Może jednak powinniśmy budować infrastrukturę zgodną z jednoznacznymi wyborami obywateli, a nie próbowali kijem zawrócić Wisłę i starać się wrzucić wszystkim kłody pod nogi?
Mttsen on
Spadek wyboru autobusów z pewnością ma też trochę wspólnego z likwidacją połączeń autobusowych uznanych za nierentowne, przez co jedyną opcją dla osób mieszkających w mniejszych miejscowościach pozostał tylko i wyłącznie samochód. Bez żadnej rozsądnej alternatywy.
trapdorr on
W 2007 benzyna kosztowała 4,20. 1,5 miesiąca temu kosztowała 5,20 tj. wzrost 24%. Przeciętne wynagrodzenie w tym czasie wzrosło z 2691 do 8903 tj. 231%. Minimalne wynagrodzenie wzrosło z 936 do 4806 tj. 413%.
Co raz więcej paliwa można kupić za swoje wynagrodzenie (nawet 4 razy więcej), więc skoro eksploatacja samochodu jest tańsza niż bilety okresowe to nic dziwnego że ludzie się przesiedli.
Megamind_43 on
Bez samochodu jak bez ręki.
SureSpecial1834 on
Pracuję zdalnie, którą opcję powinienem wybrać? Na piechotę?
M-Des-rae on
Czy możliwe było zaznaczenie dwóch odpowiedzi? Sporo osób dojeżdżających pociągiem do pracy podjeżdża pod dworzec samochodem. To samo rower/samochód, w zależności od pogody.
auroriasolaris on
Bez samochodu często nie da rady jak wszędzie usuwane są połączenia autobusowe. Jeżeli masz wychodzić 1,5h przed pracą do autobus bo kolejny masz za 5h a potem po pracy czekać 2h na powrotny to jedynym rozsądnym wyjściem jest samochód.
Jak studiowałem kilka lat temu to czasem kończyłem zajęcia koło 20, ostatni autobus miałem 21 więc spoko. Teraz ostatni jest o 18, Bez auta nie mógłbym studiować. Problemem nie jest lenistwo ludzi czy nawet wygoda posiadania własnego auta. Problemem jest brak połączeń poza większymi miastami.
nikogoroz on
Niech ktoś wykupi dostęp do tego badania i powie jak to wygląda w przedziale na mniejsze, większe miasta i wieś.
polololoxyz on
Powiem na swoim przykÅ‚adzie: pracujÄ™ zdalnie, ale przyjeżdżam do biura 3/4 razy w miesiÄ…cu. Mam caÅ‚kiem fajnie bo firma jest na Nowym Rynku w Poznaniu, tuż obok dworca głównego. Z mojej miejscowoÅ›ci jeździ szynobus kolei wielkopolskich. Czy pociÄ…gi mogÅ‚y by jeździć częściej? MogÅ‚yby. Czy byÅ‚oby fajnie gdyby dali wiÄ™cej wagonów w skÅ‚adzie żeby pasażerowie mogli podróżować w komfortowych warunkach. OczywiÅ›cie. Ale nawet nie o to chodzi. Bilet normalny z mojej miejscowoÅ›ci (25km od Poznania) kosztuje 11,80zl – 23,60zl w dwie strony xD
To jest horrendalna kwota. Samochód spalający 7l/100km spali ok. 3,5l na tej trasie czyli biorąc pod uwagę 6zl za litr (wiem, jest teraz chwilowo drożej) to jest mniej niż za pociąg. Jadąc w pojedynkę pustym autem zapłacę mniej niż wsiadając w pociąg. To jest absurd i nie dziwię się że transport zbiorowy leży, skoro w swoim aucie zawsze mam miejsce siedzące, ustawiam sobie temperaturę jaką chcę, radyjko jakie lubię i nikt na mnie nie kaszle.
SuchZookeepergame829 on
Dodajmy jeszcze statystyki gdzie kto mieszkał, skąd dojeżdżał.
Pashquelle on
Przykre wyniki.
aFireFIy on
Ludzie szukają ekonomicznych i logistycznych uzasadnień preferowania jazdy samochodem od komunikacji publicznej podczas gdy prawda, której nie oddadzą żadne statystyki cen paliwa czy ilości dostępnych połączeń komunikacyjnych jest taka, że samochód jest wygodniejszy, nie ma znaczenia czy mówimy o kimś kto do pracy do miasta musiałby dojeżdżać komunikacją ze wsi przez 2 godziny w jedną stronę czy o kimś, kto ma przystanek autobusowy z bezpośrednim dojazdem pod zakład pracy 3 minuty od mieszkania.
GrinchForest on
Po prostu z jednej strony trzeba rozwijać publiczny transport a z drugiej nie blokować samochodów, bo one nigdy nie zniknÄ….Â
Aktywiści myślą, że jak zwężą drogi, zlikwidują miejsca parkingowe to ludzie się przesiądą do miejskiej komunikacji. To się nie stanie, tylko ludzie będą stać w korkach i tworzyć smog.
Jedynie umiejętne budowanie komunikacji miejskiej oraz węzłów komunikacyjnych pozwoli dać ludziom alternatywę, że część ludzi przesiądzie się do niej.
