Jest wgl jakiś przykład ze świata, gdzie udało sie odwrócić ten efekt?
Fakt faktem, chyba nigdzie nie było takie speedrunu wymierania małych miejscowości jak u nas po reformie samorządowej, no ale.
Koks321koks on
Bez szans, game over
vargemp on
W sumie nic dziwnego, jak miasto takie brzydkie (nie jedyne w tym miejscu). Ludzie mieszkali tam z musu, bo była praca, a jak zakłady się pozamykały to po co w takim środowisku przebywać?
W ogóle mam wrażenie, że chyba wszystkie te miasta pomiędzy Gliwicami a Katowicami są okropne.
Miksonus_original on
Swietochlowice to dosc specyficzny problem, to nie jest miasto w srodku pol, z ktorego ludzie wyjezdzaja do miasta wojewodzkiego bo tam nic nie ma, to miasto z ktorego w 15min samochodem jestes w Katowicach.
Tu problem jest inny, miasto jest szczelnie otoczone przez inne miasta, tu nie ma juz terenow rolnych ktore mozna przeksztalcic w nowe, ladne osiedla, to jest poprostu brzydki niedoinwestowany obszar, ktory bylby idealna sypialnia, ale ludzie nie chca mieszkac w starych zapuszczonych kamienicach, wola kupic mieszkanie, dom w ladniejszej okolicy, czesto nawet 100m od granicy administracyjnej swietochlowic.
Ten sam problem dotyka firm, nie ma poprostu placu zeby wybudowac nowa piekna hale czy fabryke bo na okolo jest szczelna bariera innych miast.
Ratunkiem dla swietochlowic jest modernizacja, ale nie ma za co bo nie ma firm ktore placa podatki wiec nie ma kasy na takie dzialania.
Jedyna, moim zdaniem opcja, to postepujaca integracja regionu, metropolizacja gornego slaska, trzeba przestac patrzec na to jak na osobne miasta, a zaczac realizowac plan zagospodarowania dla calego regionu metropoli.
Niestetu dla wielu wizja w ktorej, trzeba by zrownac z ziemia kawal juz zabudowanego terenu, mimo iz zapuszczonego i zaniedbanego, to profanacja bo przeciez to nie sa tylko pustostany, ale sa tam tez mieszkancy dla ktorych to ich miejsce i nie chca go opuscic. Nie wspominajac juz o wiecznym slaskim problemie, nieustalona wlasnosc nieruchomosci, wieloletnie spory sadowe albo podzialy na kilkunastu wlascicieli ktorzy nie potrafia sie ze soba dogadac.
Pamietajcie ze przemysl tez teraz wyglada inaczej, potrzebuje gogantycznego terenu i nie zatrudnia juz tyle ludzi ile kiedys, wiec zeby zwiekszyc zatrudnienie potrzeba placu, ktorego swietochlowice poprostu nie maja.
Reasumujac, przemysl do swietochlowic nie wroci, a bez tego nie ma wplywow do budzetu, wiec bez bardziej zintegrowanego sposobu zagospodarowania, w ktorym miasta sypialnie sa wspolfinansowane przez miasta gdzie ci ludzie pracuja czyli tam gdzie sa wplywy z podatkow, nic sie nie zmieni, prozno szukac inwestora ktory wybierze sia na wieloletnia batalie sadowa zeby poodkrecac zawile sprawy wlasnosci gruntow i nieruchomosci, zeby cos tam nowego wybudowac albo wyremontowac, skoro 1km dalej, w osciennym miescie, moze poprostu kupic dzialke i zaczac budowac juz jutro.
habratto on
Sprawdziłem na szybko, mieszkania 4500-9500 za metr. Znalazłem jedno po 1100 za metr ale z długiem, do remontu i z lokatorami. Ogólnie taniej niż średnia ale to wciąż nie okazja za mieszkanie w opuszczonym mieście.
_barat_ on
W sumie nie wiem co o tym myśleć.
Polska się zmienia, staje się bogatsza a jednocześnie populacja się zmniejsza i po prostu powoli niektóre miasteczka tracą rację bytu i znikną. Naturalna selekcja.
Moim zdaniem zamiast się zastanawiać jak je ratować należy się skupić na miejscach gdzie ludzie jednak chcą mieszkać. Sentyment nie zawsze jest najlepszym doradcą.
