
(photo for reference) (if it’s a bad flair, I’m sorry, I didn’t know what to connect it to).
So in short – I got my rabbit in April 2019. I was about 11 years old then. From the beginning, I took care of her, etc., I took her to the vet, I cleaned her up, I went to the zoologist for pellets and other typical duties that I was able to perform.
I’m currently 18 years old, I’m graduating from high school this year, and if everything goes as planned, I’ll start university in October. Then I would like to move out, together with the bunny, of course. I can’t imagine leaving her. My mother is listed as the owner in the health book, due to the age at which I got her (the rabbit). What does it look like legally? I know that my mother won’t take me to court, but I’m curious about it from a legal point of view.
https://i.redd.it/8p3ktdaeqaig1.jpeg
Posted by UnusualAstronomer233

7 Comments
Mysle ze rodzina sie ucieszy ze zabierasz krolewne ze soba :p
Mówisz że tamten królik zdechł albo zaginął, a ten jest nowy.
Książeczka zdrowia zwierzęcia nie decyduje o własności. Skoro to Ty otrzymałaś królika w darowiźnie, to jest on Twoją własnością. W wieku 11 lat można otrzymywać darowizny.
Masz już 18 lat, więc swoim majątkiem, a w tym królikiem, zarządzasz sama.
Słodziasi króliczek ❤️
Jak się nazywa?
Jako osoba, która miała królika na studiach, w mieszkaniach i akademikach – szykuj się na starcia.
Z właścicielami mieszkań, współlokatorami, kierownikami, recepcjonistami, każdym.
Nie twierdzę, że się nie da, tylko lojalnie ostrzegam. Na imprezach to każdy króliczka kocha i by zagłaskał, szara codzienność jest mniej przyjemna i trzeba na to siebie oraz zwierzaka przygotować.
Ale Cię królewna ujebała w rękę 😂😂 mój Henio mnie dzisiaj zresztą też…
Króliki nie powinny żyć w pojedynkę, dziwne że tego nie wiesz.