Wybitny. Jeden z najlepszych polskich władców. Zmienił kraj w imperium o miarze międzynarodowej, jego dynastia rządziła po nim połową Europy. Wybitny strateg dynastyczny. Nie można go postawić niżej niż Wybitny.
piernitshky on
Wybitny. Pokonał zakon krzyżacki, odzyskując Pomorze Gdańskie, czym znacznie umocnił państwo, a także uczynił z Jagiellonów znaczący na arenie międzynarodowej ród
thelodzermensch on
Wybitny, imo jedyny średniowieczny władca tego samego kalibru co Kazimierz Wielki.
aragathor on
Wybitny, ale tylko jeśli chodzi o dbanie o interesy Litwy. Bronił jej praw i odrębności od początku władzy jako wielki kniaź.
Od 1444 siedział okrakiem na dwóch tronach, i widać było że stawia Litwę nad Polskę. W Polsce prawie doprowadził przez konflikt z Oleśnickim do wojny domowej. Niby wojnę 13 letnią wygrał, ale obnażył niemoc pospolitego ruszenia, bez próby poprawy sytuacji (zamiast tego najmowano najemników). A zakon i tak przeżył by Polsce szkodzić.
Polityka zagraniczna nic Polsce nie dała. Niby Jagiellonowie władali sąsiednimi krajami, ale wyników z tego nie było. Polityka mocarstwowa dynastii nie zmieniła sytuacji Polski (Śląsk dalej w rękach Czechów).
Król przyzwoity, ale nie więcej bo jego osiągnięcia były dobre nie dla kraju a dla dynastii.
RealitySubstantial15 on
Świetny. Zniszczył Krzyżaków, zajął pomoże i utwierdził polską dominacje w regionie. Dążył też do centralizacji państwa i wcielał kolejne księstwa w ziemie Polski i Litwy. Może fakt, że ostatecznie troche odpuścił walke z magnaterią jest na jego niekorzyść ale i tak był na tym polu najlepszy ze wszystkich Jagiellonów. Z takich średnich rzeczy to troche wyleciała mu z rąk szansa na utrzymanie Mołdawii jako Polskiego wasala co niestety dało Osmanom przewagę w przyszłych konfliktach gdy już pozbyli się Węgrów.
RavenSorkvild on
Dobry. Paskudnie źle zrobił wprowadzając przywileje, które sprawiały, że król nie mógł już zwoływać pospolitego ruszenia i nakładać podatków bez zgody szlachty. Ta decyzja sprawiła, że instytucja króla traciła bardzo mocno na sprawczości i niemożliwym stało się podejmowanie szybkich decyzji i działań
No_Lobster_7287 on
Nie no, świetny to max, a pewnie kłóciłbym sie o **dobrego** i za tym personalnie stoję.
Tak, Kazimierz Jagiellończyk był wybitnym człowiekiem i niesamowitym władcą, ale to był bardziej zarąbisty władca w zakresie robienia sobie i swojemu rodowi dobrze, Polska to trochę przy okazji.
Był generalnie w codziennej administracji kompetentny i osiągnął ogromne rzeczy w zakresie dyplomacji, ale jednocześnie:
– umocnił szlachtę, co było bardzo kiepskim wyborem i trudno tego bronić na zasadzie “wtedy wszyscy tak robili”, “nikt nie wiedział jak to się skończy”, bo w tym okresie za granicą te rzeczy już były i źle się kończyły
– w unii z Litwą ewidentnie stawiał na Litwę, był znacznie wybitniejszym królem Litwy niż Polski, to Polska była dla niego dodatkiem, nie na odwrót
Sporo osiągnięć, ale jak dla mnie nie ma mowy o najwyższym tierze, to nie człowiek który odmienił i odbudował Polskę, w najlepszym wypadku wybitnie kompetentny administrator.
