Czekać tylko aż madki zaczną minusować i obracać kota ogonem i mówić że ich EX nie płaci na obecnego bombelka i może ten ojciec nie widział swoich dzieci od paru set dni ale ona jako MADKA JEST BARDZIEJ PRZEZ LOS POKRZYWDZONA.
Feisty_Collection_45 on
Trzeba być wyjątkowo małym człowiekiem aby krzywdzić dziecko i drugiego rodzica w imię jakiś prywatnych wojenek
No-Jellyfish-1208 on
Czy ja wiem, czy nie ma? Sąd może nałożyć karę pieniężną, jeśli rodzic A nie pozwala rodzicowi B widzieć dziecka.
Ale trzeba też na to spojrzeć z innej strony. Chcielibyście, żeby dziecko np. widziało ojca, który był agresywny po alkoholu, bił matkę, a kiedy ta od niego zwiała, nagle robi zwrót o 180 stopni i udaje kochanego tatusia? Był też wyjątkowo obrzydliwy przypadek, o którym było swojego czasu głośno – chłop odsiedział w więzieniu karę za molestowanie swojego dziecka, a potem domagał się widzeń z tymże dzieckiem.
Owszem, zdarzają się rodzice, którzy traktują dzieci jako kartę przetargową przy rozwodzie albo narzędzie zemsty, ale jest też spora grupa, która po prostu broni dziecka przed krzywdą.
CalendarTemporary on
Don’t put yo dick in crazy tho
Intelligent_Exit941 on
Ano dramaty. Szkoda dzieciaka, matki w sumie trochę też.
Alimenciarze to straszna patola i to widać na stronie tego gościa. On nigdy nie zrobił absolutnie nic złego i nie jest niczemu winien, a jego zachowania nie powinny mieć żadnych konsekwencji. Może i jego żona to raszpla, a może i nie, za mało tu wiadomo – ale on ma kompletnie nasrane we łbie i dziecku lepiej będzie bez niego.
Sprawdźcie sobie kim był Richard Gardner, który wymyślił całą tę bajędę o “alienacji rodzicielskiej”. Nie żebym podejrzewała tego tutaj “dzielnego tatę” o podobne co u niego ciągoty – bo Gardner żeby osiągnąć swoje cele kłamał o tym jak rzekoma “alienacja” źle wpływa na dzieci, a “dzielnych tatów” interesuje tylko i wyłącznie własne ego, a dziecko jest jedynie narzędziem.
ForOursAndYours2137 on
Moja matka nas nie wydawała ojcu i kłamała w sądzie xd
Nawet nauczycielki ze szkoły przyszły powiedzieć w sądzie że nigdy nie widziały mojego ojca na oczy, co było kłamstwem.
(okres 2013-2020)
Nikt jej nigdy nic za to nie zrobił.
marcello145643 on
Trzeba z przykrością stwierdzić, że polski system prawny jest pełen furtek do nadużyć. Ustawa o policji przewiduje możliwość nakazania sprawcy przemocy domowej opuszczenie lokalu, bez względu na tytuł własności. Problem w tym, że w praktyce nikt przed wydaniem takiego nakazu nie weryfikuje prawdziwości oświadczeń osoby pokrzywdzonej. Podobnie w przypadku procedury Niebieskie karty, do jej wszczęcia wystarczy oświadczenie, policja nie ma w zwyczaju niczego sprawdzać. Potem w sprawach rozwodowych i opiekuńczych takie okoliczności jak założenie Niebieskiej karty czy nakazanie opuszczenia mieszkania są poczytywane przez sądy za wiarygodny dowód że dochodziło do przemocy. Kolejnym problemem jest prawdziwe zatrzęsienie fałszywych zawiadomień jednego rodzica przeciwko drugiemu o znęcanie się nad rodziną albo o molestowanie dziecka. Jest tego tyle, że jeśli ktoś ma faktycznie w rodzinie taki problem, to przez organy ścigania nie jest już traktowany poważnie. Rodzice na potęgę wykorzystują swoje dzieci jako karty przetargowe w sporach z drugim rodzicem. Cierpią na tym niestety głównie dzieciaki.
Oczywiście, żeby nie było, nie twierdzę że nie trzeba instrumentów prawnych chroniących ofiary przemocy w rodzinie. Przeciwnie, to nadal ogromny problem w wielu polskich domach. Niestety, środki ochrony które zostały stworzone z myślą o nich służą w dużej mierze złym ludziom do robienia złych rzeczy.
readeronreddit on
Jeśli w tym domu mieszka matka, która nie pozwala na widywanie z ojcem, to mieszka tam również dziecko. Na pewno to dziecko jest szczęśliwe, że “kochający tatuć” odwala taki syf pod domem. Bo nic tak nie pomoże egu przemocowca, tfu, to jest poczuciu bezpieczeństwa i stabilności dziecka jak publiczne atakowanie matki.
