Share.

    40 Comments

    1. Toż to nie biurko tylko królewska ława. Nie żałuj kotu miejsca, jeszcze ze trzy takie by się tam z tobą zmieściły 

    2. Głaskać <3

      Albo zacząć czytać mu tę gramatykę łacińską, co widzę na górze, to sam ucieknie. Chociaż szanuję, że czai się na Gibbona 🙂

    3. Przemowic do rozumu?

      Toż to jego włości, co najwyżej możesz pogłaskać. Sam sobie przemów do rozumu nieokrzesany dwunogu i zadaj sobie pytanie: czemu nie masz smaczka dla swojego suwerena?

    4. Ja biorę do ręki drugą kartkę papieru ceremonialnie, tak żeby zainteresowany widział co robię, i kładę obok tam gdzie nie będzie przeszkadzać – na fotelu, kanapie, podłodze, gdziekolwiek. Kot zwykle w ciągu 30 sekund już tam jest.

      Edit: ewentualnie obok na biurku, może kolega chce po prostu uczestniczyć w zabawie.

    5. Zrób mu miejsce obok biurka, postaw krzesło (albo otwórz szufladę jeśli masz obok), połóż tam kocie łóżko albo kocyk, to sam się przeniesie. Polecam także zapoznać się z konceptem “cat laptops”. Kot przeszkadza bo zaczyna się czuć ignorowany, trzeba go jakoś zaangażować w to, co robisz.

    6. SnooSquirrels5730 on

      Zrozumieć, że to jego biurko tylko czasem pozwala ci tam pracować. Nie be przyczyny zostałeś własnością kota.

    7. Połóż obok kartkę z której nie korzystasz i niech leży na niej. Takie zachowanie nazywa się lustrowaniem – “mirroring”. Koty kopiują innych członków stada. Jesteś w jego stadzie więc “kopiuje” to co robisz – skoro siedzisz przy biurku to i on siedzi przy biurku :3

      A tak w ogóle to daj mu przysmaczki.

    8. New_Preparation_7051 on

      Czcić, wielbić i dziękować za przerwę w pracy. Ewentualnie otworzyć puszkę tuńczyka. Ogoniaste słyszą ten dźwięk z drugiego końca domu. Powinno pomóc

    9. Biorąc kota, godzisz się na to, że kocie decyzje są poza twoim zrozumieniem. Tym samym, przybliżasz się do bycia absurdystą. Po prostu doceń proces, niech się dzieje wola kota.