie zapiszcie sobie sylabus i kartę przebiegów studiów.
To może pozwoli wam przepisać sobię ocenę kiedyś w przyszłości
Teraz jest inaczej może, ale pamiętam jak za moich czasów (pisałem mature w 2013) wszyscy dookoła mnie absurdalnie przykładali się do tego dziwnego tworu jakim była ustna matura z polskiego.
Jej wynik nie wpływał na absolutnie kurwa nic. Serio, nawet z ciekawości sprawdzałem rózne wymogi na różne studia, nigdzie nie brano po uwage ustnej z polaka. Mimo tego wszyscy w szkole jakąś lwią część swojej energii koncentrowali na tym durnym wypracowaniu. Zamiast przyłożyć się do matmy albo do jakiegoś przedmiotu rozszerzonego, to nie, wszyscy tylko o tej maturze ustnej. Ja nawet nie napisałem nic, przygotowałem sobie w głowie coś o czym chciałbym opowiedziec i tyle.
Nie wiem czy nadal tak jest w szkołach, ale jeśli tak to moja rada byłaby taka, żeby olać te bzdurną mature ustną i po prostu ją zdać (trzeba było sie postarać zeby jej nie zdać). Poza tym skupić sie na przedmiotach ważnych w kontekscie studiów.
A tak z życiowych bardziej rad to nie zaczynajcie jarać szlugów.
Dziękuję za tę miniaturkę z odbytem na moim reddicie na dzień dobry.
To normalne nie wiedzieć co chce się ze sobą zrobić, ale względem studiów dobrze jest chociaż trafić w ciekawiący cię przedmiot. Sam poszedłem na psychę z nadzieją, że zostanę psychologiem. Zderzyłem się z rzeczywistością jak się okazało, że ciężko się wkręcić w tą pracę. W międzyczasie dorwałem pracę w laboratorium i tak mi się spodobało, że obrałem karierę badawczą.
Jedyne studia które mają sens w dzisiejszych czasach to medycyna, dostań licencje lekarską i wyjedź na Antarktyde i cziluj w pingwinami z dala od ludzi.
Dbaj o swój dobrostan fizyczny i psychiczny, niezależnie od tego co to dla ciebie znaczy w danym momencie życia. Jeśli ty tego nie zrobisz, nikt za ciebie się tym nie zajmie.
Spędzaj jakościowo czas wolny realizując swoje hobby i pasje. Później może będziesz miał na nie więcej hajsu, ale mniej czasu.
Dbaj o relacje.
Jeśli wiesz, co chcesz w życiu robić jesteś na uprzywilejowanej pozycji. Zadbaj o zbieranie doświadczenia zawodowego, obecnie sama edukacja to za mało, żeby mieć przewagę nad konkurentami do wymarzonej pracy.
1. Nie przejmuj się swoim wyglądem. Jesteś gruba? I tak się jakiś nastolatek ślini na Twój widok. Jesteś pryszczatym suchoklatesem? Pfff – jak spora część młodzieży. Serio – Twój wygląd nie jest aż tak istotny jak myślisz.
2. Miej generalnie wyjebane w zdanie ludzi. Oczywiście nie zawsze, ale do wszystkiego co mówią, szczególnie o Tobie podchodź z rezerwą. Wielu ludzi będzie chciało Ci jakoś dopiec tylko po to by było Ci smutno – pierdol ich. Lubisz mangi, a oni się śmieją? Jebaj ich! Rób swoje, czytaj mangi i miej w nich wywalone.
3. Mimo punktu 2 musisz umieć gadać z ludźmi. Nie musisz być mistrzem bajery, ale warto gadać z ludzmi, bo wiele razy od tego jak zagadasz będzie zależało Twoje dalsze życie. Możesz być mistrzem excela, ce plus plusa, umieć język na poziomie native speaker – jak się nie sprzedaż na rozmowie to będzie gorzej niż gość, który coś nakręci, coś zażartuje.
4. To, co złego zdarzyło Ci się danego dnia i nie daje Ci zasnąć wieczorem, dla innych na 99% było tylko chwilą, o której już nie pamiętają. I sami rozważają wieczorem jakąś swoją “mega wielką wpadkę”, którą Ty widziałeś, a jednak jej nie pamiętasz.