Davers13 on
A potem dziwić się, że mało dzieci się rodzi.
External-Piccolo6525 on
To jest właśnie problem z wymiarem sprawiedliwości, zamiast skupić się na prawdziwych problemach zwykłych obywateli, skupia się na walce politycznej. W zasadzie większy burdel, to jest chyba tylko w edukacji, gdzie przez walkę polityczną i idiotyzmy ministra czarnka, progi wyrąbały niesamowicie, do liceuow, bo mało w której szkodę dodali nowe klasy. W przyszłym roku będzie pewnie ten sam cyrk, tylko, że w szkołach wyższych i pod przewodnictwem innej osoby. Większość ludzi, tych już nawet 25+ przestaje rozumieć, czemu młodzi głosują na konfederację, ale większość dlatego, że widzą, co aktualny duopol robi z tym państwem i w dupie mają jakieś abstrakcyjne dla nich tematy, praworządności.
ImSoDoneWithUbisoft on
Zrobienie dziecka to największa pułapka, w którą może wpakować się chop w tym kraju.
SoggyTranslator on
Istnieją też w Polsce ojcowie, którzy wbrew postanowieniu sądu nie pozwalają na widzenie matki z dzieckiem. Source: znam jednego.
dike997 on
Widzisz taki obrazek i myślisz, że to ojciec jest tym normalnym?
RutabagaSeveral4675 on
Tak, nie ma, przeżywamy to z partnerem który od dwóch lat nie widział się z ukochaną córka, mimo postanowień sądu. Chyba też musimy taki plakat postawić
Bigovsky on
Powiem tylko, że patrząc z boku i obserwując te wojenki rodziców jako niedzieciaty najbardziej współczuje dzieciom. Przykre to bardzo.
Elderberry_Federal on
Mhm, zajebiście zaangażowany tatuś.
Mój stary też tak walczył w sądzie, jaki to on dzielny i troskliwy, a jak sąd przyznał mu opiekę nade mną to znęcał się nade mną przez 10 lat ze swoją partnerką.
19 Comments
Inb4 ale alymenciarze!!!
ale alymenciarze!!!
Czekać tylko aż madki zaczną minusować i obracać kota ogonem i mówić że ich EX nie płaci na obecnego bombelka i może ten ojciec nie widział swoich dzieci od paru set dni ale ona jako MADKA JEST BARDZIEJ PRZEZ LOS POKRZYWDZONA.
Trzeba być wyjątkowo małym człowiekiem aby krzywdzić dziecko i drugiego rodzica w imię jakiś prywatnych wojenek
Czy ja wiem, czy nie ma? Sąd może nałożyć karę pieniężną, jeśli rodzic A nie pozwala rodzicowi B widzieć dziecka.
Ale trzeba też na to spojrzeć z innej strony. Chcielibyście, żeby dziecko np. widziało ojca, który był agresywny po alkoholu, bił matkę, a kiedy ta od niego zwiała, nagle robi zwrót o 180 stopni i udaje kochanego tatusia? Był też wyjątkowo obrzydliwy przypadek, o którym było swojego czasu głośno – chłop odsiedział w więzieniu karę za molestowanie swojego dziecka, a potem domagał się widzeń z tymże dzieckiem.
Owszem, zdarzają się rodzice, którzy traktują dzieci jako kartę przetargową przy rozwodzie albo narzędzie zemsty, ale jest też spora grupa, która po prostu broni dziecka przed krzywdą.
Don’t put yo dick in crazy tho
Ano dramaty. Szkoda dzieciaka, matki w sumie trochę też.
Alimenciarze to straszna patola i to widać na stronie tego gościa. On nigdy nie zrobił absolutnie nic złego i nie jest niczemu winien, a jego zachowania nie powinny mieć żadnych konsekwencji. Może i jego żona to raszpla, a może i nie, za mało tu wiadomo – ale on ma kompletnie nasrane we łbie i dziecku lepiej będzie bez niego.
