I’ve always wondered who buys these “slides” in places like this. I mean, someone has to, because they are still available. The only question is why, given the Internet. Have you ever encountered something like this where someone took it and bought it right in front of you?

https://i.redd.it/vshvwij3qeng1.jpeg

Posted by _Mosiek_

30 Comments

  1. Savings-Rip7 on

    Miliony ludzi płacą za OF, gdzie pół internetu to porno. W jednym i drugim przypadku jest to dla mnie równie niezrozumiałe zjawisko. Ci co kupują te gazetki to pewnie stare żbiki co nie potrafią komputera obsługiwać i nie wiedzą ile materiału mogliby mieć za darmo

  2. Mi się zdarzyło raz zakupić jako prezent na urodziny dla kumpla, bo zawsze cisnęliśmy bekę z takich gazetek XDD

  3. w 2018/19 pracowałam w sklepiku pewnej sieci gdzie mieliśmy też te gazetki i rzeczywiście były kupowane. nie zawsze przez starych oblechów z wąsem (choć w większości) ale czasami to byli serio zwykli młodzi faceci, może nie ten typ z wielkiego miasta, ale taki po którym byś się z wyglądu nie spodziewał, niekoniecznie w dresie.

  4. pamiętam że jak miałem z 11 lat to na wsi nawet nie było ocenzurowane tylko były położone na górnej półce by dziecko nie dosięgło a jedyna namiastka cenzury to że te z gołymi cycami były z tyłu a z przodu były tylko te z sugestywną okładką

  5. Widzę dwie opcje:
    1. Albo faktycznie wystarczająco ludzi je kupuje, żeby były opłacalne
    2. Albo to pralnia pieniędzy (mniej prawdopodobne)

  6. Kiedy skończyłem 18 lat chciałem zrobić “coś dorosłego”, czego nie możesz zrobić bez dowodu osobistego. Mogłem albo kupić alkohol, albo pornusa. Znajomy sugerował alkohol, bo porno XD, ale szczerze mówiąc dla mnie bardziej naturalnym wyborem było właśnie to. Bo w odróżnieniu od alkoholu, seks jest czymś normalnym.

    Oczywiście, złośliwe, jak kupowałem to się nagle zrobiła mega kolejka za mną, a że płaciłem gotówką, to jeszcze wydawanie reszty trwało subiektywną nieskończoność xd

    Nawet nie pamiętam co było w tej gazetce ani co było na płycie lol

  7. Mój wujek kupuje, ma cały tapczan tego oraz pochowane jakieś stare chyba szwedzkie gazety CAT lub coś podobnego z lat 90 nie wiem po co mu to, chociaż się domyślam 😉

  8. mistrz696969 on

    Ja kupuję np, ale to dla beki głównie – teksty w tych najgorszych szmatach są czasem tak złe, że aż dobre typu camp bo widać jak ktoś się bawi formą jak Larry Flint. Natomiast Playboya dawniej kupowałem regularnie, tam były najlepsze wywiady z ludźmi typu de Niro czy inni tego kalibru, bo nikt tam się specjalnie nie pilnował co może a czego nie może powiedzieć. A cycki no to takie se bo nie lubię silikonu i implantów.

  9. isero_durante on

    Ostatni raz jak kupowałem taką gazetkę, to miałem 16 lat i poszedłem do drugiej dzielnicy, żeby nikt mnie nie wyhaczył 😀 To były czasy neostrady, więc na wczytanie jednego zdjęcia 800×600 pikseli trzeba było zużyć sporo zasoboów 😀

    Bardzo ważnym elementem tych gazet jest piśmiennictwo. Copyrighting jest tu naprawdę wysoko, np. “studentki dały ciała na egzaminie”, albo “student zaliczył trzy semestry naraz”, albo “Mikołaju, myślałam, że twój sopelek jest zimny”. Zawsze było sporo uśmiechu.

  10. Sprzątałem mieszkanie po zmarłym wujku. Miał 80 lat i nie korzystał z internetu, ale tego typu gazetki i DVD znalazłem 🙂

    Wywaliłem po cichu do kosza nikomu nic nie mówiąc.

  11. Ostatnio kupiłem z ciekawości “Extasy” i zaskoczyło mnie, że to jest w zasadzie tłumaczenie słowackiej gazety, dość mechaniczne, a że edycja jest dość niedbala to zdarzają się też opisy przy zdjęciach w całości lub w części po słowacku xD jest jakiś polski “naczelny “, którego nie da się znaleźć w sieci, a cała reszta “redakcji”, druku etc jest słowacka

  12. Traditional_Ruin_990 on

    Do dziś pamiętam, jak po odbieraniu mnie ze podstawówki przez dziadka trasa prowadziła nas obok kiosku – umowa była prosta, ja mogłem pójść i popatrzeć na magazyny o grach, co tydzień jeden wybrać i go dostać. Dziadek mógł pójść na sekcję XXX i popatrzeć na magazyny o różnych, khm khm, rzeczach i z raz albo dwa coś kupił. A po wszystkim żaden z nas o sprawie nie wspominał.

