Share.

    48 Comments

    1. Zawód: dyrektor chce się za darmo nachapać,
      tak jak ktoś piszę:
      dwójkę, panie wybierz dwójkę

    2. Realistic_Job_9829 on

      Co to za afera jeżeli nie wiadomo kogo hejtować. Uprzejmie proszę o podanie nazwy szkoły.

    3. no dobra, ale studniówka z definicji odbywa się sto dni przed maturą, czyli połowa stycznia, to co oni za termin wybrali, że wchodzi w post (od 18 lutego) i ferie?

      edit: teraz doczytałem o “klasach piątych” – teraz w ogóle zbaraniałem, od kiedy licea mają 5 klas?

    4. W tak postawionej sytuacji oczywistym wydaje się wybranie opcji 2 ale z zignorowaniem ostatniego zdania 😀

    5. Bawi mnie w jakim stylu to jest napisane. Ale szczerze dwojka brzmi najlepiej. Ta szopka z polonezem i kwiatami to moze i tradycja, moze nawet pozytywna, ale kazdy wie ze nie o to chodzi w tej imprezie

    6. Pomijając wątki z dyrekcją to piękny też wątek z prezydentem miasta XD Nauczycielom i dyrekcji zależy na flexowaniu się przed prezydentem ale to uczniom ma zależeć na tym żeby obydwie strony robiły politykę za pieniądze uczniów, kisne. Dwójka jedyna dobra opcja i pokazanie że studniówka jest dla uczniów nie nauczycieli, którzy mają ją co roku.

    7. Czemu dyrekcja nie może przyjść na studniówkę, dostać kwiatki, zatańczyć poloneza i się kulturalnie zawinąć?

    8. 2. przyjdą tylko fajni nauczyciele. większość uczniów nie zaprosiła by takiej dyrekcji z własnej woli.

    9. Dwójka, a dodatkowo można przygotować kukły reprezentujące dyrekcję, zaprosić prasę i zrobić ogień.

    10. Odpowiedź powinna brzmieć. Opcja numer 2 wydaje sie miec same plusy – czy widzi pan/pani jakies potencjalny minusy tejże opcji ?

    11. SensitiveBlueberry31 on

      U mnie było podobnie, tylko grozili nam że nie będzie nauczycieli jeżeli dziewczyny będą razem tańczyć xdd (klasa biolchem, na 20 dziewczyn 3 chłopców więc naturalnie chciałam tańczyć z przyjaciółką) uznali, że robimy demonstracje i inni będą się na nas krzywo patrzyć i wbrew tradycji xdd

    12. Dobre.

      Jedyne rozwiązanie to robić swoje, dyrekcję zaprosić (a jakże), prezydenta też. A sugestię przyjąć i mieć ją w dupie, bo szkoła ani dyrekcja nie jest organizatorem. Osoba zaproszona nie ma obowiązku pojawienia się – jest tylko zaproszona.

      Podkreślam – robić swoje, a nie przystawać na jakiejkolwiek propozycje rozwiązania “problemu”. Jak dyrekcja chce uczestniczyć, to niech się dopasuje i tyle.

      Nie wchodzić z nimi w polemikę, negocjacje. Oni nie są żadną stroną tutaj.

    13. Mój rocznik też miał studniówkę bez dyrekcji 😅 a jak się okazało, że nauczyciele mieli sami za siebie płacić (niestety wtedy dużo było nas bez kasy więc dodatkowy wydatek nie wchodził w grę) to przyszli tylko wychowawcy. I fajnie było 😁

    14. Minimum_Excitement15 on

      No dobra. A opcja druga ma jakieś minusy? Bo to dosłownie jest najlepsze co mogłoby by uczniów spotkać.

    15. Zakładam że uczniowie wybiorą 2, nie dość że bez dyrekcji i innych, to jeszcze pewnie łatwiej by było uczniakom przeszmuglować alkohol na nią.

    16. Przecież te “minusy” w drugiej opcji to tak naprawdę same plusy. Nie nazwałbym tego “studniówką” tylko “studniówkąbezdyrekcji”.

    17. Nie wiem czy wiecie ale ja znałęm religijnych włochów, Irlandczyków i katolickich Amerykanów

      Tylko w Polsce katolicy nie jedzą mięsa w piątek przez cały rok – w innych krajach katolicy DOBROWOLNIE mogą rezygnować z mięsa w piątek. Ten kraj jest dziwny.

    18. A najgorsze ze te kurwy mogę potem uczniom robić problemy przy maturze.

      Gdybym był rodzicem ucznia, to bym powiedział nauczycieli i dyrekcji, że studniówka jest imprezą organizowaną przez uczniów i rodziców dla uczniów!!! Jak nauczyciele nie chcą przychodzić to ich sprawa.

      Nie chodzi o robienie komuś na złość, można się dogadać, może nawet należało wcześniej pomyśleć, ale nadal to jest impreza uczniów i niech robią tak jak chcą! Ton pisma jest absurdalny i nieakceptowalny! Temat postu przemilczę z grzeczności, bo jest równie absurdalny!

    19. > i będzie afera na pół Polski

      W imieniu tego tu pół Rzeczpospolitej mogę powiedzieć, że mamy to w dupie. A jak drugie pół, jak wy tam?

    20. Opcja nr 4. Dyrekcja nie jest stroną w organizacji tej imprezy, a jednym z zaproszonych gości. Bardzo nam przykro z powodu odrzucenia naszego zaproszenia na studniówkę. Niemniej na w naszych rękach, jako organizatora, spoczywa ostateczne i wyłączne prawo do ustalania listy zaproszonych gości, w związku z tym damy wszystkim nauczycielom, Panu Prezydentowi i przedstawicielom lokalnych mediów prawo do samodzielnej decyzji o udziale w naszej studniówce.

    21. Ludzie śmieją się z 1 opcji, 2 opcja jest polecana, ale mnie równie dobrze rozpierdala 3 opcja.

      Przyjdzie dyrekcja, nauczyciele, przyjdzie eminencja prezydent miasta, uczniowie – wszyscy zaproszeni – na “bibe”. No rzeczywiście, genialne rozwiązanie, byle nie maczać w to “dobrego imienia” szkoły, jakby cokolwiek to zmieniało xDD

      Ale za to prasa będzie mogła napisać “Prezydent miasta X na “libacji” z lokalną młodzieżą tańczy poloneza”. 

    22. Hehe i tak bym nie poszedł na studniówkę w tak zjebanych realiach szkoły. Szantażowanie uczniów, “bo kogoś tam nie będzie”, a “jak kogoś nie będzie”, to “nie pod hasłem studniówka”. Moralność Pani Dulskiej jakaś, czy co? xD