Share.

22 Comments

  1. przed wstawieniem do piekarnika jebnąć kilka razy solidnie o płaską powierzchnię blachą, największe bomble powietrza wyjdą z masy i unikniesz eksplozji, będzie rósł bardziej równomiernie

  2. Szczęściarz! Teraz możesz spokojnie zjeść już dziś bez słynnego “zostaw, to na święta!” 😀

  3. Kate_foodlover on

    Kąpiel wodna + obstukaç przed wstawieniem do pieczenia. 

    Masz ten sam rozmiar formy co w przepisie?

  4. Jazzlike-Tear-7231 on

    OPie/OPko gdybyś użyłx przepisu z Ania gotuje, to by się nic nie stało..

  5. NextOfHisName on

    Marta gotuje? To jakaś podróba. Jakbyś robi z Anią gotuje to by się nic nie stało. True story.

  6. Żonie też ostatnio taka stopa słonia jak w Czarnobylu wyszła. Pewnie ten sam przepis ;p

  7. Generalnie nic się nie stało – jeżeli dobrze widzę to serniczek jest bez rodzynek, w takim przypadku wpierdolę go nawet z ziemi 🙂

  8. Wciąż wygląda na jadalny 🤷🏻… O ile bez rodzynek.

    Jeśli jednak z rodzynkami, to obyś zczezł w piekle op-ie.

  9. Własnie mam zamiar robić bliźniaczy przepis, tylko zamiast cukru jest biała czekolada, dzięki za tipa 😀

  10. Wygląda jak za mała blaszka. Laska napisała, żeby wziąć większą niż 25cm, bo z takiej jej się prawie wylało, a ta co masz nie wygląda na specjalnie większą. Może też za dużo wyszło miksowania. W przepisie są małe obroty tylko do połączenia składników. Sernik jeśli jest mocno napowietrzony będzie rosnąć, a potem opadać. Część np. tradycyjnych serników z bitymi białkami ma po upieczeniu taki większy rancik na brzegu.

  11. Ja proponuje zrobić jak przy baskijskim. Szeroki pas papieru do pieczenia wsadzić do blachy tak zeby wystawał dobre 10cm ponad nią. Sernik urośnie ale się niewyleje.

  12. ResponsibleBeard on

    Przepis który ja stosuję jest od [Foodwishes](https://www.youtube.com/watch?v=VnVrFVYo2Uw). Jedna tylko rada – amerykański “cream cheese” ma zupełnie inną konsystencję niż nasz sernik w wiaderku. Przed użyciem, należy go odcedzić, najlepiej przez gęste sito + gazę przez noc w lodówce.

    Gdy go pierwszy raz zrobiłem to pięknie się dopiekł z góry, ale w środku był cały rozlewający się, mimo osiągnięcia wymaganej temperatury. Kolejny raz odcedziłem i było ok.