Share.

    6 Comments

    1. Prestigious-Dress-92 on

      Jak ja nie cierpię tej reklamy. I to nawet nie z tego powodu że wiem co to znaczy mieć ojca co sobie codziennie “piwkuje” (ale alkoholikiem nie jest bo przecież piwo to nie alkohol/s). Najbardziej mnie śmieszy ta wersja reklamy w której Linda rzewnie wspomina jak kiedyś to można było dostać łomot za noszenie na kurtce naszywek z zespołami, jakby Linda był nastolatkiem w latach 90-ych czy nawet 80-ych a nie z rocznika 1952 czyli nastolatkiem był w czasach hipisów i powinien wspominać nie kurtki z naszywkami a spodnie “dzwony”, a jak do Polski weszła moda na naszywki u punków i metalowców to Linda był już popularnym aktorem po 30-stce.