Aminadab_Brulle on
Król dobry – z gatunku tych nie(często)dających sobie w kaszę dmuchać, co akurat w jego czasach było potrzebne. Rozbroił Oleśnickiego, jednego z architektów nieudanych rządów jego brata. Jak idzie o przywileje – z jednej strony, niby się wstrzymywał, ile tylko można było, ale z drugiej… Cerekwicko-nieszawski to było za duże ustępstwo (korczyński aż taki zły sam w sobie nie był). Co do wojowania – Litwa zawdzięcza mu najszersze terytorium w swojej historii, ale nie o Litwie tu mowa. W Polsce nie mam zastrzeżeń – odzyskał Pomorze i ten mały fragmencik Śląska, oraz zdobył Żuławy i Warmię (wraz z biskupim dobrodziejstwem inwentarza). Ale – polityka, że tak powiem, imperialna, to jakoś strasznie dobrze mu nie szła. No dobra, niby dwa dodatkowe trony dla Jagiellonów zdobył, ale nie potrafił najstarszego syna za uszy trzymać, żeby w zgodzie z planami ustąpił bratu Budę. Sprawa Mołdawii mogła zostać rozegrana lepiej, a losu Nowogrodu to powinien się wstydzić w zaświatach po dziś dzień.
SapeQ on
Dał koronę do herbu Gdańska i wielkie przywileje, co sprawiło że miasto mogło ogromnie się rozwinąć. Na nic poniżej dobrego się nie zgodzę.
Podobno czerpał przyjemność z chłosty synów i się nad nimi znęcał co poniekąd wyjaśniało by ich dalsze poczynania no ale ile w tym prawdy .
Grzechoooo on
Świetny. Strasznie underrated, pewnie przez to że nie ma przydomka. Odzyskał Pomorze, umocnił unię z Litwą, posadził krewniaków na tronach Czech i Węgier, rozwinął państwo gospodarczo i kulturowo, no i miał wielu synów, co było w tamtym czasie z jakiegoś powodu rzadkością wśród polskich królów. Rządził aż 45 lat, za jego życia rozpoczął się polski Złoty Wiek.
10 Comments
Wybitny. Jeden z najlepszych polskich władców. Zmienił kraj w imperium o miarze międzynarodowej, jego dynastia rządziła po nim połową Europy. Wybitny strateg dynastyczny. Nie można go postawić niżej niż Wybitny.
Wybitny. Pokonał zakon krzyżacki, odzyskując Pomorze Gdańskie, czym znacznie umocnił państwo, a także uczynił z Jagiellonów znaczący na arenie międzynarodowej ród
Wybitny, imo jedyny średniowieczny władca tego samego kalibru co Kazimierz Wielki.
Wybitny, ale tylko jeśli chodzi o dbanie o interesy Litwy. Bronił jej praw i odrębności od początku władzy jako wielki kniaź.
Od 1444 siedział okrakiem na dwóch tronach, i widać było że stawia Litwę nad Polskę. W Polsce prawie doprowadził przez konflikt z Oleśnickim do wojny domowej. Niby wojnę 13 letnią wygrał, ale obnażył niemoc pospolitego ruszenia, bez próby poprawy sytuacji (zamiast tego najmowano najemników). A zakon i tak przeżył by Polsce szkodzić.
Polityka zagraniczna nic Polsce nie dała. Niby Jagiellonowie władali sąsiednimi krajami, ale wyników z tego nie było. Polityka mocarstwowa dynastii nie zmieniła sytuacji Polski (Śląsk dalej w rękach Czechów).
Król przyzwoity, ale nie więcej bo jego osiągnięcia były dobre nie dla kraju a dla dynastii.
Świetny. Zniszczył Krzyżaków, zajął pomoże i utwierdził polską dominacje w regionie. Dążył też do centralizacji państwa i wcielał kolejne księstwa w ziemie Polski i Litwy. Może fakt, że ostatecznie troche odpuścił walke z magnaterią jest na jego niekorzyść ale i tak był na tym polu najlepszy ze wszystkich Jagiellonów. Z takich średnich rzeczy to troche wyleciała mu z rąk szansa na utrzymanie Mołdawii jako Polskiego wasala co niestety dało Osmanom przewagę w przyszłych konfliktach gdy już pozbyli się Węgrów.
