Niedziele nie handlowe to straszna głupota. Wiele osób na tylko weekend na jakieś większe zakupy.
Square-Leopard8172 on
obecnie mamy niedziele handlowe wylacznie dla zabki/jush.
CHRIS_KRAWCZYK on
Lada dzień niedziela handlowa ma być przywrócona. Koalicja to miała w swoim prospekcie wyborczym, musimy im tylko dać czas. Propozycja ustawy już pewnie czeka w kolejce do głosowania.
bednarow on
Jaki handel Polakom? Lidl, Kaufland, Aldi – 🇩🇪, Biedronka – 🇵🇹, Carrefour, Auchan, Intermarche – 🇫🇷, duże galerie – fundusze inwestycyjne ch.. wie skąd.
TransitionNo7509 on
Kurwa, PO bardzo chce, żeby PiS wrócił do władzy, nie ma co… Niedziele nie handlowe to jedno z najlepszych rozwiązań jakie wprowadził PiS. Na szczęście Razem nie poprze tej zmiany i będę musiał czuć absmaku głosując na nich w przyszłości, ale liberałowie konsekwentnie funkcjonują jak grupa rekonstrukcyjna lat ’90 zeszłego wieku.
szybenik555 on
Tylko w Polsce handel w dużej mierze nie jest w polskich rękach, to jak już to trzeba oddać handel Niemcom, Francuzom, Portugalczykom, Skandynawom itd
Waffenek on
Ostatnio słyszałem że pracownicy biedronek i tak muszą przychodzić w niedziele żeby obsługiwać ruch z glovo. Wprawdzie dotyczy to tylko miast gdzie działa glovo i może nie obejmować wszystkich sklepów ale i tak słaba sytuacja. Było mówione o odpoczynku, spędzaniu czasu z rodziną itd, a kończy się na tym że pracują do drugiej w nocy i muszą biegać po sklepie żeby zrealizować zdalne zamówienia a potem ktoś inny musi je jeszcze przywieźć pod drzwi.
Ostatecznie tracą pracownicy mający więcej obowiązków jak i klienci mający ograniczony wybór. A jedyny kto zyskuje to zagraniczny big-tech biorący działkę od każdego zamówienia i przyzwyczający ludzi do swojej aplikacji.
Froggyshop on
No oby, oby, to była jedna z najbardziej chorych decyzji PiS.
Niewinnny on
No i gdzie ja będę kręcił bączki w zimie jak parkingi przestaną być puste w niedziele /s
Moon-In-June_767 on
Przegląd Handlowy nie jest raczej obiektywnym głosem społeczeństwa, ale popieram. Ten sztuczny tłok w sklepach jest koszmarny.
Mezzoski on
Nie.
R4GGER on
Niech w końcu skończy się ten absurd, mam tego dość, że w niedzielę nie można iść sobie niczego kupić
Crafty_Book_1293 on
Zakaz handlu w niedziele to wsteczny, ideologicznie motywowany absurd. Arbitralna decyzja, że niektórym placówkom handlowym nie wolno handlować, innym wolno pod pewnymi warunkami. Argument o ochronie tych mitycznych ,,małych, polskich sklepików” również jest bezpodstawny. Po pierwsze to zawracanie kijem rzeki, ich epoka minęła, małe sklepiki są obecnie i tak częścią sieci franczyz. Handel podlega koncentracji i efektowi skali: jak jesteś duży, jesteś bardziej konkurencyjny, masz np. własne centrum logistyczne, silną pozycję negocjacyjną z producentami i dobry przelicznik powierzchni handlowej w proporcji do ilości pracowników (przy czym zwykle oferują lepsze warunki płacowe pracownikom niż taki klasyczny sklepik) – masz atrakcyjniejsze ceny względem sklepiku. Po drugie, nie korzystają na ograniczeniu konkurencji zakazem handlu, bo Polacy gros spożywki kupują na zapas, a w razie czego w niedzielę niektóre supermarkety są i tak otwarte.
ColumbWasHere on
“Oddać handel polakom” takie wspaniałe polskie sieci jak Lidl biedronka czy Kaufland
Azerate2016 on
Ciekawe ile z osób, płaczących tutaj, że zakaz handlu w niedzielę jest zły, sama w te niedziele pracuje?
No ale przecież tylko ty możesz mieć wolne i święte prawo do robienia zakupów akurat w jedyny dzień, gdy wszyscy chcą odpocząć…
Folded_Fireplace on
Co za różnica skoro zakaz bie działa bo państwo z dykty nie ma mocy żeby go wyegzekwować? Potem zdziwienie, że nikt prawa nie szanuje. Bo jak ma szanować skoro jest niczym nie poparte?
