
I have an ex who writes from time to time, tries to call, asks where I am and if I would like to go for coffee when I am in Poland. Recently, I wrote to him that all these things happened "not really, thanks" means that I don’t see a reason and I don’t want to meet him and I am in a happy relationship. I thought it would work. He replies that he is also in a very satisfying relationship, but he won’t give up.
Today I wake up and this message is waiting for me ಠ_ಠ I’m thinking about it, my name day is in a month, Women’s Day is not that time of year… So I’m asking… well, I didn’t expect such an answer.
I once had a problem with an ex who broke into my apartment. Man, I haven’t seen you in two years, what’s going on here?
Do you have similar experiences?
Edit:
"I blocked this ex who broke in. Then I got a sermon from the police (UK) telling me not to do that because it’s like walking around at night with headphones on. He hasn’t blocked since then"
https://i.redd.it/3x78j6ytuuxf1.png
Posted by Kate_foodlover

28 Comments
Z ciekawości: po co odpisywać? Jeśli nie macie wspólnego biznesu czy dzieci, to po co właściwie taki kontakt i pozwalanie na męczenie buły?
Tylko groźby roztrzaskania głowy o beton, nic ciekawego.
O skurwysyn xD
Bóg dał opcje zablokuj w internecie nie bez powodu
Nic ciekawego u mnie, albo normalne, przyjacielskie relacje z byłymi partnerkami albo całkowity brak kontaktu. Nie wiem czy to ja mam szczęście czy inni pecha.
Damn, trzeba mieć ostro sprany mózg albo za dużo czasu żeby pamiętać takie rzeczy i kogoś tym męczyć.
Zdarzyło mi się owszem (M) być w takiej sytuacji i dlatego opcja “zablokuj” jest święta. Jesteś bardzo miłą i cierpliwą osobą skoro jeszcze z niej nie skorzystałaś. Parę razy też się rozeszły ścieżki i jedyne co napisałem później to “wszystkiego najlepszego” na urodziny, dostałem takowe z powrotem. I tyle, to wystarczy.
Szkoda, że nie ma takiej opcji IRL – mam kilka osób płci przeciwnej na liście, które nie rozumieją słowa “nie” i szkoda, że nie mogę w nie po prostu rzucić block’a… :<
Mój były mnie stalkował przez 10 lat ^^ Na szczęście mało skutecznie, bo był głupi. Kiedyś przyjechał do domu moich rodziców, w którym już od dawna nie mieszkałam. Zostawił koszyk przypraw i kartkę, że mam przygotować jakieś żarcie i przyjść pod las na ognisko, bo on tam jest i czeka. Innym razem przylazł na koncert mojego zespołu, jak już żeśmy wyszli to się spił i nasikał na bar. Jak założyłam LinkedIna po raz pierwszy w życiu, to tego samego dnia wyświetlił mój profil. Oczywiście jest poblokowany, gdzie się da, ale kiedyś jeszcze zakładał nowe konta i se patrzył. Znowu na moje szczęście, jest ślepy jak kret. Parę razy go minęłam na ulicy i nawet mnie nie zauważył.
Może nie aż tak, ale miałem kiedyś byłą, która nie mogła się zdecydować czy bardziej ma mnie dość, czy jednak chce mnie z powrotem.
Zrywała 3 razy, za każdym razem jak po tym widziała mnie w knajpie z jakąś inną dziewczyną, to dostawała takiego szału, że brała mnie dosłownie za rękę i prowadziła do siebie.
Trochę później, jak miałem za sobą już kolejny nieudany związek, zdarzyło mi się iść niedaleko naszego ulubionego pubu z dwiema dziewczynami pod ramię, flaszka wódki w kieszeni płaszcza. Z naprzeciwka ona ze swoim nowym – większej wściekłości nie widziałem nigdy.
Jak nie chcesz go blokować, to po prostu nie odpisuj
Mam podobne doświadczenia. A właściwie miałam. Bo napisałam krótko że nie widzę powodu by odnawiać znajomość, pożyczyłam dobrego życia i nacisnęłam opcję “zablokuj”. Polecam, działa.
Skąd Wy ludzie bierzecie taka patologię, zeby się wiązać…
“Z tym byłym który się włamał, blokowałam. Potem zebrałam kazanie od policji (UK) że tak się nie robi, bo to jak chodzenie po nocy ze słuchawkami na uszach. Od tamtej pory nie blokuje”
Wiem że będę z tym nudna, bo to typowy polski reddit, ale nie zastanawiałaś się może o tym żeby przegadać z terapeutą twoje wybory związkowe? Jeden creep się zdarza, dwóch creepów i strach o to że ten też będzie włamywał się do twojego mieszkania po zablokowaniu, to troszkę niepokojące schematy doboru facetów, nie sądzisz? Ja byłego zablokowałam bo na 100% byłam pewna że najwyżej się obrazi. Jeśli nie masz tej pewności, to warto nad tym popracować.
Ale po co blokować? Zawsze życzenia na urodziny czy święta i nowy rok sobie wysyłamy i zamieniamy kilka zdań co tam słychać. Nawet to miłe jest
block i na razie
Opcja blokowania istnieje
Nie mam żadnych eks partnerów ale miałem dawno temu eks przyjaciół których po rozstaniu tak nękałem, aż mnie poblokowali i jestem im w sumie wdzięczny bo to było dla wszystkich najlepsze rozwiązanie
Obchodź, obchodzi, ale szerokim łukiem..
