



Hello.
Has anyone recently converted an attic in a single-family house and can you advise me, as I have no knowledge of construction at all.
What costs should I prepare for? In short: a single-family house, from around 1970, with a gable roof "swallow"the attic is in a shell state, i.e. there is only electricity, the roof is covered with sheet metal without foil underneath, there are no outlets for any installations.
Area approximately 100 m2.
Regards.
https://www.reddit.com/gallery/1q4jjew
Posted by Actual-Golf-2137

9 Comments
Najpierw bym sprawdził stan więźby i dachu. Obecnie jak się buduje domy, to jest konstrukcja dachu, pełne deskowanie i na to idzie papa lub membrana i następnie laty i pokrycie, więc nie wiem czy być nie musiał zrywać blachy i zrobić deskowanie z membraną bo pod wełnę dach musi być szczelny ale i z wentylacją bo wełna bardzo nie lubi wilgoci.
Chciałoby się rzec, ja nie wiem, ale za to mam kumpla, który też nie wie xD (bo adaptacja to długa i droga droga, szczeólnie w starym domu), ale jednak mając pewne doświadczenie: w zależności czy będzie Ci ktoś robił, czy sam wszystko ogarniesz to przedział 200-350 tys, niestety adaptacja to nie są małe koszty. Trzymaj się, mam nadzieję, że uda się to w miarę tanim kosztem zrobić, zachowująć należną jakość. Pozdrawiam 🙂
Pierwsze to z czego są stropy? Trzeba je przeliczyć, czy nadają się na dodatkowe obciążenie.
Co to za podłoga? Jakaś polepa?
Nastawiaj się na klimatyzację bo w takim miejscu w lato nie da się żyć.
Kroki do wykonania:
**architekt i/lub konstruktor/projektant instalacji sanitarnych**
ekspertyza/ocena stanu technicznego.
więźba wygląda na dość ‘wiotką’. najpierw sprawdzenie jej stanu (zawilgocenie/zagrzybienie), później ewentualny projekt wzmocnienia np. przez zwiększenie przekroju krokwi.
wykonanie najpoprawniej to zdjęcie blachy i łat (listwy pod blachą), wykonanie na nowo membrany, łaty i blachy lub dachówka, od wewnątrz izolacja termiczna, paroizolacja,
skoro adaptacja to i potencjalne dołożenie okien dachowych (pozwolenie), dociągnięcie z kondygnacji poniżej sieci elektrycznej i instalacji pod grzejnik.
na końcu dopiero wykończenia, a w międzyczasie pewnie i schody.
brzmi skomplikowanie ale to normalne prace.
Jeżeli chcesz to zrobić “ładnie”, po bożemu i po kolei to zacząć trzeba od architekta, dlatego, że zmiana poddasza z nieużytkowego na użytkowe to zmiana sposobu użytkowania, a taką trzeba zgłosić do starostwa. Jeżeli obszar objęty jest planem miejscowym musisz mieć zaświadczenie o zgodności założenia z planem miejscowym, a jeżeli nie – wystąpić decyzję WZ.
Ty lub architekt (piszę w zależności od tego ile chcesz wziąć na siebie) musicie zacząć on gruntownej inwentaryzacji, sprawdzenia stanu technicznego i albo analizy archiwalnej dokumentacji (jeżeli taka istnieje) albo odkrywek stropu, żeby sprawdzić z czego jest, bo konstruktor musi sprawdzić, czy strop istniejący przeniesie nowe obciążenia. Będziesz potrzebował minimum 4kN/m2. Trzeba będzie też przewidzieć, rozplanować i zaprojektować nowe instalacje.
Weź pod uwagę, że wysokość użytkowa będzie najprawdopodobniej DUŻO mniejsza niż obecnie. Dojdą warstwy wykończeniowe posadzki i przede wszystkim ocieplenie dachu. W dachu powinieneś mieć ok. 30 cm ocieplenia. Jeżeli zamierzasz zostawić blachodachówkę to faktycznie dobrze będzie przewidzieć pełne deskowanie (z uwagi na hałas falującej w przeciwnym wypadku blachy). Tak więc grubość ocieplenia + gipsy + deskowanie + przerwa wentylacyjna (żeby deski nie zgniły jeżeli za blisko położysz wełnę) odejdzie Ci z wysokości pomieszczenia. Na plus może się okazać, jeżeli strop był ocieplony – to ocieplenie będzie można usunąć, obniżając podłogę.
