The net values ​​(positive minus negative opinions) are as follows:

Sex:

  • Poles – 68%
  • Polish women – 50%

Domicile:

  • Village – 58%
  • Cities up to 20 thousand – 55%
  • City 20 – 100 thousand – 59%
  • City 100 – 500 thousand – 59%
  • City over 0.5 million – 52%

Party preferences:

  • YES – 66%
  • PiS – 71%
  • Confederation – 68%
  • (New) Left – 31%
  • Total – 45%
  • Braun – 49%
  • None – 52%

Political preferences (average):

  • Center (KO), none and extreme right – identical results as party preferences
  • Right wing (PiS and Konfa) – 69.5%
  • Left (NL and Together) – 38%

https://i.redd.it/rbx2ho9oa9fg1.jpeg

Posted by I_Drink_Apple_Juice

19 Comments

  1. I_Drink_Apple_Juice on

    Wyniki PiSu, KO są zgodne z tym co przeczuwałem.

    Nie ukrywam, że spodziewałem się bardziej negatywnego stosunku do “p0lek” pośród konfederatów (czy w ogóle mężczyzn) oraz do “facecików” ze strony razemiaków, natomiast stosunek NLowców do “facecików” pokrywa się z moimi podejrzeniami. Dysproporcje między tymi partiami są porażająca – negatywny stosunek wśród Nlowców jest aż o 317% wyższy niż wśród konfederatów oraz o 173% wyższy niż wśród razemiaków.

  2. Wychodzi na to że tak naprawdę to nie incele i konfederacja jest problemem ale raczej lewica i wojujące feministki które po prostu szczerze nienawidzą mężczyzn. To poważny problem bo dyskryminacja że względu na płeć jest zawsze zła. Tak samo jak dyskryminacja rasowa czy że względu dowolną cechę z którą człowiek się rodzi i nie ma na to wpływu. W dzisiejszych czasach nawet w rządzie padają tak absurdalne stwierdzenia jak dyskryminacja “pozytywna”.

  3. Jaka wielkość próby ogółem oraz z rozbiciem na partie? To wpływa na stabilność wyników

  4. BrakWolnegoLoginu on

    Jak lewica zrozumie, że na ciągłym podsycaniu wojny płci (co robi chyba każda lewicowa partia w Polsce) nie zbije dużego kapitału politycznego to może wtedy dostanie więcej niż 10% łącznie. Wydumane problemy feministek są dla Polek i Polaków jakimiś odrealnionymi kocopołami, co można wywnioskować z tej sondy. Nawet prawackie szury nie szukają na tym polu poparcia, a oni to chyba już mówią wszystko co może przynieść chociaż jeden głos.

  5. nie wiem kto robił opracowanie danych ale to jest po prostu nie czytelne.

    Jak można zrobić wykresy o stosunku do płci bez podziału na to kogo pytano.
    Jakie znaczenie ma na kogo głosowali jak nie wiadomo czy to mężczyzna czy kobieta odpowiadali.

  6. Imo kolejny dowód na to, że to Nowa Lewica jest partią w polityce polskiej skrajnie lewicową, ideologiczną i szkodliwą, a nie Razem.

  7. Uuu cóż za zaskoczenie że najwięcej jadu mają w sobie wyborcy lewicowych partii i mieszkańcy dużych miast… Ale do wmawiania że jest na odwrót to pierwsi.

  8. Piękne dzielenie jednostek poprzez jakieś wyimaginowane sondaże, statystyki, brednie i badania naukowe z jakiegoś zapchlonego pokoiku wynajętej firmy ktoś sobie zleca i wystarczy poczytać komentarze jaki jest tego cel. Skłócone, zawojowane społeczeńśtwo wykłoca się i wyzywa broniąc swoich obozów polityczno majonezowo szczepionkowych przeciwko drugiemu obozowi konfiarzy, barałnowców, lewicy, prawicy który raczy wybrać coś innego.
    Wieczna wojna, wieczne podziały, ktoś cały czas osiąga cel bo tak ciężko jest dostrzec, że ktoś cały czas szczuje jednego na drugiego.

    Pozdrawiam tych, którzy w tym nie uczestniczą i widzą człowieka jako indywidualną jednostkę, a nie emblemat jego obozów i prostackie szufladkowanie.