Ja ogólnie kiedyś byłem w bardzo toksycznym związku pełnym chorobliwej obsesji i przemocy – no i ta osoba nie odpuszczała jak zerwaliśmy i dała radę nawet zniszczyć mój następny związek poprzez zagadanie do mojej nowej partnerki i spłakanie się do niej że to ona powinna ze mną być – co moją nową partnerkę zwyczajnie przestraszyło i se dała z tym cyrkiem spokój.
Skończyło się na tym że raz nieszczęśliwym trafem znaleźliśmy się na tej samej imprezie, i jak zobaczyła że tańczę z jakąś kobietą, to mimo że nie byliśmy już od lat razem to szarpnęła mnie tak z nienacka że się przewróciłem i mnie biła przy wszystkich. Opuściłem imprezę (sam) i ją wszędzie poblokowałem, i od tamtej pory miałem spokój. Podobno jakieś tam ploty o mnie rozpowiadała ale szczerze mówiąc po tym wszystkim plota to było dla mnie mniej niż nic i miałem ją zupełnie w dupie.
Nasrała do skrzynki pocztowej w akcie zemsty – za co miała potem sprawę w sądzie XD
Masakra. Ja w wieku 14-15 lat byłam w “związku” przez rok. Do dzisiaj uważam, że nie byłam zbyt dojrzała.
Mój były nie mógł mi dać spokoju, gdy z nim zerwałam. Cały czas wypisywał + miałam chat grupowy z nim i moją przyjaciółką. Po czasie do naszej grupki doszła nowa osoba (jego nowa dziewczyna która wyglądała prawie jak moja kopia).
Dziś mam 23 lata, i już mija rok od kiedy dał sobie spokój (co pół roku pisał, jak mi mija życie xD).
jestem jeszcze mocno młoda (+ nie byłam w wielu związkach) więc nie mam aż takich historii.
chyba najgorszy był jeden były z którym chodziłam niecały rok jak miałam ~15 lat. zerwał po tym jak nie wyraziłam nadzwyczajnej chęci do spontanicznego seksu, uzasadnił zerwanie tym że 1. moje gadanie o hiperfiksacjach jest wkurzające 2. “znudził się mną” (cytat). utrzymałam z nim kontakt, bo byłam bardzo samotna i zdesperowana, plus był częścią mojej “grupki” (jeśli można to tak nazwać jak są trzy osoby). 3 lata pózniej (18 lat) pokłóciłam się z nim ostro i zerwałam kontakt, bo wyraził chęć wyruchamia 13-latki po czym się ze mną kłócił że nie ma nic w tym złego, feminizm mi uderzył, jestem lewacką dziwką, itd. więc fajnie…
Typ był schizofrenikiem i psychopatą, najgorsze co robił po rozstaniu to:
– Powiedział, że rzucił na mnie klątwę i mam teraz przy sobie demona, który zadba o to by każdy mój kolejny związek nie wyszedł i że zawsze będę wracać tylko do niego (cóż, gówno prawda, niedługo biorę ślub z miłością mojego życia).
– Oskarżał mnie, że jestem agentem, który był z nim tylko dlatego, że on jest magiem i zbieram o nim informacje do jakiegoś FBI czy czegoś takiego.
– Groził, że zniszczy mi życie, że mnie nienawidzi, że będę już do końca życia codziennie płakała, że zdechnę w męczarniach itp. Potem usuwał te wiadomości i gaslightował mnie, że nic takiego nie napisał i że jestem jakaś psychiczna.
– Groził samobójstwem że beze mnie się zabije, więc wezwałam do niego pogotowie i zamknęli go w psychiatryku
Ogólnie był bardzo przemocowy i w czasie związku z nim schudłam 20kg a moja psychika była w rozsypce, cieszę się że już się do mnie nie dobija.
> Potem zebrałam kazanie od policji (UK) że tak się nie robi
W dupie ich miej. Blokuj dalej. To nie ma w podłożu w prawie a co dopiero w zdrowym rozsądku.
Jednak odpisujesz, więc go zachęcasz.
xD zablokuj typa
Nie mam żadnych sytuacji z byłymi. Przestają dla mnie istnieć z chwilą zakończenia związku.
Miałem kiedyś taką akcję, że po zerwaniu z byłą (i całkowitym zerwaniu kontaktu na jakieś rok) nagle pisze do mnie… jej brat. Typ pyta, czy nie chciałbym do niej wrócić, bo “tak do siebie pasowaliśmy” xD
Odpisałem mu grzecznie, że nie i że to w ogóle sprawa między mną a nią, a nie jego.
Dwa dni później dostaję od niej długą jak referat wiadomość na Instagramie. W skrócie: “Wyprowadziłam się na drugi koniec Polski, mam super chłopaka, wszystko jest cudownie… A i podobno pisałeś do mojego brata, że tęsknisz i chcesz wrócić, więc tylko chciałam Ci powiedzieć, że nie masz szans”.
W tym momencie ja już tylko się uśmiechnąłem jak to zobaczyłem, odpisałem jej spokojnie, że cieszę się jej szczęściem, wysłałem screeny rozmowy z jej bratem i przypomniałem, że gość ma problemy psychiczne (co zresztą sama dobrze wie).
No i że to właśnie przez jej rodzinkę i te wszystkie kłamstwa oraz manipulacje w ogóle się rozstaliśmy.
Miłość jest piękna