Share.

11 Comments

  1. Krakowskie gołębie są już tradycją i lokalną atrakcją. Mam nadzieję że nie będzie to stosowane zbyt ofensywnie. Aczkolwiek oczywiście to najlepsza możliwa metoda ograniczania populacji.

  2. No-Jellyfish-1208 on

    Trzeba przyznać, że całkiem sprytna metoda. Gołąb też stworzenie boże, ale jednak roznosi zarazki i robi wszędzie kupy. Tak że dobrze, że ktoś o zmniejszenie populacji dba.

  3. Najgorzej jak ludzie jeszcze je dokarmiają przed blokiem. Ehh. Nie widzą, że to jest dokarmianie szczurów i karaluchów.

  4. Latające szczury! Niech wprowadzą to w innych miastach. Srają wszędzie i upiększają miasto swoimi architektonicznie perfekcyjnymi gniazdami z dwóch patyków, pierza i gówna

  5. ResponsibleBeard on

    Gołębi mi w ogóle nie jest szkoda po tym jak zniszczyły mojej babci kilka lat życia, bo osiedliły się u niej na balkonie i przylatywały dopóty dopóki nie zamontowaliśmy siatki (a było to zanim powstało tyle firm je instalujących). Na dodatek jedne z pierwszych mieszkań które wynajmowałem stało nieużywane kilka lat, przez co gołębie usiłowały uwić sobie gniazdko na parapecie. Dobry rok walczyłem, by tam nie siadały i gruchały jak głupie od 3 nad ranem, budząc mnie. Do dziś coś mnie bierze, gdy słyszę gruchanie.

    Dziwi mnie zatem, gdy taki KTOZ wrzuci posta o potrąconym gołębiu, który został do nich przyniesiony i opisuje ratowanie takiego ptaka – przecież taki miejski, dziki gołąb to pasożyt na równi ze szczurem.

  6. Gołąbki są urocze i slodkie ❤️ oczywiście dopóki srają jakims frajerom co na nich marudzą w internetach

  7. Masz balkon? No to zapomnij o używaniu go w jakimkolwiek celu, o przechowywaniu tam czegokolwiek, a już na pewno o hodowaniu ziół, bo gołębie przylecą, zabrudzą i obsrają wszystko, i jeszcze przyniosą pasożyty i inne robactwo. Im ich mniej tym lepiej, stety niestety.