Chłop dostał depresji od rządzenia Polską i abdykował. Powinien mieć specjalny tier np. “Choroszcz”
[deleted] on
[removed]
Grzechoooo on
Do Dupy
Fit_Hedgehog4762 on
Jan Kazimierz nie był złym władcą. Miał nawet dobry pomysł na reformy kraju ale miał pecha ze względu na błędy brata (nie rozumiem tier świetny). To co mógł odzyskać z potopu i wojny z Rosją i Kozakami odzyskał. Imo przyzwoity minimum.
Ok_Package38 on
Do dupy, kuzyni ze Szwecji zrobili jego robotę.
Virtual-Ad-6348 on
Na plus: Próba wzmocnienia władzy monarchy i odbudowy państwa po potopie, próba przeprowadzenia reform (vivente rege)
Na minus: Brak autorytetu monarchy, prze*ebanie okrutnie wojny z Rosją, problemy z Chmielnickim, zaostrzenie relacji z szlachtą (koszt próby reform), no i na koniec abdykacja
Niestety objął też władzę w Państwie w bardzo złym momencie co przekłada się mocno na ocenę rządów. Stawiałbym go jako władca słaby brakowało twardej dupy by sprostać problemom.
Antares428 on
Najgorszy.
Mezalias on
Oj Jan II Kazimierzu, chłopino który trafił akurat na najgorszy okres Najjaśniejszej przed zaborami. Akurat zaczął rządzić, kiedy wybuchło powstanie Chmielnickiego, potop Szwecki, najazd Imperium Osmańskiego, a na dodatek Carat rozpoczął swoją kampanie przeciwko Rosji. Szkoda tylko, że ostatni Wazowiec był absolutnym bezpłciowym człowiekiem na czas wojny. Można gdybać jak by zreformował RON, bo miał takie plany jak chociażby reforma idiotycznego liberum veto, gdyby jego brat pokierował inaczej losami i mógł w spokoju działać, ale było całkiem inaczej. Nie potrafił zjednoczyć szlachty na czas wojen, a część magnaterii przeszła na stronę wroga.
Tak w skrócie nieodpowiedni król na beznadziejne czasy. Do dupy i lecimy dalej
Aminadab_Brulle on
No więc tak – przejął państwo w naprawdę beznadziejnym momencie. Wojować nie umiał za grosz, organizować nie umiał za złoty (miał wręcz antytalent do podejmowania decyzji), a politycznie szło mu miernie. Już samo objęcie tronu udało mu się głównie dlatego, że obóz militarny popierający jego brata Karola skompromitował się tuż przed elekcją. Gdyby nie zmiany w polityce europejskiej, to istniałaby realna szansa na upadek państwa 130 lat szybciej, niż w rzeczywistości – plany rozbioru Polski zostały sfinalizowanie tak politycznie, jak i militarnie, i gdyby Jerzy Rakoczy z Karolem Gustawem nie musieli nagle wycofać swoich wojsk do obrony włości, to byłby Jan Kazimierz nie tylko Initium, ale też Finitum Calamitatis Regni. A kiedy wreszcie ciąg upokarzająco przegranych, i to w sporej mierze z winy władcy, wojen dobiegł końca, to cóż, nic dziwnego, że Lubomirski i spółka nie chcieli, żeby ten żałosny przegryw miał teraz więcej do powiedzenia w kwestiach państwowych. Reputacja robi swoje.
Ten gościu powinien był pozostać w nowicjacie jezuickim. Najgorszy, tylko na nim straciliśmy. A wszelkie drobne sukcesy z tego okresu zostały osiągnięte pomimo tego marnotrawstwa tlenu na tronie, nie dzięki niemu.
Hot-Disaster-9619 on
Jeśli oceniać króla po tym jak kraj po jego panowaniu wyglądał w porównaniu do kraju sprzed jego panowaniem, no to tier “najgorszy” i lecimy dalej. Ale można oceniać też bardziej sprawiedliwie.
Jan Kazimierz ze sporym zapałem i ambicją zabrał się za sprawowanie urzędu króla – na poczatku pracował całe dnie, wstawał wcześnie i późno się kładł.
