How often do you buy flowers for your loved ones?

I always try to have some, so due to a limited budget, I usually choose cloves from Kaufland. I’m curious what it looks like for you, because on the one hand it’s a bare minimum, on the other hand I know that many couples don’t do even small things without an opportunity.

https://i.redd.it/kx5oceseqodg1.jpeg

Posted by K4rm4zyn

28 Comments

  1. Często, kilka razy w miesiącu.

    Po prostu warto doceniać, że druga połówka chce się nadal z nami użerać.

  2. Prawie nigdy, bo zazwyczaj umawiałem się z dziewczynami, które nie były fankami kwiatów przez ich krótką żywotność. Dużo lepiej działały kwiatki z lego.

  3. Przez 7 lat związku może z 5 razy, na urodziny/walentynki/dzień kobiet. Oboje wolimy pragmatyczne zarządzanie pieniędzmi 🙂

  4. FederalMastodon8148 on

    Moj chlopak kupuje mi kwiatki raz na jakis czas. Fajnie byloby czesciej, ale z drugiej strony nie jest to dla mnie szczegolnie wazne 😄

  5. >sporo par w ogóle nie robi nawet drobnych rzeczy bez okazji

    To są pary z tzw. długim stażem.

  6. Czasem, mniej-więcej raz na miesiąc albo raz na dwa miesiące, aczkolwiek wybranka czasem woli coś innego – ciastko, wyjście do restauracji itp.

  7. jedyna_wolna_nazwa on

    Ale goździki z Kaufa to właśnie idealne kwiatki! Nie wymagają dodawania niczego do wody, stoją długo (jak się kupi słabo rozwinięte), a bukiet jest duży, więc można rozłożyć na 2-3 wazony i ustawić w różnych miejscach w domu. Jasne, ucieszyłabym się z każdych, ale miesiąc patrzenia na na goździki vs. tydzień na tulipany czy róże… No nie dodaje się 😅

  8. Ja robię tak, że raz na miesiąc-dwa kupuję bukiet (np z kwiatomatu), jakieś mniejsze kwiatki też z 2 razy w miesiącu. Dla dziewczyny nie liczy się cena/wielkość, tylko właśnie gest i cieszy się nawet z najmniejszej niespodzianki – ja wtedy cieszę się tak samo xD

  9. Swojej dziewczynie kupuje kwiaty bez okazji ona mi kaczory giganty. Panowie kupować kwiaty to działa!!!

  10. Slow-Potential-3799 on

    Wogle bo moje woli inne prezenty wiec tak to pluszaka zazwyczaj raz na dwa tygodnie lub w tygodniu

  11. Dostaje kwiaty od męża okazjonalnie, nie jest to raz w tygodniu, nawet nie na kwartał, ale rozpieszcza mnie na milion innych sposobów, tych materialnych i nie. Mogę mieć pusty wazon w salonie, ale za to brzuszek pełen ulubionego jedzenia, kiedy mówiłam, że nie jestem głodna 😉

  12. Ja bardzo lubię jak mąż mi kupuje kwiaty.
    Ostatnio chciałam kupić buty, konkretny rozmiar i przez to, że mąż pracuje w miejscu gdzie mógł je kupić to mi je znalazł (z 300 złotych miał promocje na 150), a ciężko było z moim rozmiarem i w szóstym sklepie się udało (jak coś to w internecie było drożej i nie było promocji, i nie nie jeździł specjalnie do tych sklepów mi szukać jak coś xd)
    Powiedział: “a i tak planowałem ci kupić kwiaty w tym miesiącu, ale uznałem, że buty też będą git” i wtedy moi drodzy dowiedziałam się ile kosztują bukiety, które mi prezentuje…

    Ogólnie nie kupuje mi często (teraz już wiem dlaczego), ale zawsze mnie cieszy jak to robi. Wiele bukietów czy kwiatów zasuszyłam i codziennie cieszą moje oko:)

    Już wiem czemu chciał zasadzić dla mnie łąkę w ogrodzie ¯⁠⁠_⁠(⁠ツ⁠)⁠_⁠/⁠¯

    Kocham go!

  13. Potwierdzam, też się tak czuję, kiedy kupuję jego dziewczynie kwiaty po tym, jak wyjdzie do pracy.

  14. Moja nie lubi ciętych, bo zaraz więdną (ja akurat zawsze lubiłem kupować bukieciki) dlatego jak są jakieś których nie mamy (a mamy dużo) to biorę doniczkowe dla swojej; średnio raz na miesiąc/półtora/dwa

  15. Niestety ale jestem alergikiem i prawie zawsze kończyło się to kichaniem, katarem, łzawieniem i spuchniętymi oczami.

    Macie do polecenia kwiaty które nie pylą? Brzmi dziwnie ale chciałbym znaleźć kompromis, pytałem w paru kwiaciarniach i za każdym razem babka patrzyła na mnie jak na kosmitę.

    Tak, mieszkamy razem, więc jak kupię jej kwiaty to ja tez z nimi siedzę i smarkam.