Positive discrimination and parities according to Kotula



https://v.redd.it/vlzws243yd7g1

Posted by Szydl0

23 Comments

  1. Konia z rzędem temu, kto potrafi wskazać sytuacje gdzie to chłopcy mają dodatkowe punkty za płeć ze względu na niedoreprezentowanie. A jest pełno miejsc, gdzie dominują kobiety, chociażby na kierunkach medycznych. Były “dziewczyny na politechniki”, może pora na “chłopacy na kliniki”?

  2. Ale on pyta babkę znaną z tego, że była całym sercem za nierównym wiekiem emerytalnym i otwarcie mówi, że dyskryminacja może być pozytywna. Nie otrzyma od niej niczego poza lewicowym bełkotem bez poparcia w czynach.

  3. Front_Isopod8642 on

    Jako kobietę niesamowicie mnie irytuje pomysł parytetów i innych “pozytywnych dyskryminacji”, bo robi z nas głupsze, gorsze i wybrakowane.
    Są kierunki, gdzie kobiet jest mało, bo po prostu nie mają najmniejszego zainteresowania tematem. Są kierunki, gdzie jest deficyt facetów, ot, choćby polonistyka.
    Nie wiem skąd się wziął pomysł, że na informatykę czy budownictwo idzie mało dziewczyn, bo ktoś im coś blokuje. Jeszcze z liceum pamiętam, że zainteresowania stricte techniczne u dziewczyny sprawiały, że koleżanki gremialnie robiły oczy, bo sam fakt, że dziewczynę w ogóle interesowało, jak działa komputer czy sieć “od zaplecza” był dla nich objawem kompletnego zdziwaczenia. Nawet piątka z matmy świadczyła w powszechnej świadomości o jakimś skrzywieniu umysłowym.

    Tak jest i będzie. A oberwą w konsekwencji te dziewczyny, które żadnej trampoliny z punktów nie potrzebują, bo dostanie im się stereotypami w głowę. Pani Kotula chyba tego nie rozumie.

  4. Czekam aż uczelnie wprowadza przepisy że muszą mieć na każdym roku równo kobiet i facetów, a potem na kierunkach technicznych kobiety (wiadomo nie wszystkie) będą tylko się tylko podpisywały na liście a i tak nich nie wywalą bo liczby będą musiały się zgadzać

  5. subway_runner_77412 on

    Klasyka gatunku jeśli chodzi o lewicę w PL. Gdyby nie układ zamknięty polityki i mediów takie osoby już dawno byłyby poza debatą publiczną i nikt nigdy i nigdzie by ich nie zapraszał.

  6. W krajach zachodnich funkcjonuje od dawna, szczególnie w kontekście uczelni, rekrutacji czy programów stypendialnych. Celem jest wyrównanie szans, a jej mechanizmy są szeroko opisane i stosowane, więc to raczej standardowa praktyka niż jakaś nowinka.

  7. X+5=y więc y-5=x

    To tyle jeśli chodzi o różnicę między dyskryminacją pozytywną i negatywną. Nie ma różnicy! Ta “pozytywna” to zwykła dyskryminacja tylko drugiej strony.

  8. Ciekaw jestem jak tacy ludzie jak Kotula tłumaczą sobie, dlaczego mężczyźni, szczególnie młodsi mieliby zagłosować na Nową Lewicę. To co ta kobieta mówi to wręcz nawoływanie do nie głosowania. Oby w końcu wyrosła prawdziwa lewicowa alternatywa dla Konfederacji (albo Razem albo nowa partia, bez takich osobników jak Kotula czy Żukowska), bo słabo to wygląda jak się patrzy na sondaże. Nowa Lewica jest zafiksowana na XIX wiecznym feminizmie w kraju, gdzie kobiety są wręcz prawnie uprzywilejowane względem mężczyzn.

  9. Initial_Pizza742 on

    Zróbmy dyskryminację pozytywną w pracy jako zbieracz śmieci, pracownik kanalizacji, górnik czy inne „fuj” zawody których kobiety jakoś nie chcą wykonywać, bo tutaj równouprawnienie i dyskryminacja pozytywna nie musi mieć miejsca.

    W ogóle co to za poroniony pomysł, powinny liczyć się tylko czyste fakty i osiągnięcia a nie co kto ma między nogami.

  10. To są postulaty Woke – Lewicy. Czyli powodu dla którego lewica na świecie traci władzę i to jako odpowiedź na nią pojawiła się alt-Prawica.

    Rozumienie równości jako każdy ma być taki sam. Jeśli mój kolega ma 180cm a ja 170cm to koledze należy skrócić nóżki o 10 cm bo to jest równość.

    Studiuję Informatykę i ostatnio widziałem na uczelni plakat z darmowym kursem związanym z programowaniem ale dla kobiet. Szkoda bo chętnie sam bym skorzystał ale niestety urodziłem się z siusiakiem między nogami więc nie dla psa kiełbasa.

    Równość powinna być równością możliwości. Wszyscy zaczynamy wyścig w tej samej pozycji i mamy przebiec taki sam dystans – tak powinna wyglądać równość. A nie że pewnym grupą ludzi dajemy -100m do przebiegnięcia bo słabo im idzie bieganie.

  11. No bo prawdę mówi, to jest dyskryminacja pozytywna. Dodajesz komuś punkty – pozytywna. Odejmujesz – negatywna. 

    Wciąż dyskryminacja XD

    Może dla niej pozytywny wynik testu na covid to też super sprawa, co kto lubi 

  12. Dyskryminacja pozytywna brzmi jak wymysl(dog whistle) skrajnej prawicy majacy na celu obrzydzenie lewicy.

    Pseudolewicowa ministra “rownosci” uzywajaca takich slow nieironicznie to jakas hanba. Glosujcie dalej na zukosie, kotule i gorska, rpolacy. Nikt tak nie pomaga konfie jak ta trojca pseudolewicowych yntelygentek

  13. Hahaha ta druga część też dobra. Woman on board, czyli parytet w zarządach spółek giełdowych. Ciekawe czy są takie same programy w pracach typowo fizycznych za minimalną krajową.

  14. Ordinary-Task-6700 on

    Jak wybierasz grupę ludzi, która zamkniesz bez powodu w więzieniu to jest to zwykła dyskryminacja.
    Jak dasz dodatkowe punkty tej drugiej grupie ludzi, a tych którzy mają za mało punktów zamkniesz w więzieniu to zupełnie inna sprawa. To dyskryminacja pozytywna, a taka jest w porządku.
    Reżimy totalitarne powinny od naszej ministry uczyć się empatii.

  15. Pomijając NL i Kotulę, Rymanowskiego jeszcze nie wywalili z roboty? Co jeszcze musi odwalić, żeby ją stracić?

  16. Dyskryminacja – w lwiej większości ma wydźwięk negatywny i pejoratywny. Wchodzi Kotula cała na biało i mówi: “ta? To potrzymaj mi piwo i pa tera…” xD
    Ja naprawdę czasem chciałbym powiedzieć, że Lewica nie strzela sobie samobója takimi głupotami, naprawdę bym chciał.

  17. Każdemu normalnemu człowiekowi byłoby wstyd takie dyrdymały opowiadać wiedząc, że obejrzy to wiele tysięcy osób ,ale nie lewicy.