Altruistic-Page-9907 on
Jedna z wielu idiotycznych decyzji PiSu
fitguywifcat on
As a foreigner living in Poland, it still amazes me why everything is closed on Sundays… the upsides are so huge. Coming from a country where everything is usually open on Sundays, it’s the one thing that I really miss.
AkodoRyu on
Temat zapchajdziura. Jeszcze mi nigdy nie przeszkodziła w niczym niedziela nie-handlowa. Na większe zakupy jadę w piątek wieczorem, albo w sobotę, bo większość sklepów otwarta do 21-23 – mnóstwo czasu żeby wszystko ogarnąć. W niedzielę wszystkie małe sklepiki na osiedlu – w sumie jest ich z 4-5 – otwarte, więc z głodu przez jeden dzień nie umrę. Równocześnie niedziela jest ogólnie bardziej cicha i mniej ruchliwa.
Avalanc89 on
Polakom po prostu niedzielę handlowe się należą. Ale z drugiej strony “przyjdziesz w niedzielę do roboty?” “Nie szefie, mam chorom wontrobe”.
paulatryda on
Jak widać po komentarzach – niedziele niehandlowe naruszają uczucia konsumenckie r/poland
JohnFairPlay on
U mnie w pracy, oprócz pensji, mamy dodatek +200% za pracę w weekendy + dzień wolny w tygodniu. Obłożenie jest tak duże, że przypada limit (zwykle 2 dni w miesiącu na pracownika).
Dlaczego by czegoś takiego nie wprowadzić w handlu? Niech przedsiębiorca sam decyduje czy mu się opłaca otwierać interes czy nie.
catsoka on
Po pierwsze, mnie zastanawia dlaczego kasjer/sprzedawca powinien mieć wolną niedzielę, żeby spędzić czas z rodziną, ale kelner/kucharz/pracownik gastro to już nie. To tak w ramach argumentu, który pojawia się co jakiś czas, że tu chodzi o czas dla rodziny. Pracownik gastro to obywatel trzeciego sortu?
Po drugie, kiedy jeszcze miałam pracę weekendową to niedziela była najlepszym dniem do pracy. Wyższa stawka godzinowa, plus dostajesz wolny dzień w tygodniu – możesz wtedy faktycznie pozałatwiać sobie sprawy urzędowe, samemu zrobić zakupy w niezatłoczony dzień. Sprzedawca ma wolną niedzielę – ani sam swoich zakupów nie zrobi, ani nie załatwi sprawy typu lekarz, urząd, itp.
Paranoja legislacyjna, ale w tym kraju to nic nowego.
24 Comments
Niedziele nie handlowe to straszna głupota. Wiele osób na tylko weekend na jakieś większe zakupy.
obecnie mamy niedziele handlowe wylacznie dla zabki/jush.
Lada dzień niedziela handlowa ma być przywrócona. Koalicja to miała w swoim prospekcie wyborczym, musimy im tylko dać czas. Propozycja ustawy już pewnie czeka w kolejce do głosowania.
Jaki handel Polakom? Lidl, Kaufland, Aldi – 🇩🇪, Biedronka – 🇵🇹, Carrefour, Auchan, Intermarche – 🇫🇷, duże galerie – fundusze inwestycyjne ch.. wie skąd.
Kurwa, PO bardzo chce, żeby PiS wrócił do władzy, nie ma co… Niedziele nie handlowe to jedno z najlepszych rozwiązań jakie wprowadził PiS. Na szczęście Razem nie poprze tej zmiany i będę musiał czuć absmaku głosując na nich w przyszłości, ale liberałowie konsekwentnie funkcjonują jak grupa rekonstrukcyjna lat ’90 zeszłego wieku.
Tylko w Polsce handel w dużej mierze nie jest w polskich rękach, to jak już to trzeba oddać handel Niemcom, Francuzom, Portugalczykom, Skandynawom itd
Ostatnio słyszałem że pracownicy biedronek i tak muszą przychodzić w niedziele żeby obsługiwać ruch z glovo. Wprawdzie dotyczy to tylko miast gdzie działa glovo i może nie obejmować wszystkich sklepów ale i tak słaba sytuacja. Było mówione o odpoczynku, spędzaniu czasu z rodziną itd, a kończy się na tym że pracują do drugiej w nocy i muszą biegać po sklepie żeby zrealizować zdalne zamówienia a potem ktoś inny musi je jeszcze przywieźć pod drzwi.
Ostatecznie tracą pracownicy mający więcej obowiązków jak i klienci mający ograniczony wybór. A jedyny kto zyskuje to zagraniczny big-tech biorący działkę od każdego zamówienia i przyzwyczający ludzi do swojej aplikacji.