6 Comments
Jest wgl jakiś przykład ze świata, gdzie udało sie odwrócić ten efekt?
Fakt faktem, chyba nigdzie nie było takie speedrunu wymierania małych miejscowości jak u nas po reformie samorządowej, no ale.
Bez szans, game over
W sumie nic dziwnego, jak miasto takie brzydkie (nie jedyne w tym miejscu). Ludzie mieszkali tam z musu, bo była praca, a jak zakłady się pozamykały to po co w takim środowisku przebywać?
W ogóle mam wrażenie, że chyba wszystkie te miasta pomiędzy Gliwicami a Katowicami są okropne.
Swietochlowice to dosc specyficzny problem, to nie jest miasto w srodku pol, z ktorego ludzie wyjezdzaja do miasta wojewodzkiego bo tam nic nie ma, to miasto z ktorego w 15min samochodem jestes w Katowicach.
Tu problem jest inny, miasto jest szczelnie otoczone przez inne miasta, tu nie ma juz terenow rolnych ktore mozna przeksztalcic w nowe, ladne osiedla, to jest poprostu brzydki niedoinwestowany obszar, ktory bylby idealna sypialnia, ale ludzie nie chca mieszkac w starych zapuszczonych kamienicach, wola kupic mieszkanie, dom w ladniejszej okolicy, czesto nawet 100m od granicy administracyjnej swietochlowic.
Ten sam problem dotyka firm, nie ma poprostu placu zeby wybudowac nowa piekna hale czy fabryke bo na okolo jest szczelna bariera innych miast.
Ratunkiem dla swietochlowic jest modernizacja, ale nie ma za co bo nie ma firm ktore placa podatki wiec nie ma kasy na takie dzialania.
Jedyna, moim zdaniem opcja, to postepujaca integracja regionu, metropolizacja gornego slaska, trzeba przestac patrzec na to jak na osobne miasta, a zaczac realizowac plan zagospodarowania dla calego regionu metropoli.
Niestetu dla wielu wizja w ktorej, trzeba by zrownac z ziemia kawal juz zabudowanego terenu, mimo iz zapuszczonego i zaniedbanego, to profanacja bo przeciez to nie sa tylko pustostany, ale sa tam tez mieszkancy dla ktorych to ich miejsce i nie chca go opuscic. Nie wspominajac juz o wiecznym slaskim problemie, nieustalona wlasnosc nieruchomosci, wieloletnie spory sadowe albo podzialy na kilkunastu wlascicieli ktorzy nie potrafia sie ze soba dogadac.
Pamietajcie ze przemysl tez teraz wyglada inaczej, potrzebuje gogantycznego terenu i nie zatrudnia juz tyle ludzi ile kiedys, wiec zeby zwiekszyc zatrudnienie potrzeba placu, ktorego swietochlowice poprostu nie maja.
Reasumujac, przemysl do swietochlowic nie wroci, a bez tego nie ma wplywow do budzetu, wiec bez bardziej zintegrowanego sposobu zagospodarowania, w ktorym miasta sypialnie sa wspolfinansowane przez miasta gdzie ci ludzie pracuja czyli tam gdzie sa wplywy z podatkow, nic sie nie zmieni, prozno szukac inwestora ktory wybierze sia na wieloletnia batalie sadowa zeby poodkrecac zawile sprawy wlasnosci gruntow i nieruchomosci, zeby cos tam nowego wybudowac albo wyremontowac, skoro 1km dalej, w osciennym miescie, moze poprostu kupic dzialke i zaczac budowac juz jutro.
Sprawdziłem na szybko, mieszkania 4500-9500 za metr. Znalazłem jedno po 1100 za metr ale z długiem, do remontu i z lokatorami. Ogólnie taniej niż średnia ale to wciąż nie okazja za mieszkanie w opuszczonym mieście.
W sumie nie wiem co o tym myśleć.
Polska się zmienia, staje się bogatsza a jednocześnie populacja się zmniejsza i po prostu powoli niektóre miasteczka tracą rację bytu i znikną. Naturalna selekcja.
Moim zdaniem zamiast się zastanawiać jak je ratować należy się skupić na miejscach gdzie ludzie jednak chcą mieszkać. Sentyment nie zawsze jest najlepszym doradcą.