Share.

    26 Comments

    1. LivingDirect844 on

      Czy ja dobrze rozumiem? Jakis kundel uciekl babsztylowi z podworka i zaatakowal tego chlopa?
      I wtedy ten chlop zabil atakujacego psa siekiera i z tego powodu moze pojsc siedziec na 5 lat?

      >Jednocześnie żadne okoliczności nie usprawiedliwiają przemocy wobec zwierząt. Takie zachowania są przestępstwem i zawsze spotkają się ze stanowczą reakcją Policji i wymiaru sprawiedliwości. Nie ma przyzwolenia na akty okrucieństwa wobec zwierząt

      No kurwa ten artykul to jakis przyglup chyba pisal

    2. Necessary-Mix-56 on

      Na agresywne rasy psów powinny być jakieś obostrzenia(egzaminy, licencje, pozwolenia) albo totalny zakaz hodowania. Nic mnie nie przekona że te pieski są taki słodkie, kochane i nie gryzą.

    3. EfficiencyTall2621 on

      Polecam przeczytać cały artykuł, a nie sam tytuł. Wtedy lepiej widać, że w całej dyskusji to psy podnosiły średnie IQ

    4. Early-Swan-3219 on

      czekaj czekaj…. Jedzie sobie facet na rowerze, ma 2 swoje psy, podbiega amstaf tej kobiety, której on uciekł…. Jak wiadomo amstafy małe pieski potrafią zagryźć jednym kęsem – zakładam że na przykład facet miał 2 yorki.
      Facet w swojej obronie i swoich psów zabija siekerą groźnego amstafa…

      Nie wiem w jakim kraju żyję, ale winę ponosi tylko i WŁAŚCICIELKA AMSTAFA, że nie potrafi upilnować swojego groźnego psa i ten atakuje inne psy! Facet działał w obronie swoich zwierząt….

    5. Scared-Cod-3553 on

      Cóż, postąpiłbym podobnie. 
      Mam w okolicy ludzi, którzy trzymają na posesjach po kilka psów, jeden ma 3 owczarki niemieckie, drugi dwa cane corso. Pojedynczych budląt, co nigdy nie opusciło 10arowego ogródka, nie zlicze. 
      Jak takie psy uciekną, to są chodzącą śmiercią, dlatego od lat wychodzenia na spacerek z psem zaopatrzony w gaz i nożyk. W przypadku ataku na mnie czy mojego psa z pewnością nie szukałabym sposoby jak zdjąć szczękę cane corso z karku mojego psa czy mojego uda, tylko zaraz przechodzę do patroszenia slabizny.

      W Polsce z tymi psami, to jakieś kuriozum. Ja się mam bać i zastanawiać czy to czy inne półdzikie bydle zwieje przez bramkę lub urwie się że smyczy?? No chyba nie.

    6. Moi drodzy, warto przeczytać artykuł dla kontekstu, „Wcześniej już 67-latek groził kobiecie, że będzie on woził przy sobie siekierę i zabije psa, jeśli ten zaatakuje.”

    7. Trochę za mało wiemy z artykułu by jakoś osądzać. Pewne jest tylko, że oskarżony bronił swoich psów przed innym agresywnym psem którego nie kontrolowała jego właścicielka przynajmniej w momencie ataku. No i tu już się kończy nasza wiedza.

      Nie wiemy nic by określić czy dziadek rzeczywiście przekroczył granice tego co było konieczne i np. gonił uciekającego psa czy też atakował go dalej kiedy właścicielce udało się go ewentualnie co nie jest wspomniane w artykule odwołać. Jeśli takie coś miało miejsce to jak najbardziej w świetle prawa mimo wszystko wyrok się należy jakiś. Jak pies był dalej agresywny i imo obrażeń nadal atakował zwierzęta lub przerzucił się na dziadka i wyrywał właściciele czy coś podobnego to jak dla mnie facet powinien być uniewinniony.

      Ale no tego co jesteśmy pewni to jedynie to co jest w 1 akapicie. Nie osądzałbym tu kogoś z góry, co najwyżej właścicielkę, że nie upilnowała psa.

    8. > Jednocześnie żadne okoliczności nie usprawiedliwiają przemocy wobec zwierząt.

      Według autora artykułu gdy zwierzę zaatakuje ciebie lub twoje dzieci nie masz prawa się bronić. Bęcwał

    9. Krótki tutorial jak czytać artykuły o przestępstwach:

      “Grozi mu X lat więzienia”

      ŹLE: Ojej, dostanie X lat więzienia!

