

My wife and I are spending our first Christmas in our new tenement house. Yesterday we had a nice surprise – our neighbors baked a pair of gingerbread cookies for us and all the other neighbors, hanging them on everyone’s door handles in bags with the words "Merry Christmas – neighbors from 11".
Everything seems to be fine, but at 1 a.m. suddenly you hear a huge noise, such banging on the door that it can be heard throughout the entire tenement house – the guy is screaming for 30 minutes, calling names, nobody knows what’s going on… This morning the matter is already clear – as you can see in the ‘message’ to the neighbors below.
I think that a normal person, out of caution, would simply not eat these cookies and would appreciate the gesture, but apparently you can make a lot of money with some people, even with the most innocent gesture. I guess not all of us have matured into kindness in Poland yet…
Do you think giving away cookies like this was a bad idea?
Should the neighbors report this matter to the police? If only because of the criminal threat itself.
https://www.reddit.com/gallery/1puk8ch
Posted by Leading_Highlight_52

21 Comments
Podrzuć mu kartkę, że jutro w twojej skrzynce ma być 100k zł, albo nie dostaną antidotum na truciznę z ciastek
Czekaj,co tam jest napisane?
zgłosić na policję, najprawdopodobniej sąsiad ma schizofrenię
Ale schizol
Obawiam się, ze któryś sąsiad może być troche odklejony od rzeczywistości.
Nie zgłaszałbym na policję. Zgadałbym się z resztą sąsiadów, abyśmy się wszyscy obdarowali ciastkami, zostawiając sobie paczki pod drzwiami i pominęli tylko tego jednego sąsiada 🙂
Deathly Christmas
W innym wÄ…tku ktoÅ› pisaÅ‚, że Polacy nie lubiÄ… small talku na ulicy, ale nie sÄ… faÅ‚szywi jak inne narody i tworzÄ… głębokie przyjaźnie. A dla mnie to jest wÅ‚aÅ›nie kwintesencja Polaków, niestety.. Przykre że coÅ› takiego was spotkaÅ‚o na nowym mieszkaniu, byleby nie byÅ‚o wiÄ™cej problemów z tym typem.Â
“Dobro wraca”. Tylko nie w Polsce.
Wrzuć do skrzynki klepsydrę swoją z informacją o pogrzebie. Data i miejsce pochówku musi się zgadzać z jakimś prawdziwym pogrzebem. Idź też na ten pogrzeb ubrany na biało. Jak przyjdzie, to podejdź z boku i szepnij do ucha:
— i co, chujowo to wyszło?
Schizofrenia to straszna i często niebezpiezczna (również) dla otoczenia choroba, szczególnie, jak w tle są jakieś antyspołeczne osobowościowe kawałki. Policja, natychmiast.
Tak, sądzę że rozdawanie czegokolwiek sąsiadom z czystej życzliwości to dobry pomysł. Ale jak widać nie wszyscy zasługują na życzliwość. W takim otoczeniu, to jednak wolałabym przejść się z talerzem pukając do drzwi i oferując po pierniczku, bo przy takim psycholu to strach cokolwiek zostawić na klatce
I tak, warto zgłosić na policje. Pomówienia, jakieś akty agresji w nocy, może na dragach, moze niebezpieczny schizol. Na szczęście sam zostawił na siebie dowody
https://preview.redd.it/czh1jlwpu49g1.jpeg?width=1866&format=pjpg&auto=webp&s=7d8326c5f2c2810f38aa8553c022f7faa3549085
Update: postanowiłem dziś uwiecznić wydarzenia wczorajszej nocy na moim własnym ciastku piernikowym. Czy sam sobię grożę?
Zawsze podchodzę ostrożnie do diagnozowania kogoś przez internet, ale schizol jak nic.
Dawno nie było postów o sąsiadach z schizofrenią, zaczynałem sie już niecierpliwić
Pamiętam jak byłam mała i mieszkaliśmy w bloku, to była normalna sprawa, że z bratem rozdawaliśmy sąsiadom pierniczki. Ale wtedy chyba bardziej zżyta była społeczność sąsiedzka niż teraz
deathly Christmas bitch
Jestem paranoikiem, ale też bałbym się zjeść czegoś co powieszono mi na klamce. Oczywiście nie robiłbym z tego takiej afery. Jeśli sąsiedzi już zdecydowali się na taki gest życzliwości to czemu po prostu nie zapukać i wręczyć podarku osobiście?
Współczuję tej sytuacji, współczuję sąsiada. Niestety wiesz już, że masz w klatce osobę chorą na prawdopodobnie schizofrenię. To straszna choroba i spodziewaj się co jakiś czas innych akcji z jego strony.
Uważam, że gest sÄ…siadów z 11 byÅ‚ bardzo miÅ‚y. MyÅ›lÄ™, że fajnie byÅ‚oby siÄ™ im jakoÅ› zrewanżować i również dać pierniczki, czy coÅ› z życzeniami.Â
> DziÅ› rano sprawa jest już jasna – jak widać na poniższej ‘wiadomoÅ›ci’ do sÄ…siadów.
A co mam widzieć na tym zdjÄ™ciu? Bo tekst na… tekturze(?) jest poucinany.
Sądząc po zamaszystych liniach i wielkich literach, oraz wyraźnych śladach silnego nacisku, z dużą dozą prawdopodobieństwa mogę powiedzieć, że osoba która to pisała ma skłonności psychopatyczne, albo jak już ktoś wspominał, choruje na schizofrenię, albo inne napady lękowe.