https://wiadomosci.wp.pl/incydent-nad-estonia-tallin-publikuje-trase-mig-ow-7202284212763264a

    Russian fighters over our neighbor. Do you think we should shoot them down?

    All in all, how else to behave (because we can’t ignore) so as not to risk the lives of our own pilots? By sending their own fighters to deny them, we risk that the Russian ones will shoot them down, we do not know what will come to their minds.

    Rosyjskie MIGi nad Estonią
    byu/ThatsNotRef inPolska



    Posted by ThatsNotRef

    Share.

    16 Comments

    1. Wysłać wszystkie polskie okręty podwodne i grupę wsparcia z lotniskowcem ORP “XXX-lecia Kaczora – Donalda”

    2. Drobna korekta: Estonia nie jest naszym sąsiadem.

      A w przypadku gdy załoga wrogich samolotów ignoruje wezwania do zmiany kursu na “właściwy” (= poza strefę powietrzną sojusznika), ich maszyny powinny zostać zestrzelone. Piloci myśliwców są oswojeni z perspektywą kładzenia na szali własnego życia. To ich ryzyko zawodowe

    3. Nie zapłać złotówki podatku => Jesteś UJEBANY do końca życia.
      Bądź pilotem i nie odpowiadaj na radiu => Myśliwce eskortują cię na lotnisko i po wylądowaniu masz przejebane.
      Bądź kacapem i wleć myśliwcami po raz 21475604 tam gdzie nie wolno = JESTEŚMY ŚWIĘCIE OBURZENI I MORALIZUJEMY, ŻE TAK NIE WOLNO!

    4. Electronic_Rub_6535 on

      To jest właśnie to co mogą zrobić, przelecieć tu i tam samolotami, podrzucić tu i tam imigrantów, podpalić tu i tam jakąś halę, zwiększyć tu i tam rachunek za gaz. Grają pod to żebyśmy się bali i ze strachu głosowali na Braunowów i jemu podobnych 

    5. Interesting_Neat4468 on

      Zestrzelenie to ujawnienie pozycji naszej obrony przeciwlotniczej. W dodatku wysyłanie ruskich maszyn nad tereny krajów NATO daje do myślenia, żebyśmy nie wysyłali Ukrainie obrony przeciwlotniczej bo sami potrzebujemy sprzętu

    6. Ale przecież Rosja zaprzecza, że to było nad terytorium Estonii. Jak się je zestrzeli to będzie można przynajmniej sprawdzić na mapie gdzie leży wrak i rozwiać wątpliwości. /s

    7. Electronic_Rub_6535 on

      Chcą przestraszyć Estończyka siedzącego w niedzielę najedzonego pitcą z dagrasso i kotkiem na kolanach z wysoce scyfryzowaną administracją i całkiem rozwiniętą gospodarką jak na byłe ZSRR 

    8. Zestrzelenie to niestety eskalacja. Jak wlecą 100km na nasz teren to pewnie – trzeba strzelać, ale to co oni robią to tzw. “salami slicing tactics”. Wlatują na parę minut i znikają. Przy nie-krytycznym trafieniu jest duża szansa, że pilot zawróci na teren rosji – katapultuje się, samolot spadnie po stronie rosyjskiej i ruskie będą prowadzić narracje że zostali zaatakowani na swoim terytorium.

      W przypadku takich prowokacji należy wezwać ambasadora rosji do wyjaśnień, wezwać MSZ rosji, nałożyć sankcje, zamrozić aktywa. Poprosić sojuszników o wsparcie wojskowe. Niestety tak wygląda międzynarodowa dyplomacja i nie da się załatwić wszystkiego rakietą przeciwlotniczą 🙁

    9. Wszyscy nagle chcą strzelać do wszystkiego co lata nie mając pojęcia w jaki sposób się postępuje w tego typu sytuacjach.

    10. To ja mam pomysł, całą okolicę ogłosić strefą ćwiczeń wojskowych – wtedy to nie będzie zestrzelenie tylko pilot wpierdolił się w lecącą akurat rakietę ćwiczebną. Zdarza się.

    11. Na pewno bym się poczuł lepiej, gdyby te samoloty zestrzelili. Po co naruszają przestrzeń innego kraju, jeśli nie po to, żeby prowokować? Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że później rozpętałaby się awantura dyplomatyczna. Ale skoro Rosja nie rozumie nic oprócz siły, to być może powinniśmy być bardziej stanowczy…

    12. Nie strzelać dopóki pierwsi nie otworzą ognia. Skutecznie nie poddać się prowokacji, która zostanie wykorzystana przeciwko nam bo właśnie po to one tam latają. Nagrywać wszystko dookoła żeby był dowód kto pierwszy zaatakował jeśli do ataku dojdzie.

    13. Tak, trzeba odpowiadać.

      Problem w tym, że kraje takie jak Polska, Estonia działają głównie w paradygmacie “NATO”, czyli czekamy na reakcję całego sojuszu.

      A mindset państw zachodnich jest taki, że przecież “nic się nie stało”. Nawet antyrosyjski Boris Johnson mówił, że przecież nie wyślą bombowców nad Moskwę z powodu 20 dronów w Polsce. Sojusz zadziała dopiero przy ewentualnej pełnoskalowej inwazji.

      Za każdy pożar tutaj, dwa pożary tam. Za każdy dron w polskiej przestrzeni – dwa drony w Kaliningradzie (i też będziemy udawać że nie wiadomo skąd te drony, że nie specjalnie albo że wysłali je Ukraińcy xD).

      Musimy zacząć podejmować ofensywne działania hybrydowe przeciwko Rosji.

    14. >Wysyłając własne myśliwce, żeby ich odeskortowały, ryzykujemy, że je ruscy zestrzelą, nie wiemy co im wpadnie do głowy.

      Nie ryzykujemy, bo ruscy ich nie zestrzelą.

      Praktycznie wszystkie działania Rosji z ostatnich 20 lat opierają się na fikcji wiarygodnego zaprzeczenia (*plausible deniability*). Angażują się w taki sposób, aby sprawa nie była jednoznaczna – musi istnieć przynajmniej cień szansy, że faktycznie nie było to działanie celowe albo nie są w nie bezpośrednio zaangażowani. Najlepiej żeby wątpliwości było wiele i aby były obiektywne.

      Od tej reguły istnieje dosłownie jeden wyjątek – inwazja na Ukrainę w lutym 2022. Rosja podejmowała rozmaite działania narracyjne i usprawiedliwiające, ale nawet za bardzo nie próbowała udawać, że to nie oni.

      Jeśli wleciałeś w obcą strefę powietrzną i nadal w niej przebywając zestrzeliłeś eskortujący Cię myśliwiec, to nie masz żadnego pola do zaprzeczenia.

      Rosja będzie prowokować i będzie robić różne groźnie wyglądające rzeczy, ale z pewnością nie odważy się na wywołanie bezpośredniego konfliktu dopóki nie będzie na ten konflikt gotowa. O tym wywiady NATO będą wiedzieć z przynajmniej kilkumiesięcznym wyprzedzeniem – o wysokim prawdopodobieństwie inwazji na Ukrainę Polska została poinformowana w listopadzie 2021.