Iowai on
Ja dojeżdżam samochodem. Dojazd busem zajmował prawie 2h, i potem kolejne 2h do domu, a autem poniżej godziny, no i komfort o wiele większy
Overall_Language240 on
w mieście komunikacja miejska działa spoko i sam nią jeżdżę, ale poza już nie. mam z cztery autobusy w swojej wsi, jeden o 6, drugi o 7, trzeci o 16, czwarty o 23. niestety najczęściej pozostaje tylko dojazd samochodem
15 Comments
Może jednak powinniśmy budować infrastrukturę zgodną z jednoznacznymi wyborami obywateli, a nie próbowali kijem zawrócić Wisłę i starać się wrzucić wszystkim kłody pod nogi?
Spadek wyboru autobusów z pewnością ma też trochę wspólnego z likwidacją połączeń autobusowych uznanych za nierentowne, przez co jedyną opcją dla osób mieszkających w mniejszych miejscowościach pozostał tylko i wyłącznie samochód. Bez żadnej rozsądnej alternatywy.
W 2007 benzyna kosztowała 4,20. 1,5 miesiąca temu kosztowała 5,20 tj. wzrost 24%. Przeciętne wynagrodzenie w tym czasie wzrosło z 2691 do 8903 tj. 231%. Minimalne wynagrodzenie wzrosło z 936 do 4806 tj. 413%.
Co raz więcej paliwa można kupić za swoje wynagrodzenie (nawet 4 razy więcej), więc skoro eksploatacja samochodu jest tańsza niż bilety okresowe to nic dziwnego że ludzie się przesiedli.
Bez samochodu jak bez ręki.
Pracuję zdalnie, którą opcję powinienem wybrać? Na piechotę?
Czy możliwe było zaznaczenie dwóch odpowiedzi? Sporo osób dojeżdżających pociągiem do pracy podjeżdża pod dworzec samochodem. To samo rower/samochód, w zależności od pogody.
Bez samochodu często nie da rady jak wszędzie usuwane są połączenia autobusowe. Jeżeli masz wychodzić 1,5h przed pracą do autobus bo kolejny masz za 5h a potem po pracy czekać 2h na powrotny to jedynym rozsądnym wyjściem jest samochód.
Jak studiowałem kilka lat temu to czasem kończyłem zajęcia koło 20, ostatni autobus miałem 21 więc spoko. Teraz ostatni jest o 18, Bez auta nie mógłbym studiować. Problemem nie jest lenistwo ludzi czy nawet wygoda posiadania własnego auta. Problemem jest brak połączeń poza większymi miastami.
Niech ktoś wykupi dostęp do tego badania i powie jak to wygląda w przedziale na mniejsze, większe miasta i wieś.
Powiem na swoim przykÅ‚adzie: pracujÄ™ zdalnie, ale przyjeżdżam do biura 3/4 razy w miesiÄ…cu. Mam caÅ‚kiem fajnie bo firma jest na Nowym Rynku w Poznaniu, tuż obok dworca głównego. Z mojej miejscowoÅ›ci jeździ szynobus kolei wielkopolskich. Czy pociÄ…gi mogÅ‚y by jeździć częściej? MogÅ‚yby. Czy byÅ‚oby fajnie gdyby dali wiÄ™cej wagonów w skÅ‚adzie żeby pasażerowie mogli podróżować w komfortowych warunkach. OczywiÅ›cie. Ale nawet nie o to chodzi. Bilet normalny z mojej miejscowoÅ›ci (25km od Poznania) kosztuje 11,80zl – 23,60zl w dwie strony xD
To jest horrendalna kwota. Samochód spalający 7l/100km spali ok. 3,5l na tej trasie czyli biorąc pod uwagę 6zl za litr (wiem, jest teraz chwilowo drożej) to jest mniej niż za pociąg. Jadąc w pojedynkę pustym autem zapłacę mniej niż wsiadając w pociąg. To jest absurd i nie dziwię się że transport zbiorowy leży, skoro w swoim aucie zawsze mam miejsce siedzące, ustawiam sobie temperaturę jaką chcę, radyjko jakie lubię i nikt na mnie nie kaszle.
Dodajmy jeszcze statystyki gdzie kto mieszkał, skąd dojeżdżał.
Przykre wyniki.
Ludzie szukają ekonomicznych i logistycznych uzasadnień preferowania jazdy samochodem od komunikacji publicznej podczas gdy prawda, której nie oddadzą żadne statystyki cen paliwa czy ilości dostępnych połączeń komunikacyjnych jest taka, że samochód jest wygodniejszy, nie ma znaczenia czy mówimy o kimś kto do pracy do miasta musiałby dojeżdżać komunikacją ze wsi przez 2 godziny w jedną stronę czy o kimś, kto ma przystanek autobusowy z bezpośrednim dojazdem pod zakład pracy 3 minuty od mieszkania.
Po prostu z jednej strony trzeba rozwijać publiczny transport a z drugiej nie blokować samochodów, bo one nigdy nie zniknÄ….Â
Aktywiści myślą, że jak zwężą drogi, zlikwidują miejsca parkingowe to ludzie się przesiądą do miejskiej komunikacji. To się nie stanie, tylko ludzie będą stać w korkach i tworzyć smog.
Jedynie umiejętne budowanie komunikacji miejskiej oraz węzłów komunikacyjnych pozwoli dać ludziom alternatywę, że część ludzi przesiądzie się do niej.
Ja dojeżdżam samochodem. Dojazd busem zajmował prawie 2h, i potem kolejne 2h do domu, a autem poniżej godziny, no i komfort o wiele większy
w mieście komunikacja miejska działa spoko i sam nią jeżdżę, ale poza już nie. mam z cztery autobusy w swojej wsi, jeden o 6, drugi o 7, trzeci o 16, czwarty o 23. niestety najczęściej pozostaje tylko dojazd samochodem