Dobry. Paskudnie źle zrobił wprowadzając przywileje, które sprawiały, że król nie mógł już zwoływać pospolitego ruszenia i nakładać podatków bez zgody szlachty. Ta decyzja sprawiła, że instytucja króla traciła bardzo mocno na sprawczości i niemożliwym stało się podejmowanie szybkich decyzji i działań
Nie no, świetny to max, a pewnie kłóciłbym sie o **dobrego** i za tym personalnie stoję.
Tak, Kazimierz Jagiellończyk był wybitnym człowiekiem i niesamowitym władcą, ale to był bardziej zarąbisty władca w zakresie robienia sobie i swojemu rodowi dobrze, Polska to trochę przy okazji.
Był generalnie w codziennej administracji kompetentny i osiągnął ogromne rzeczy w zakresie dyplomacji, ale jednocześnie:
– umocnił szlachtę, co było bardzo kiepskim wyborem i trudno tego bronić na zasadzie “wtedy wszyscy tak robili”, “nikt nie wiedział jak to się skończy”, bo w tym okresie za granicą te rzeczy już były i źle się kończyły
– w unii z Litwą ewidentnie stawiał na Litwę, był znacznie wybitniejszym królem Litwy niż Polski, to Polska była dla niego dodatkiem, nie na odwrót
Sporo osiągnięć, ale jak dla mnie nie ma mowy o najwyższym tierze, to nie człowiek który odmienił i odbudował Polskę, w najlepszym wypadku wybitnie kompetentny administrator.
Król dobry – z gatunku tych nie(często)dających sobie w kaszę dmuchać, co akurat w jego czasach było potrzebne. Rozbroił Oleśnickiego, jednego z architektów nieudanych rządów jego brata. Jak idzie o przywileje – z jednej strony, niby się wstrzymywał, ile tylko można było, ale z drugiej… Cerekwicko-nieszawski to było za duże ustępstwo (korczyński aż taki zły sam w sobie nie był). Co do wojowania – Litwa zawdzięcza mu najszersze terytorium w swojej historii, ale nie o Litwie tu mowa. W Polsce nie mam zastrzeżeń – odzyskał Pomorze i ten mały fragmencik Śląska, oraz zdobył Żuławy i Warmię (wraz z biskupim dobrodziejstwem inwentarza). Ale – polityka, że tak powiem, imperialna, to jakoś strasznie dobrze mu nie szła. No dobra, niby dwa dodatkowe trony dla Jagiellonów zdobył, ale nie potrafił najstarszego syna za uszy trzymać, żeby w zgodzie z planami ustąpił bratu Budę. Sprawa Mołdawii mogła zostać rozegrana lepiej, a losu Nowogrodu to powinien się wstydzić w zaświatach po dziś dzień.
Dał koronę do herbu Gdańska i wielkie przywileje, co sprawiło że miasto mogło ogromnie się rozwinąć. Na nic poniżej dobrego się nie zgodzę.
Podobno czerpał przyjemność z chłosty synów i się nad nimi znęcał co poniekąd wyjaśniało by ich dalsze poczynania no ale ile w tym prawdy .
Świetny. Strasznie underrated, pewnie przez to że nie ma przydomka. Odzyskał Pomorze, umocnił unię z Litwą, posadził krewniaków na tronach Czech i Węgier, rozwinął państwo gospodarczo i kulturowo, no i miał wielu synów, co było w tamtym czasie z jakiegoś powodu rzadkością wśród polskich królów. Rządził aż 45 lat, za jego życia rozpoczął się polski Złoty Wiek.
No ale wzmocnił szlachtę, głupio trochę.