Sprawdźcie sobie kim był Richard Gardner, który wymyślił całą tę bajędę o “alienacji rodzicielskiej”. Nie żebym podejrzewała tego tutaj “dzielnego tatę” o podobne co u niego ciągoty – bo Gardner żeby osiągnąć swoje cele kłamał o tym jak rzekoma “alienacja” źle wpływa na dzieci, a “dzielnych tatów” interesuje tylko i wyłącznie własne ego, a dziecko jest jedynie narzędziem.
Moja matka nas nie wydawała ojcu i kłamała w sądzie xd
Nawet nauczycielki ze szkoły przyszły powiedzieć w sądzie że nigdy nie widziały mojego ojca na oczy, co było kłamstwem.
(okres 2013-2020)
Nikt jej nigdy nic za to nie zrobił.
Trzeba z przykrością stwierdzić, że polski system prawny jest pełen furtek do nadużyć. Ustawa o policji przewiduje możliwość nakazania sprawcy przemocy domowej opuszczenie lokalu, bez względu na tytuł własności. Problem w tym, że w praktyce nikt przed wydaniem takiego nakazu nie weryfikuje prawdziwości oświadczeń osoby pokrzywdzonej. Podobnie w przypadku procedury Niebieskie karty, do jej wszczęcia wystarczy oświadczenie, policja nie ma w zwyczaju niczego sprawdzać. Potem w sprawach rozwodowych i opiekuńczych takie okoliczności jak założenie Niebieskiej karty czy nakazanie opuszczenia mieszkania są poczytywane przez sądy za wiarygodny dowód że dochodziło do przemocy. Kolejnym problemem jest prawdziwe zatrzęsienie fałszywych zawiadomień jednego rodzica przeciwko drugiemu o znęcanie się nad rodziną albo o molestowanie dziecka. Jest tego tyle, że jeśli ktoś ma faktycznie w rodzinie taki problem, to przez organy ścigania nie jest już traktowany poważnie. Rodzice na potęgę wykorzystują swoje dzieci jako karty przetargowe w sporach z drugim rodzicem. Cierpią na tym niestety głównie dzieciaki.
Oczywiście, żeby nie było, nie twierdzę że nie trzeba instrumentów prawnych chroniących ofiary przemocy w rodzinie. Przeciwnie, to nadal ogromny problem w wielu polskich domach. Niestety, środki ochrony które zostały stworzone z myślą o nich służą w dużej mierze złym ludziom do robienia złych rzeczy.
Jeśli w tym domu mieszka matka, która nie pozwala na widywanie z ojcem, to mieszka tam również dziecko. Na pewno to dziecko jest szczęśliwe, że “kochający tatuć” odwala taki syf pod domem. Bo nic tak nie pomoże egu przemocowca, tfu, to jest poczuciu bezpieczeństwa i stabilności dziecka jak publiczne atakowanie matki.
A potem dziwić się, że mało dzieci się rodzi.
To jest właśnie problem z wymiarem sprawiedliwości, zamiast skupić się na prawdziwych problemach zwykłych obywateli, skupia się na walce politycznej. W zasadzie większy burdel, to jest chyba tylko w edukacji, gdzie przez walkę polityczną i idiotyzmy ministra czarnka, progi wyrąbały niesamowicie, do liceuow, bo mało w której szkodę dodali nowe klasy. W przyszłym roku będzie pewnie ten sam cyrk, tylko, że w szkołach wyższych i pod przewodnictwem innej osoby. Większość ludzi, tych już nawet 25+ przestaje rozumieć, czemu młodzi głosują na konfederację, ale większość dlatego, że widzą, co aktualny duopol robi z tym państwem i w dupie mają jakieś abstrakcyjne dla nich tematy, praworządności.
Zrobienie dziecka to największa pułapka, w którą może wpakować się chop w tym kraju.
Istnieją też w Polsce ojcowie, którzy wbrew postanowieniu sądu nie pozwalają na widzenie matki z dzieckiem. Source: znam jednego.
Widzisz taki obrazek i myślisz, że to ojciec jest tym normalnym?
Tak, nie ma, przeżywamy to z partnerem który od dwóch lat nie widział się z ukochaną córka, mimo postanowień sądu. Chyba też musimy taki plakat postawić
Powiem tylko, że patrząc z boku i obserwując te wojenki rodziców jako niedzieciaty najbardziej współczuje dzieciom. Przykre to bardzo.
Mhm, zajebiście zaangażowany tatuś.
Mój stary też tak walczył w sądzie, jaki to on dzielny i troskliwy, a jak sąd przyznał mu opiekę nade mną to znęcał się nade mną przez 10 lat ze swoją partnerką.
Nie ma co wierzyć ojcom.
A wszystko kosztem dzieci