Potwierdzam, nie da się. Niestety. Wrzucałam tu jakiś czas temu post o ofercie pracy w PANie z mojej działki, za jakieś 5k brutto z groszami. Praca w nauce w Polsce jest bardzo smutnym żartem.
Edit: to może być dobre miejsce i czas żeby Wam dać znać o akcji “3% na naukę”. Tu można poczytać i podpisać petycję:
[https://3procentnanauke.pl](https://3procentnanauke.pl)
Jest też planowany protest naukowców pod Sejmem 27 maja.
To super jakie Polska ma priorytety. Wspieranie męskiego hobby zamiast rozwoju i nowych technologii.
radosc on
Z jednej strony rozumiem, większość Polskich polityków to pasożyty które zabijają wszystko co jeszcze dobre w polskiej nauce i państwowym biznesie. Z drugiej strony byłem ostatnio na Politechnice Warszawskiej z propozycją wspólnego projektu naukowo technologicznego i spotkałem się z takim betonem i zaściankiem ludzi którym zależy tylko na odbębnieniu łatwych publikacji i wewnętrznej polityce że nie obarczę już winą tylko polityków…
Afraid_Line_7948 on
No i taki “polityk” jak Ciążyński dostaje taką fuchę w instytucie badawczym po znajomości, bez konkursu i w rok dorobi do emerytury tyle ile ja w 10 lat.
btw Polska jest trzecia od końca w UE pod względem indeksu innowacyjności. Bułgaria i Rumunia są ostatnie, ale Rumunia nas przegoni za jakieś 4 lata.
Better_Cry_2231 on
A rodzice i tak powiedzą mi że w chemii jest przyszłość,bo my produkujemy i inwestujemy… No wsm tak z wieloma rzeczami potrafią pitolić
GrainofDustInSunBeam on
FYI, Tak prawie 30 dekady temu pamietam w wiadomościach news o tym że naukowcy z politechniki wymyślili nową formułę na syntetyczne paliwo. Po paru dniach drugi reportaż o szejku który przyleciał kupić tą formułę. 😄
Tak, był sposób na tańsze paliwo.
Ale może i tak lepiej przynajmniej usa nieprobowalo wpadac z wizytą.
Exciting_Weight2610 on
Kontrowersyjna opinia: w Polsce jest ciężko robić naukę bo… ta nauka jest słabej jakości.
Wiele razy ocierałem się o „zróbmy grant na badanie żebym miała drugą pensję” po czym wyniki badań idą do szuflady. Kolesiostwo profesorów i naukowców.
Z takim stanem obecnym dosypanie 2x więcej kasy nie pomoże, tam trzeba zmian systemowych.
pisz on
“przychody z tytułu komercjalizacji za 2023 r. wyniosły zaledwie ok. 60 tys. zł”
Z drugiej strony wydajemy miliony na naukowców, którzy osiągają nic albo niewiele. Bo jednak nauka mimo ciekawego procesu poznawczego musi również na siebie zarobić. Samymi badaniami typu czy pantofelek ma łaskotki nie zrobimy przemysłu na skalę BASF. Siostra babci pracowała w warszawskim Instytucie Chemii i tam przez dekady niewiele co potrafili przekuć w produkt, ktory by odniósł komercyjny sukces. Ludzie tam lata przepierdzieli w dziale proszkow do prania, a i tak Polacy kupują chemię z firm z Niemiec i USA.
Zabrakło mi w wywiadzie, co ta Pani w Polsce przez te 10 lat osiągnęła, procz tych 60 tys zł. Jaka korzyść będzie miało z tych badan Państwo, PKB, my – podatnicy.
