Share.

25 Comments

  1. jak byłem w NYC to byłem w szoku jak wiele osób tam ma psy w tak zabetonowanym otoczeniu jak Brooklyn czy Manhattan.

  2. Opus37ingminor on

    W porównaniu do NY, naprawdę nie jest u nas tak źle. Chodząc ostatnio po Warszawie przy jakże krótkiej i chwilowej odwilży prawie wlazłem w JEDNO gówno. Nie jest źle xd Deceńmy tą naszą Polskę, na reddicie tylko po niej jedziecie.

  3. Nie każdy psiarz jest zły. Zbieram najgorsze psie gówno, nawet jak ciężko je w rękę złapać. Jak jest to konkret padaka bo pies ma ‘srakę’ to biorę butelkę wody co by rozpuścić.
    Mam sąsiada który za to nie sprząta. Zwracałam mu uwagę to mnie poszczuł amstafem. I co zrobić, mam lekko ponad 1.6m i psa mini gówniaka rasy niewiadomej -.- …
    Jako psiara też nie chcę wchodzić w psie gówno albo aby mój pies w nie wlazł.

  4. W NYC chcą zabronić posiadania psów, bo nie są halal czy jak te chuje to nazywają

    To może być podpucha by zniechęcić mieszkańców xD

  5. Massakra :/ W dzielnicy z domami we Wrocławiu kilka razy w sezonie widzę gówno na ulicy, ludzie generalnie po sobie sprzątają – głównie ze względu na możliwość “przyuważenia” przez sąsiadów, że “o ten nie sprząta po sobie”. W parku obok też widzę że ludzie sprzątają po sobie, rzadziej po dzieciach.
    Bardzo to się zmieniło, kiedyś nie dawało się przejść chodnikiem. Pamiętam centrum miasta, gdzie całe chodniki były uwalone białymi psimi kupami. Nie tak dawno dopiero się dowiedziałem czemu te kupy były białe 😉

  6. Former_Kiwi_9001 on

    To ci sami ludzie ktorzy wlasnie przy mnie opowiadaja sobie historie w busie a ja musze tego sluchac. Nawet im do glowy nie przychodzi ze jestem 2 metry dalej i to wszystko slysze. To w sumie to samo jak ta psia kupa. Zwyczajny efekt zbyt duzej populacji ludzi o zbyt malej inteligencji. Smutne