No oby, oby, to była jedna z najbardziej chorych decyzji PiS.
No i gdzie ja będę kręcił bączki w zimie jak parkingi przestaną być puste w niedziele /s
Przegląd Handlowy nie jest raczej obiektywnym głosem społeczeństwa, ale popieram. Ten sztuczny tłok w sklepach jest koszmarny.
Nie.
Niech w końcu skończy się ten absurd, mam tego dość, że w niedzielę nie można iść sobie niczego kupić
Zakaz handlu w niedziele to wsteczny, ideologicznie motywowany absurd. Arbitralna decyzja, że niektórym placówkom handlowym nie wolno handlować, innym wolno pod pewnymi warunkami. Argument o ochronie tych mitycznych ,,małych, polskich sklepików” również jest bezpodstawny. Po pierwsze to zawracanie kijem rzeki, ich epoka minęła, małe sklepiki są obecnie i tak częścią sieci franczyz. Handel podlega koncentracji i efektowi skali: jak jesteś duży, jesteś bardziej konkurencyjny, masz np. własne centrum logistyczne, silną pozycję negocjacyjną z producentami i dobry przelicznik powierzchni handlowej w proporcji do ilości pracowników (przy czym zwykle oferują lepsze warunki płacowe pracownikom niż taki klasyczny sklepik) – masz atrakcyjniejsze ceny względem sklepiku. Po drugie, nie korzystają na ograniczeniu konkurencji zakazem handlu, bo Polacy gros spożywki kupują na zapas, a w razie czego w niedzielę niektóre supermarkety są i tak otwarte.
“Oddać handel polakom” takie wspaniałe polskie sieci jak Lidl biedronka czy Kaufland
Ciekawe ile z osób, płaczących tutaj, że zakaz handlu w niedzielę jest zły, sama w te niedziele pracuje?
No ale przecież tylko ty możesz mieć wolne i święte prawo do robienia zakupów akurat w jedyny dzień, gdy wszyscy chcą odpocząć…
Co za różnica skoro zakaz bie działa bo państwo z dykty nie ma mocy żeby go wyegzekwować? Potem zdziwienie, że nikt prawa nie szanuje. Bo jak ma szanować skoro jest niczym nie poparte?
Jedna z wielu idiotycznych decyzji PiSu
As a foreigner living in Poland, it still amazes me why everything is closed on Sundays… the upsides are so huge. Coming from a country where everything is usually open on Sundays, it’s the one thing that I really miss.
Temat zapchajdziura. Jeszcze mi nigdy nie przeszkodziła w niczym niedziela nie-handlowa. Na większe zakupy jadę w piątek wieczorem, albo w sobotę, bo większość sklepów otwarta do 21-23 – mnóstwo czasu żeby wszystko ogarnąć. W niedzielę wszystkie małe sklepiki na osiedlu – w sumie jest ich z 4-5 – otwarte, więc z głodu przez jeden dzień nie umrę. Równocześnie niedziela jest ogólnie bardziej cicha i mniej ruchliwa.
Polakom po prostu niedzielę handlowe się należą. Ale z drugiej strony “przyjdziesz w niedzielę do roboty?” “Nie szefie, mam chorom wontrobe”.
Jak widać po komentarzach – niedziele niehandlowe naruszają uczucia konsumenckie r/poland
U mnie w pracy, oprócz pensji, mamy dodatek +200% za pracę w weekendy + dzień wolny w tygodniu. Obłożenie jest tak duże, że przypada limit (zwykle 2 dni w miesiącu na pracownika).
Dlaczego by czegoś takiego nie wprowadzić w handlu? Niech przedsiębiorca sam decyduje czy mu się opłaca otwierać interes czy nie.
Po pierwsze, mnie zastanawia dlaczego kasjer/sprzedawca powinien mieć wolną niedzielę, żeby spędzić czas z rodziną, ale kelner/kucharz/pracownik gastro to już nie. To tak w ramach argumentu, który pojawia się co jakiś czas, że tu chodzi o czas dla rodziny. Pracownik gastro to obywatel trzeciego sortu?
Po drugie, kiedy jeszcze miałam pracę weekendową to niedziela była najlepszym dniem do pracy. Wyższa stawka godzinowa, plus dostajesz wolny dzień w tygodniu – możesz wtedy faktycznie pozałatwiać sobie sprawy urzędowe, samemu zrobić zakupy w niezatłoczony dzień. Sprzedawca ma wolną niedzielę – ani sam swoich zakupów nie zrobi, ani nie załatwi sprawy typu lekarz, urząd, itp.
Paranoja legislacyjna, ale w tym kraju to nic nowego.
Po co?