Później jeszcze tylko trochę papierkologii w starostwie i można robić.
Powodzenia i cierpliwości!
Sam jestem w trakcie podobnego projektu aczkolwiek mam szczęście pod tym kątem że dach był wymieniany kilka lat temu i jest w naprawdę dobrym stanie, wymiana dachu to ogromny koszt więc jeśli taka konieczność wystąpi u Ciebie to koszta sporo polecą w górę.
Robię adaptację, razem z jednym fachowcem, podobnej przestrzeni, tylko belki większe i jest ich więcej bo i powierzchnia odrobinę większa. Jak robisz sam z jakimś jednym fachowcem to masz szanse zamknąć się razem z materiałami w około 60-80k (zakładając że dach pozostawiony w spokoju). Wydaje się tanio ale w moim przypadku działamy nad tym już 4 miesiące. Mowa tu o położeniu styropianu na posadzce, wylewka, oczyszczenie belek i sufitu, ociepleniu dachu i ścian zewnętrznych, płytowanie, ściana działowa, elektryka i grzejniki, położenie podłóg, wentylacja. Kolejny łut szczęścia w moim przypadku to fakt że poprzedni właściciel też miał taką wizję więc zdążył zamontować kilkanaście lat temu okna dachowe i pociągnąć gaz. Zakładam że to powiększyłoby koszta o kolejne kilkanaście tysięcy gdyby nie było już zrobione.
Wszystko zależy ile jesteś skłonny wykonać sam i jak bardzo będzie Ci się śpieszyć. Zatrudnienie ekipy pewnie podwoi koszta które tu wymieniłem.
Edit: W temacie architektów, w praktyce dużo rzeczy będzie się zmieniać w trakcie prac ze względu na na przykład pracę belek, które powodują krzywizny albo nie do końca proste ściany. Skorzystaliśmy z pomocy architekta na początkowy projekt ale potem zmienialiśmy sporo w trakcie na podstawie nowo-odkrytych informacji
Zaczął bym od razu że jeśli dziś po podłodze jest 100m² z prześwitem h=2,7 m to po zakończeniu prac może być tego np 60 m² i to nie jest przesadzone.
Zapewne wiesz że w ’70 w Polsce budowało się z tego co było, i tak jak było.
Zrobiłbym wstępne badania choćby amatorską kamerką do termowizji na telefon, zwłaszcza że pogoda na dziś jest do tego dobra.
Mając jakąkolwiek dokumentację techniczną odniósł bym to do stanu technicznego, tj to że ktoś napisał np strop 30 cm żelbet, cement taki a taki, to może być 15 a może 25 cm. Zbrojenia raczej są ale czy 8 mam czy 12 mm – nie wiesz. Nikt nie wie.
Zrobiłbym kilka alternatyw i je wycenił – załóżmy że, całość odcinamy, wydaje się że to kosztowne ale na wysokości pewnej rozbieramy dach, aktualną polepę wszystkiego szlifujemy, dokładamy piony (!), i stawiamy sobie nowe ściany, całkowicie dwuspadowy dach, chcesz zachować jaskółkę to zostawiasz, jak jest możliwe to można dać np okna dachowe pod skosami.
To powoduje że będzie dużo powierzchni, jest tu sporo do zaprojektowania ‘z głową’, można normalną klatkę schodową. Czasem – wyciąć wszystko i zrobić po swojemu jest lepsze niż babranie się w tym co jest.
Alternatywy są już opisane, to odniosę się do nich tyleż że trzeba zobaczyć czy posiadane przyłącza mediów, centralne ogrzewanie itp wyrobi dla większej powierzchni użytkowej – niby zawsze wyrobi a potem problem ze niedogrzane piętro i prysznic ma słabe ciśnienie.
Ale też – wiele domów było stawiane tak, aby za kilka lat właśnie podnieść je o piętro – czy dom jest w rodzinie od budowy, może jeszcze są ludzie którzy pamiętają jego wznoszenie. Może to być od zawsze gotowe na to piętro tylko nifyd nie było tzw czasu – $$$.
Dopiero mając jakieś dokumenty oraz wyniki co jest w stropie itp bym szedł dalej
Jaki autor oryginału, bo nie kojażę tej książki?