  9. Nie będę kłamał, nie do końca jestem zaskoczony że dwie opcje lewicowe tu wypadają najsłabiej ale nie wiem czy się śmiać czy płakać. Nawet nie patrząc na neutralne odpowiedzi bo ok, lewica może mieć podejście “jesteśmy równi więc po prostu traktuje innych równo, neutralnie” to NL ma prowadzenie z 19% negatywnych.

  10. auroraOnHighSeas on

    Jestem ciekaw jak bylo postawione pytanie, a także jak zostałaby zakwalifikowana odpowiedź “człowiek jak człowiek, zależy od konkretnej osoby”. Jeśli taka odpowiedź jest uznawana za stosunek “neutralny” to moim zdaniem powinniśmy cieszyć się z żółtego paseczka najbardziej, bo to chyba najbliższe do równości i braku uprzedzeń.

    Co w ogóle oznacza stosunek pozytywny do drugiej płci? Ciężko mi powiedzieć. 

    Negatywny jestem w stanie sobie wyobrazić: wypowiedzi pokroju “baby to puszczające się dziwki”, czy “faceci to oblechy i przemocowcy”.
    Nie wiem na ile przykład dot. mężczyzn jest realny, jak częsty, jako chop raczej zdarzało mi się słyszeć – w czasach szkoły średniej, teraz to nie bardzo – głównie narzekanie na kobiety czy wyszczególniając – feministki.

  11. JezdziecRabarbaru on

    Biorąc pod uwagę ogólną retorykę lewicy wobec mężczyzn kompletnie mnie to nie dziwi. Wyborcy lewicy kojarzą mi się z mizoginią. Osobiście poznałem kilka kobiet które głosują na lewicę i dumnie głosiły hasło “kill all men”, za to wbrew zarzucanemu konfederatom seksizmowi żaden z moich znajomych konfederatów nawet by się nie zastanowił nad tym czy płeć może czynić cię gorszym człowiekiem. Warto też pamiętać że mimo powszechnej opinii że konfederacja jest partią dla inceli, kobiet głosujących na nią też nie brakuje. Odmienna opinia o aborcji nie czyni nikogo wrogiem kobiet.

  12. Jakoś mnie nie dziwią te wyniki. Prawicowi mężczyźni kochają kobiety, szczególnie jak nie wychodzą z kuchni, nie mówią bez pytania i nie znają słowa nie. To te wredne feministki tworzą konflikty bo chcą móc decydować o własnym ciele i nie być zawsze trochę gwałcone

  13. Statystycznie prawicowi mężczyźni ze wsi mają najlepszy stosunek do kobiet.

    Za to statystycznie kobiety z Lewicy i Razem mają najgorszy stosunek do mężczyzn.

    Niby wszystko się zgadza, zaskoczenia nie ma.

  14. Jakie są wnioski?

    1. Konfederacja to jest MAINSTREAM! 

    To partia głównego nurtu. Konferencja to PiS młodego pokolenia. żadna alternatywa czy obalacz stolika.

    2. Mężczyźni żyją w świecie pustych deklaracji. Virtue signaling 

    I to widać bardzo dobrze, jeśli spytac o inne kwestie 

    – np tzw “prawa kobiet/równouprawnienie”.

    > Równocześnie 31% badanych twierdzi, że promocja równości kobiet zaszła w Polsce tak daleko, że obecnie dyskryminuje się mężczyzn. Szczególnie interesujące jest przyjrzenie się różnicom między mężczyznami a kobietami w tym kontekście. O dyskryminacji mężczyzn przekonanych jest bowiem aż 44% Polaków i tylko 19% Polek.

    Zatem ten pozytywny stosunek, to względem wyimaginowanej, idealnej kobiety. A nie tej realnej która żyje obok.

    Podobnie wygląda w kwestii deklaracji małżeństwa i posiadania dzieci. 
    Ponownie – mężczyźni to deklarują bo to DEKLARACJA jest elementem identyfikacji w grupie. Nie ma potrzeby wykonywania realnych działań które zwiększyłyby wartość mężczyzny jako przyszłego ojca/męża.