
It’s Saturday evening, and instead of going out with my friends, I’m sitting on my notes for the exam for the second day and I’m having a total crisis.
I hate my major, but the worst thing is this fucked up feeling that everything I learn in a moment will mean nothing and AI will do it anyway (10x faster and better). I feel like I’m wasting my time at university for paper that, on the day I pick it up, will be worth as much as a roll of toilet paper (now, not in the times of the Polish People’s Republic xd)
I am considering two options: switching to a highly specialized field or quitting my studies and going into physical work, where the money is currently getting better and will be higher.
Before I make a decision, I need a reality check from you:
- What is the biggest challenge for you now in choosing a career?
- What is your approach to physical/technical work? Do you still feel that you need a master’s degree because you will be digging ditches, or is the industry of specialists finally starting to be respected in our country because of how much they earn there?
- Your top 3 criteria when choosing a job in our beautiful country?
I have the impression that the current vision of the world has made a 180-degree somersault. How do you deal with it? I will read every comment because I seriously need other perspectives before making a decision. Have a nice evening!
https://i.redd.it/qneqtouwegqg1.png
Posted by OppositeFriendly9183
16 Comments
Kopanie rowów jak masz własny sprzęt to jest dużo bardziej intratne zajęcie niż się niejednemu goniącemu magistra wydaje.
Pracuję w branży IT, a nie mam wykształcenia informatycznego. Wszystkiego nauczyłem się sam jako nastolatek z książek wypożyczanych ze szkolnej biblioteki, a potem z darmowych kursów w internecie.
A tak ogólnie to co studiujesz?
Najbardziej pewna robota jest w wojsku. Kolej też jest spoko, przynajmniej jeśli pracujesz w pociągu albo w warsztacie.
A jako white collar powiem tak: Najlepszy sposób by nie zastąpiło cię AI to używanie AI. Umnie w teamie sporo osób nie używa albo tylko minimalnie. Ja używam w większym wymiarze i prywatnie zacząłem się bawić w nieco bardziej zaawansowane rzeczy typu NotebookLM i Antigravity.
A co studiujesz?
Nie wiem co Wy z tym AI. Ilekroć to widzę to jest to jest to jakis junior lub leniwy manager wysyłający niesprawdzone kretynizmy napisane kwiecistym językiem. Nawet spotkania nie potrafi dobrze podsumować.
Nie wiem, może w programowaniu AI jest lepsze i nie widzę tej całej rewolucji bo nie programuję?
Obojętne co, byle na swoim, a nie dymać w nakazanych godzinach jak akurat jest piękna pogoda i chce się iść nad wodę.
Najlepiej to pobierać zasilki i płodzić dzieci, tego ai nie potrafi.
A tak na poważnie to nie wiem nie ma dziedziny gdzie mając ćwierć mózgu ai może być lepsze.
Zastąpi to może sekretarkę czy asystenta i juniora.obecne Ai robi wrażenie tylko na niedouczonych i leniwych ludziach.
>Nienawidzę mojego kierunku
Myślę, że to jest największy problem. Jak długo z AI czy bez będziesz w stanie robić coś czego nienawidzisz?
Wydaje mi się, że w dalszym ciągu dobrze jest być na **jakichkolwiek studiach w momencie zaczynania pracy.** Jak już zaczniesz i nabierzesz doświadczenia to będziesz miał trochę więcej do zaoferowania niż sam papier/ status studenta.
Krótko, naucz się korzystać z AI i zdobądź wiedzę kierunkową. To jest totalna bzdura, że AI zastąpi wszystko i wszystkich. Po prostu ci, którzy nie nauczą się korzystać z AI będą mniej produktywni od tych, co się tego nauczyli. Natomiast to nie jest i w dającej się przewidzieć przyszłości nie będzie moim zdaniem tak, że wszystkim w towarzystwie AI będzie się mógł zajmować absolutnie każdy, bez odpowiedniej wiedzy.
