
A group of Warsaw councilors submitted a petition to the Sejm for changes to the law that will enable the installation of acoustic speed cameras and effective punishment of owners of vehicles that exceed permissible noise standards. The limits are set in existing regulations but are not enforced in practice. Similar radars are already operating in many places around the world – including Paris and New York.
As a resident of a large city on a busy street, I can’t wait for this change and the elimination, or at least limitation, of this pathology. What is your opinion?
https://tvn24.pl/tvnwarszawa/srodmiescie/warszawa-radni-chca-montazu-fotoradarow-akustycznych-poszli-do-sejmu-z-petycja-st8918902
Posted by Rad3kk

18 Comments
Samochody to główne źródło hałasu w miastach. Przyzwolenie na szczególnie uciążliwe, głośne auta to prawna patologia i zamach na ludzkie zdrowie i spokoj.
Jestem absolutnie za.
Jak najbardziej pozytywna zmiana. Przy tej ilości patusów bez tłumików nie widzę innego rozwiązania
Popieram najmocniej jak potrafię.
Jezdzenie takim pierdzikułkiem to czysty patologiczny narcyzm połączony ze skrajną głupotą.
To jakby pieszy szedł sobie chodnikiem i darł ryja najgłośniej jak potrafi w stylu “IDĘ!!! PATRZCIE JAKI JESTEM ZAJEBISTY!!!”.
Wolność nam ograniczajom! Zdrada! Hańba! Polexit natychmiast!
Za, chociaż motocykle są zdecydowanie większym problemem, a one oczywiście nie zostaną “złapane” (tym bardziej z “dopasowanymi” tylnymi tablicami).
Ale czemu radary a nie sonometry? 😫
Radar to radio detection and ranging
Ale moje autko musi robić głośne BRRRRRRRRRRRRRUM. Jak inaczej inni użytkownicy drogi będą wiedzieć, że mam małego i kompleksy?
Mieszkałem długo w Śródmieściu w szczycie ukraińskiego wariactwa i tych wariatów na ukraińskich blachach jeżdżących 24/7, z jednej strony popieram, z drugiej mam obawy czy faktycznie będą to dobrze wystrojone urządzenia pod takich idiotów, a nie dojenie pieniędzy od normalnych ludzi.
Ważne żeby zacząć od twardych danych, nie ideologii.
Czyli sprawdzenia jaki zakres wartości się przejawia kiedy jeżdżą normalne samochody w normalny sposób, z normalnym wydechem, zamiast zakładać z góry jakąś wartość.
Dawać mnie to kurwa!
Ostatnio już zamachnąłem się udając rzut kamieniem w zjeba w starym golfie z dziurawym tłumikiem gazującym na skrzyżowaniu.
Serio kurwa czy jakiś fan motoryzacji może mi to wytłumaczyć, czym się tu podniecać? Czy ta sama grupa osób brandzluje się do dźwięków kosiarki albo wiertarki z okrzykiem “cóż za wspaniała maszyna!”?
I bardzo kurwa dobrze.
Swoją drogą może jak skutecznie wytłumią ten rumor to i służby ratunkowe będą mogły nieco ściszyć swoje syreny (bo dziś muszą „przekrzyczeć” tę patologię). Mieszkam blisko szpitala i pamiętam jak z dekadę temu karetki jednak były cichsze.
They could calculate speed at the same time easy. So you could end up with 2 tickets at the same time if you are dresiarz enough.
Największym problemem są ludzie co nie potrafią normalnego wydechu sklecić i sprawiają że koło ich czterogarowych pierdzików się wytrzymać nie da xD
Ciekawe jak szybko się kapną że te urządzenia są zapchane plasteliną, ja myślę że głośnik kierunkowy na takiego i na pilota mogę udupić kogoś mandatem haha, ale to będzie fajne, ciekawe jak się obroni w sądzie że to nie on taki głośny xD
Jakby tylko był jakiś wymóg kontrolowania stanu technicznego pojazdów na którym można by sprawdzić głośność takiego pojazdu. Jak w ogóle połowa motocykli przechodzi przegląd? Ciekawe tylko czy w ogóle jest jakiekolwiek urządzenie na rynku, którego pomiary byłyby w ogóle wiarygodne (to że inne kraje to wprowadzili wcale tego nie oznacza).
A jak niby ma zostać to wykonane od strony technicznej?
Pomiar teraz jest robiony w ścisle określonym dystansie, normy są inne dla motocykli, inne dla benzyniaków i inne dla diesli.
Pomysł fajny, ale dźwięk z natury rozchodzi się i odbija od wszyskiego. Jak udowodnić że dźwięk słyszany przez sonometr jest z danego pojazdu, a nie z pasa obok? Do tego natężenie dźwięku nakłada się na siebie. Jeden pojazd może spełniać normy, ale jeśli jedzie obok pięciu innych, skumulowany dźwięk będzie je przekraczać.
“Radar akustyczny” brzmi jak “latarka na wodę” albo “wysokogórski okręt podwodny”
Czy problemem nie są normy hałasu dla samochodów i motocykli? 96dB w mieście to jest patologia.