    Byli czasy. Tęsknię za nim, spoko chłop był, nawet jeśli okresowo kupował porno odbierając 7-8 letniego wnuka ze szkoły.

  13. Zawsze wychodziłem z założenia, że skoro są to wydawanie ich musi się opłacać
    Btw w “moim” inmedio te gazetki są zaraz nad gazetkami z LEGO. Ojciec z synem coś znajdzie dla siebie na jednej półce

  14. Może jacyś koneserzy oldschoola, papieru. Coś jak książka vs Kindle? Lubie dotknąć, lubie zapach papieru i takie tam.

  15. ComprehensiveName603 on

    Kurde, nie wiedziałem że jeszcze są w kioskach – muszę zrobić rundkę i zebrać co ciekawsze pozycje. Głupio to zabrzmi, ale uwielbiam archiwizować dziwne rzeczy, treści dołączone na płytkach CD/DVD do takich magazynów są wystarczająco dziwne aby dołączyć do moich kolekcji.

    Więc masz odpowiedź – ktoś kupuje. Wkrótce np.: ja xD

  16. No właśnie, gazetki porno są, a pisma typu Hacking, Elektronika Praktyczna, Radioelektronik, Programista i inne specjalistyczne, które są / były na poziomie nieco wyższym niż jakiś Komputer Świat dla plebsu, i których treści w większości *nie znajdziesz w internecie*, praktycznie wyginęły. Dziwny jest ten świat.

  17. O kurcze, to mi przypominało taką scenę:
    Miałem jakieś 8 czy 9 lat, po obejrzeniu Szybkich i Wściekłych byłem zajarany samochodami, miałem jakąś tam jedną gazetkę z autami i odrysowałem wszystkie jakie były. Pewnego razu jak mnie mama odebrała ze szkoły i weszlismy na zakupy, to udało mi się wybłagać mamę o jakąś gazetę z autami, zgodziła się. Moje oczy w szybko powędrowały na CKM na którego okładce była jakaś babka a za nią takie mega odpicowane złote Mitsubishi Evo chyba, no czad. Odrazu wziąłem i do kasy. Wszystko git, zaplacone, idziemy do domu, pisemko w folijce. No jak ja byłem kurde zawiedziony kiedy zobaczyłem że zamiast autek w środku były jakieś gołe baby. 🫣

  18. Jako osoba która swoje spędziła za ladą w osiedlowym sklepiku – tego typu gazety kupowały osoby starsze, takie dla których internet to jest jakaś czarna magia. Niektórzy widać że się tego wstydzili, ale miałem takiego delikwenta który przychodził i się odważnie pytał “czy moje pornolki są”.

  19. Miałem za czasów studiów w akademiku typa co był koneserem pornosów wideo. Kiedyś weekend poniósł i z laskami się popiło, atmosfera wesoła jakiś film się obejrzy i nagle jedna mówi nigdy porno nie oglądałam, wiadomo jak to działa na facetów, tylko nie mamy. Ale zaraz będzie, idę do typa pukam siema sprawa jest pornosa potrzebujemy. Wbijaj. Wchodzę a koleś wyjmuje segregator taki w którym w koszulkach jest ze 200-300 kartek. Spis z natury inwentarza xd. Alfabetycznie od a do z rytuly z numerami obok nazwiska aktorów, dodatkowo kolorem oznaczona kategoria, numerki rankingowe top 100 itd.
    Po czym otwiera taka duża szafę a tam półki się uginają od płyt. Myślę że mogło być ich z 1000 albo i więcej. Pozdrawiam Pana Waldemara jeśli to czytasz.

  20. Big_Swordfish3133 on

    Cipki i dupki 💀
    Tak, kupowane są takie magazyny. Ot, żeby daleko nie szukać – mój wujek, lat 59. Mieszka na wsi, żadnej kobiety w życiu nie miał. Siedzi na rencie od kilkudziesięciu lat i wali żubry. W internet nie umie, zresztą nawet nie ma. Jak go kiedyś odwiedziłem, to na szafce w kuchni, dumnie spoczywał magazyn “lolity”. Najgorsze jest to, że musiał go kupić w wioskowym sklepie, a przecież na wsi każdy się zna i każdy rozpowiada, co ktoś zrobił…