Nie umiem doradzić, ale pocieszę się, że czuję się tak samo. Jakby 5 lat studiów poszło jak krew w piach
Zostań specialistą od AI,albo programistą (łatwa przyjemna robota i w dodatku jest gwarancja zatrudnienia na lata)
Aktualne modele AI powoli osiągają już szczyt swoich możliwości, nowsze modele już nie robią takiego wrażenia jak kiedyś, a koszty co raz mocniej rosną, więc jak Cię to AI ma zastąpić? Naucz się korzystać z tych narzędzi, nie narzucaj sobie presji, jest sobota wieczór.
Zamiast traktować ai jako zagrożenie, traktuj to jako szanse. Zakoleguj sie z chatgpt, Gemini albo claude. Zobacz z czym Ci sie najlepiej rozmawia o sprawach zawodowych i gdzie odpowiedzi w twojej dziedzinie sa najbardziej trafne. Szczerze mowiac teraz jest idealny moment na naukę promptow
Nie zostaniesz zastąpiony przez AI. Jest masa innych i dla odmiany realnych zagrożeń dla rynku pracy.
Jako osoba nieco (47 lat) starsza od Ciebie: najwazniejsza decyzja w zyciu jaka podejmiesz to nie to, co studiowac itp. Najwazniejsza decyzja to wybor odpowiedniego partnera zyciowego. Kogos kto umie postawic priorytety. przyklady: chlop kupuje Playstation 6 w dniu premiery zamiast kupic pellet na opal, albo zabrac dzieci na weekend w gory. Co wazniejsze? Inny przyklad: laska ma 100 torebek pod wersalka i 50 par butow w szafie. Lodowka pusta, ale wyszla nowa torebka koko sroko pierdoko i ona leci to kupic za ostatnie pieniadze. Chuj, ze rata kredytu za mieszkanie nie zaplacona, ona musi miec torebke i chuj ze wyladuje pod wersalka z reszta torebek. Bo 100 to za malo. bo ma byc 101. Nawet to jak partner sie zachowa przy rozejsciu sie ma znaczenie. Z kim sie zwiazesz ma wieksze znaczenie niz to kiedy AI Cie zastapi.
Co do zawodu. AI samo z siebie na dzien dzisiejszy gowno moze. moze odpisac na maila, poszukac info w necie, moze zautomatyzowac jakis proces typu masz 50 plikow dziennie do wydrukowania i poprawic date itp i wydrukowac albo przeslac dalej. Ktos musi to AI nadzorowac. AI upraszcza prace, po dupie dostana zawody ktore najlatwiej zastapic. np copywriterzy, juniorzy IT roznego szczebla itp. Jak masz do czegos pasje i masz wieloletnie doswiadczenie, plus umiejetnosc w AI to juz jestes w czolowce. Jak jestes w zawodzie z przypadku, bo wujek wepchnal, jestes mierny w tym co robisz to lipa.
Co do pracy fizycznej, to ludzie ktorzy pracuja fizycznie, i tu mam na mysli ciezko fizycznie, typu budowlanka itp, juz kolo 40ki sa zjechani. tu boli, tam trzeszczy, kolo 50ki czesto ida na rente. Chcesz tak? Z tego typu fizycznych prac to moim zdaniem najprostsza bedzie hydraulika, o ile masz jakis zdrowy rozsadek, a najczystsza elektryka (gdzie najczystsza nie znaczy czysta). Wazne jest nauczyc sie skilla dla siebie. umiec ogarnac proste sprawy w domu, typu malowanie, wymiana kranu, wymiana zyrandola, czy gniazdka. Wielu ludzi nawet tego dzis nie ogarnia. Jak dasz rady cos zrobic dla siebie to juz zaoszczedziles.
Wrocmy jeszcze do AI. Wprowadzenie AI ktore faktycznie zastapi czlowieka (bo dzis tylko pomaga czlowiekowi, tnie koszty i upraszcza prace) jest kosztowne i bedzie kosztowne. Mozna zastapic jedna czynnosc, ale wyobraz sobie PM (Project Manager) albo Office Manager ktory musi ogarniac rozne rzeczy naraz, zadzwonic do dostawcy, wezwac speca do cieknacego dachu, dopilnowac pracownikow itp. Myslisz, ze AI to zastapi tak szybko? Na pewno zredukuje liczbe pracownikow, ale nie zastapi wszystkich i wszystkiego.
