Share.

    23 Comments

    1. Ten rosół to chyba sam kolagen i tłuszcz. Na czym go roibłeś, na kiełbasie i kościach?

    2. SetkiOfRaptors on

      I bardzo dobrze. Teraz ściągasz ten tłuszcz z góry wyrzucasz, masz dużo czystszy produkt. Jeśli zrobił się na żelatynkę, to w ogóle cud miód, znaczy, że dobrze zrobiłeś.

    3. Nie wiem co to za gatunek obcego, ale nie ma takiego koloru rosołu, z którym sobie koncentrat pomidorowy nie poradzi.

    4. Minimum-Fish2281 on

      Przez chwilę myślałem, że pływają tam końcówki od maszynki do mielenia mięsa 

    5. Kiedyś koleżanka przywiozła niedzielny rosół do akademika, a w poniedziałek jak chciała go zjeść i wyjęła go z lodówki, to myślała, że jest zepsuty. Jakie było jej zaskoczenie kiedy jej powiedziałem, żeby go po prostu podgrzała.

    6. Putrid_Big_3455 on

      No to dobry ci wyszedł, widzę że same kucharze w komentarzach, rosoły to robią na kostce.

    7. Ok, chyba będę potrzebował przepisu bo to wygląda…
      No nie dobrze, ale uznajmy że fascynująco.