Na dzień dobry dostał chyba najpotężniejsze powstanie chłopsko-narodowe (nie wiem jak to do końca określić) w całej ówczesnej Europie. Trzeba pamiętać, że zasięg powstania Chmielnickiego był po prostu gigantyczny, a sami kozacy to nie byli jakieś patałachy z miotłami, a poważni żołnierze, przynajmniej część z nich.
Jan Kazimierz poczatkowo wahał się wystąpić zbrojnie, co wcale nie było takie durne z tamtej perspektywy. Przecież sam Władysław IV też był zdania, że z kozakami trzeba sie jako tako dogadywać. jednak kiedy król już ruszył, przechylił szale zwycięstwa na korzyść Rzeczypospolitej. Pamiętajmy poza tym o mega ważnej rzeczy – król dowodził w bitwie pod Beresteczkiem, jednej z największych bitew Europy w XVII wieku i odniósł dość błyskotliwe zwycięstwo.
Wszystko co stało się potem było katastrofą, na czele z 1655 rokiem. Nie musze chyba tutaj nikomu tłumaczyć, że skala spustoszenia kraju przez Szwedów była niewyobrażalna. Król został zdradzony przez wielu ludzi z jego otoczenia. Mimo tego nadal stać go było na powrót do kraju i odwrócenie jako tako losów wojny. Kombinował sojusz z Francją, nie poddawał się. Zawiązał też Unię Hadzacka.
Można się oburzac z atę abdykację, ale król był świadkiem olbrzymich katastrof swojego kraju, a mimo to działał i wiele z tych katastrof łagodził. Szczerze mowiąc to na jego miesjscu abdykowałbym wcześniej.
Naprawdę nie wieszajmy tak psów na Janie Kazimierzu, tak jak kozacy zawiązali unie z Polakami za jego panowania, tak ja proponuję zawiązanie unii między apologetami a krytykami i umieszczenie go w tierze średni/kontrowersyjny.
discount_Drewniak on
Petycja by wrzucić Kazimierza na miejsce Chrobrego a samego Bolka dać do tieru dobry
11 Comments
Chłop dostał depresji od rządzenia Polską i abdykował. Powinien mieć specjalny tier np. “Choroszcz”
[removed]
Do Dupy
Jan Kazimierz nie był złym władcą. Miał nawet dobry pomysł na reformy kraju ale miał pecha ze względu na błędy brata (nie rozumiem tier świetny). To co mógł odzyskać z potopu i wojny z Rosją i Kozakami odzyskał. Imo przyzwoity minimum.
Do dupy, kuzyni ze Szwecji zrobili jego robotę.
Na plus: Próba wzmocnienia władzy monarchy i odbudowy państwa po potopie, próba przeprowadzenia reform (vivente rege)
Na minus: Brak autorytetu monarchy, prze*ebanie okrutnie wojny z Rosją, problemy z Chmielnickim, zaostrzenie relacji z szlachtą (koszt próby reform), no i na koniec abdykacja
Niestety objął też władzę w Państwie w bardzo złym momencie co przekłada się mocno na ocenę rządów. Stawiałbym go jako władca słaby brakowało twardej dupy by sprostać problemom.
Najgorszy.
Oj Jan II Kazimierzu, chłopino który trafił akurat na najgorszy okres Najjaśniejszej przed zaborami. Akurat zaczął rządzić, kiedy wybuchło powstanie Chmielnickiego, potop Szwecki, najazd Imperium Osmańskiego, a na dodatek Carat rozpoczął swoją kampanie przeciwko Rosji. Szkoda tylko, że ostatni Wazowiec był absolutnym bezpłciowym człowiekiem na czas wojny. Można gdybać jak by zreformował RON, bo miał takie plany jak chociażby reforma idiotycznego liberum veto, gdyby jego brat pokierował inaczej losami i mógł w spokoju działać, ale było całkiem inaczej. Nie potrafił zjednoczyć szlachty na czas wojen, a część magnaterii przeszła na stronę wroga.
