My uncle was fetching a bottle from/to his friend’s flooded house, Opole, 1997.

https://i.redd.it/bf92ji5wx2fg1.jpeg

Posted by mj_outlaw

10 Comments

  1. Wygląda na to, że ryzykował życie dla wódy. Takie zachowanie ma swoją nazwę: alkoholizm. Smutna historia tak naprawdę.

  2. Offtopicowo, najbardziej przerażająca jest dla mnie możliwość wpadnięcia w takiej sytuacji do odkrytego włazu kanału burzowego. Taki właz może sobie spokojnie czekać tuż pod powierzchnią płytkiej, zdawałoby się, wody. I wtedy jest człowiek – chlup – nie ma człowieka i raczej już nie będzie. Kiedyś dziwiłem się, że podczas akcji okołopowodziowych ratownicy używają łodzi nawet przy niskim poziomie zalania, a to właśnie dlatego

  3. LostAndFoundOutside on

    Dodam jeszcze, że powiedzenie „nieźle popłynął” nabrało teraz kolejnego sensu