Co do wyboru zawodu to czego nie wybierzesz to Ci zbrzydnie (pomijamy to AI). Wyobraz sobie laske, co lubi odnawiac stare meble, bo ona ma plan, bo kredens kuchenny po babci. I zrobila ten kredens i tak ladnie wyszlo i ona chce to robic zawodowo. Gwarantuje, ze w dwa lata tak jej to ludzie obrzydza, ze zateskni za swoja nudna posada Anetki z HR. Lata temu dostalem awans w pracy. Tak bylem tym podjarany, ze lepsza kasa, ze lepsze perspektywy zawodowe, ze sie bede uczyl czegos przydatnego. W piatek nie moglem sie doczekac poniedzialku, gdzie wroce do pracy i bede dalej chlonal praktyczna wiedze. po dwoch latach w poniedzialek nie moglem sie doczekac piatku. jak czlowiek jest kopany w dupe z kazdej strony to zadna praca nie cieszy. wazne jest, co po pracy. co mozesz zrobic z pieniedzmi zarobionymi. nadplacic kredyt, zrobic remont, zabrac rodzine na wakacje. to sie liczy.
Ale tez liczy sie, co Ci mniej wiecej podchodzi. Jak byl ten caly boom na IT to ja tez zaczalem sie uczyc. Glownie Pythona i tworzenia stron www. Co z tego ze to rozumialem, ze potrafilem, skoro mnie to szybko nudzilo. Zrozumialem w koncu, ze moje miejsce jest w szeroko rozumianym supply chain, bo w tym spedzilem wiekszosc zycia.
Dobrze jest miec skill dodatkowy, jakis side hustle. taki niby plan B. I wazna jest edukacja finansowa. obczaj [rebeldonogans.com](http://rebeldonogans.com) , [ramseysolutions.com](http://ramseysolutions.com) itp. wazne jest gdzie zainwestujesz swoje pieniadze, wazne jest jak zaciagasz dlug i jak go splacasz itp. Tu znowu wazny jest partner. Jesli jedno z was jest saver a drugie spender to kiepsko to widze.
I jeszcze jedno. wazna jest aktywnosci fizyczna. silownia, pilka nozna, bieganie, tenis, co tam lubisz. trzeba sie ruszac. to pomaga i dla ciala i dla umyslu
Reasumujac to nie wiesz co Cie w zyciu czeka. Jak masz zdrowe cialo i umysl, dobrego partnera przy boku i ogarniasz swoje finanse to dasz rade. Powodzenia i nie martw sie na zapas.
Wydaje mi się, że niezależnie od kierunku (i od tego czy AI kogokolwiek zastąpi lub bańka AI pęknie), potrzebne będą umiejętności miękkie, komunikacja, umiejętności przywódcze, kreatywność. Najlepiej optymalizuj na “worst-case scenario” czyli, że Twoja konkretna branża oberwie AI-jem. Wtedy niezależnie co się stanie – będziesz w lepszej pozycji.
Sporo informacji w przestrzeni publicznej to fake-news, wzmacniane przez dziennikarzy, którzy nie wykonują należytej pracy – większość zwolnień nie jest związana z AI, jest związana z tanim pieniądzem i przezatrudnianiem w czasie covidu. Większość wypowiedzi o AI zabierającym pracę i zastępującym ludzi – to wypowiedzi osób, które mają w tym interes, szefów firm związanych z AI. Nie znaczy to, że część z tych proroctw się nie spełni – może nie od razu, może później.
Wydaje mi się, że dobrze jest też mieć bardzo rozbudowaną sieć towarzysko-profesjonalną – gdyby zatrudnienie było problemem – dużo łatwiej będzie znaleźć “przez polecenie”. Zainwestuj w kontakty, w to by ludzie “dobrze Cie wspominali – jako osobę, na której można polegać etc..