      DOBRZE: Za taki czyn kodeks karny przewiduje maksymalnie X lat więzienia. W tym przypadku może dostać mniej. Może się okazać, że w ogóle nie będzie ukarany więzieniem. Może się okazać, że w ogóle nie zostanie ukarany.
      Nie będę się nakręcał, dowiemy się za 7 lat gdy polski rozwalony system sprawiedliwości w końcu przemieli tę prostą sprawę przez dwie instancje.

    10. Longjumping-Ear-6248 on

      Ot, kolejny przykład tego, że w Polsce przepisy o obronie koniecznej (a przynajmniej interpretacja przez sędziów/prokuratorów) to jakichś żart, który można podsumować jako “jeśli twoja obrona konieczna była skuteczna, to grozi ci odpowiedzialność karną za jej ‘przekroczenie'”

    11. ScriptureDaily1822 on

      Największym absurdem całej sytuacji jest to, że według polskiego prawa osoba oskarżona o znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrócieństwem maksymalnie może dostać 5 lat więzienia

    12. Amstaff wymaga pozwolenia i jest na liście psów niebezpiecznych. Jest bronią. Rozumiem gościa że się bronił, i może zrobił za dużo, ale wg mnie w zakresie skoro wcześniej był nękany.

    13. doesnotmatter286 on

      Czyli powinien był szybko i sprawnie skręcić mu kark. Wtedy nie można mówić o “znęcaniu”, jest tylko szybka neutralizacja zagrożenia.

    14. Necessary-Mix-56 on

      Wyobraźcie sobie że w Polsce dochodzi do 74 pogryzień zarejestrowanych dziennie. To jakby było 74 rannych w strzelaninach. Mamy większe prawdopodobieństwo że zagryzie nas pies niż że dostaniemy kulkę w łeb albo wariat posieka nas siekierą. Przerażające.

    15. Za zabicie psa jest do 5 lat więzienia? :O czy ktoś kto pisał ten przepis rozumie co to znaczy spędzić 5 lat w więzieniu?

    16. Tłumaczę wszystkim oburzonym:

      Właściciel ratując swoje psy działał w stanie wyższej konieczności, ale jako że stan wyższej konieczności wymaga subsydiarności czynu, to w tym wypadku oskarżony przekroczył ustaloną prawem granicę.

      Faktem jest, że hujmaniści w togach mylnie myślą, że człowiek w sytuacji zagrożenia ma 2137 pomysłów na rozwiązanie problemu i że zawsze wybierze ten najlepszy, jednak w tym wypadku zadane obrażenia nie były wymagane do obrony zaatakowanych psów. Natomiast to, że ów jegomość wcześniej groził kobiecie nie ma tu większego znaczenia.

    17. GrainofDustInSunBeam on

      Guzik mu zrobią.
      Pies był agresywny i kolejny raz doszło do tej sytuacji. I facet zadziałał w obronie własnej. Jeżeli tamten faktycznie juz gryzł jego psy. Jest to uzasadnione, niestety właścicielka amstafa jest upośledzona jeżeli go puszczała samopas. A autora artykułu poniosła fantazja o “znęcaniu się nad zwierzętami.” Taki zarzut bo taki mogą mu postawić. Już jazda z siekierą mogla by być większym złamaniem prawa.

      Sam musiałem kiedyś bronić swojego psa przed dwoma agresywnymi husky. Na szczęście skonczyło się na krzyku i kopniaku. Ale rozumiem i zrobiłbym to co bym musiał aby obronić swojego psa, przed innym agresywnym psem.

    18. Trudno powiedzieć jaka to sytuacja. Przypuszczam, że tam jest jakiś dużo głębszy konflikt. Co nie zmienia faktu, że kobieta pewnie z rodzaju takich co ona ma zawsze rację. Ja faceta bym wypuścił wolno jeżeli rzeczywiście pies wyleciał sam i sprawił zagrożenie.

    19. A jakby tak ten piesek zaatakowal dziecko w wózku? I przypadkiem ów dziadek nawinął sie i uratował dziecko , używając przedmiotowej siekiery, obstawiam, ze matce było by wszystko jedno co z kundlem sie stało byle dziecko bezpieczne, ojciec dziecka pewnie kupił by dziadkowi nowa siekiere, tylko ciekawe jaka wtedy była by narracja, przypadkowy przechodzen uratował z opresji dziecko w wózku czy szalony dziadek lata z siekierą i ubija bezbronne pieski…