5. NIGDY, PRZENIGDY, NlE DAJ SOBIE WMÓWIĆ, ŻE JESTEŚ PRZEGRYWEM. Szczególnie dzbanom z internetów, które będą próbowały Ci wmówić, że jesteś. Nie jesteś. Każdy popełnia błędy. Nie każda miała chłopaka w wieku 17 lat. Nie każdy miał dziewczynę w tym wieku. Wyrobisz się, ale musisz wierzyć w siebie. Nisko wzrost u faceta to nie koniec świata. Kilka zbędnych kilogramów u dziewczyny również.
6. Płeć, która Cie interesuje seksualnie nie gryzie. Jasne, czasem nie zatrybi, jedni odrzucą z klasą, inni trochę gorzej, ale jak chcesz kogoś wyrwać to po prostu pogadaj. Trudne? Na początku tak, a jak już raz czy drugi zaskoczy rozmowa to będziesz mieć takiego boosta do pewności siebie, że nie będzie to straszne i będziesz gotów/gotowa podrywać coraz “lepsze” osoby.
Idźcie do dentysty!!!
Nie daj sobie wejść na głowę przez nową grupę.
Nie żeń się.
1. Nie porównuj się do innych. To serio prowadzi do kłopotów z psychiką. Ja ogarnęłam się z tym dopiero grubo po dwudziestce.
Nie daj sobie wmówić że jesteś gorszy, bo syn brata żony sąsiadki ma lepsze oceny/lepiej zdał maturę.
2. Jeśli coś Cię interesuje, to postaraj się to robić. Nawet gdyby miało to być na chwilę. Nie mówię, że masz co miesiąc wymyślać sobie pasje na które wydasz grube tysiące, ale warto próbować nowych rzeczy.
3. Postaw się czasami rodzicom. Nie masz się z nimi kłócić, ale powiedzieć swoje zdanie. U mnie tego zabrakło. Nawet gdy za pierwsze zarobione pieniądze chciałam kupić sobie aparat, to słyszałam ciągle “szkoda pieniędzy”, “co ty z tym będziesz robić”. Gdy chciałam iść na jakieś dodatkowe zajęcia czy tam kółka, to reakcja była podobna. Ciągle słyszałam, że pewnie poznam tam kogoś nieodpowiedniego i że będę wracać z tych zajęć wieczorami do domu o 20 a to przecież za późno. W efekcie byłam (i chyba nadal trochę jestem) człowiekiem, który wszystkiego się bał, nie miał do niczego chęci.
Zgadzam się ze studia nie są najważniejsze, ale warto na nie iść żeby przedłużyć sobie młodość, często już bez rodziców stojących nad głowa jak w liceum/technikum, żeby nie skończysz z wykształceniem podstawowym. Pobyć tym stereotypowym studentem i pobalować trochę, poznać nowych ludzi, może udało załapać się na jakiegoś erazmusa, albo wakacje za granicą połączone z pracą. Dla mnie studia to był najlepszy czas w życiu. Wybawiłem się na zapas, poznałem masę fajnych ludzi, brałem udział w fajnych seminariach, darmowych szkoleniach z certyfikatami, poznałem fajnych wykładowców, z niektórymi nawet mam kontakt do dzisiaj. Więc moim zdaniem mimo wszystko warto chociaż zobaczyć i spróbować, bo są darmowe poprostu. A i tak lepszego często nie masz nic do roboty, a może poznasz jakiś fajnych ludzi
Nie wierz w pierdoły pokroju “Jakoś to będzie / Wszystko się ułoży” – jeśli samemu się człowiek o coś nie postara to rzadko się coś zmienia. Szkoda życia na czekanie na cud, który może nigdy się nie wydarzyć.
8. Większość osób ze swojej klasy ostatni raz w życiu zobaczysz na rozdaniu świadectw maturalnych (ok, mogą mignać na socjalach), jebać ich zdanie na jakikolwiek temat. To obcy ludzie.