Tak w skrócie nieodpowiedni król na beznadziejne czasy. Do dupy i lecimy dalej
No więc tak – przejął państwo w naprawdę beznadziejnym momencie. Wojować nie umiał za grosz, organizować nie umiał za złoty (miał wręcz antytalent do podejmowania decyzji), a politycznie szło mu miernie. Już samo objęcie tronu udało mu się głównie dlatego, że obóz militarny popierający jego brata Karola skompromitował się tuż przed elekcją. Gdyby nie zmiany w polityce europejskiej, to istniałaby realna szansa na upadek państwa 130 lat szybciej, niż w rzeczywistości – plany rozbioru Polski zostały sfinalizowanie tak politycznie, jak i militarnie, i gdyby Jerzy Rakoczy z Karolem Gustawem nie musieli nagle wycofać swoich wojsk do obrony włości, to byłby Jan Kazimierz nie tylko Initium, ale też Finitum Calamitatis Regni. A kiedy wreszcie ciąg upokarzająco przegranych, i to w sporej mierze z winy władcy, wojen dobiegł końca, to cóż, nic dziwnego, że Lubomirski i spółka nie chcieli, żeby ten żałosny przegryw miał teraz więcej do powiedzenia w kwestiach państwowych. Reputacja robi swoje.
Ten gościu powinien był pozostać w nowicjacie jezuickim. Najgorszy, tylko na nim straciliśmy. A wszelkie drobne sukcesy z tego okresu zostały osiągnięte pomimo tego marnotrawstwa tlenu na tronie, nie dzięki niemu.
Jeśli oceniać króla po tym jak kraj po jego panowaniu wyglądał w porównaniu do kraju sprzed jego panowaniem, no to tier “najgorszy” i lecimy dalej. Ale można oceniać też bardziej sprawiedliwie.
Jan Kazimierz ze sporym zapałem i ambicją zabrał się za sprawowanie urzędu króla – na poczatku pracował całe dnie, wstawał wcześnie i późno się kładł.
Na dzień dobry dostał chyba najpotężniejsze powstanie chłopsko-narodowe (nie wiem jak to do końca określić) w całej ówczesnej Europie. Trzeba pamiętać, że zasięg powstania Chmielnickiego był po prostu gigantyczny, a sami kozacy to nie byli jakieś patałachy z miotłami, a poważni żołnierze, przynajmniej część z nich.
Jan Kazimierz poczatkowo wahał się wystąpić zbrojnie, co wcale nie było takie durne z tamtej perspektywy. Przecież sam Władysław IV też był zdania, że z kozakami trzeba sie jako tako dogadywać. jednak kiedy król już ruszył, przechylił szale zwycięstwa na korzyść Rzeczypospolitej. Pamiętajmy poza tym o mega ważnej rzeczy – król dowodził w bitwie pod Beresteczkiem, jednej z największych bitew Europy w XVII wieku i odniósł dość błyskotliwe zwycięstwo.
Wszystko co stało się potem było katastrofą, na czele z 1655 rokiem. Nie musze chyba tutaj nikomu tłumaczyć, że skala spustoszenia kraju przez Szwedów była niewyobrażalna. Król został zdradzony przez wielu ludzi z jego otoczenia. Mimo tego nadal stać go było na powrót do kraju i odwrócenie jako tako losów wojny. Kombinował sojusz z Francją, nie poddawał się. Zawiązał też Unię Hadzacka.
Można się oburzac z atę abdykację, ale król był świadkiem olbrzymich katastrof swojego kraju, a mimo to działał i wiele z tych katastrof łagodził. Szczerze mowiąc to na jego miesjscu abdykowałbym wcześniej.
Naprawdę nie wieszajmy tak psów na Janie Kazimierzu, tak jak kozacy zawiązali unie z Polakami za jego panowania, tak ja proponuję zawiązanie unii między apologetami a krytykami i umieszczenie go w tierze średni/kontrowersyjny.
Petycja by wrzucić Kazimierza na miejsce Chrobrego a samego Bolka dać do tieru dobry