Crafty_Book_1293 on
Paradoksalnie, najwięcej patentów w swojej historii Polska produkowała w okresie PRL. Obawiam się, że z nauką (poza MOŻE trochę rzeczami związanymi ze zbrojeniami) będzie nadal tragicznie. Polska ma wysoki deficyt budżetowy, a tutaj idą wybory, potrzeba na kiełbasę wyborczą, NFZ się sypie, na wojo potrzeba itd. Z punktu widzenia polskiego polityka kasa na naukę to kasa w błoto: nie wpłynie na słupki, ba – ograniczy budżet na rzeczy wpływające na słupki – bezpośrednio odczuwalne przez wyborców i/lub pozwalające przed kamerami przeciąć wstęgę. A słupki to władza. Władza to synekury. Ograniczy też budżet na spłatę,, długów wdzięczności” wobec lobbystów. Tak to się kręciło i będzie kręcić. Priorytety polityków to i tak tylko część problemu.
9 Comments
Potwierdzam, nie da się. Niestety. Wrzucałam tu jakiś czas temu post o ofercie pracy w PANie z mojej działki, za jakieś 5k brutto z groszami. Praca w nauce w Polsce jest bardzo smutnym żartem.
Edit: to może być dobre miejsce i czas żeby Wam dać znać o akcji “3% na naukę”. Tu można poczytać i podpisać petycję:
[https://3procentnanauke.pl](https://3procentnanauke.pl)
Jest też planowany protest naukowców pod Sejmem 27 maja.
https://preview.redd.it/sq8lbhb0oy1h1.png?width=828&format=png&auto=webp&s=284ed1b2f8f6676b7c5edb14f992acf594eae03f
To super jakie Polska ma priorytety. Wspieranie męskiego hobby zamiast rozwoju i nowych technologii.
Z jednej strony rozumiem, większość Polskich polityków to pasożyty które zabijają wszystko co jeszcze dobre w polskiej nauce i państwowym biznesie. Z drugiej strony byłem ostatnio na Politechnice Warszawskiej z propozycją wspólnego projektu naukowo technologicznego i spotkałem się z takim betonem i zaściankiem ludzi którym zależy tylko na odbębnieniu łatwych publikacji i wewnętrznej polityce że nie obarczę już winą tylko polityków…
No i taki “polityk” jak Ciążyński dostaje taką fuchę w instytucie badawczym po znajomości, bez konkursu i w rok dorobi do emerytury tyle ile ja w 10 lat.
btw Polska jest trzecia od końca w UE pod względem indeksu innowacyjności. Bułgaria i Rumunia są ostatnie, ale Rumunia nas przegoni za jakieś 4 lata.
A rodzice i tak powiedzą mi że w chemii jest przyszłość,bo my produkujemy i inwestujemy… No wsm tak z wieloma rzeczami potrafią pitolić
FYI, Tak prawie 30 dekady temu pamietam w wiadomościach news o tym że naukowcy z politechniki wymyślili nową formułę na syntetyczne paliwo. Po paru dniach drugi reportaż o szejku który przyleciał kupić tą formułę. 😄
Tak, był sposób na tańsze paliwo.
Ale może i tak lepiej przynajmniej usa nieprobowalo wpadac z wizytą.
Kontrowersyjna opinia: w Polsce jest ciężko robić naukę bo… ta nauka jest słabej jakości.
Wiele razy ocierałem się o „zróbmy grant na badanie żebym miała drugą pensję” po czym wyniki badań idą do szuflady. Kolesiostwo profesorów i naukowców.
Z takim stanem obecnym dosypanie 2x więcej kasy nie pomoże, tam trzeba zmian systemowych.
“przychody z tytułu komercjalizacji za 2023 r. wyniosły zaledwie ok. 60 tys. zł”
Z drugiej strony wydajemy miliony na naukowców, którzy osiągają nic albo niewiele. Bo jednak nauka mimo ciekawego procesu poznawczego musi również na siebie zarobić. Samymi badaniami typu czy pantofelek ma łaskotki nie zrobimy przemysłu na skalę BASF. Siostra babci pracowała w warszawskim Instytucie Chemii i tam przez dekady niewiele co potrafili przekuć w produkt, ktory by odniósł komercyjny sukces. Ludzie tam lata przepierdzieli w dziale proszkow do prania, a i tak Polacy kupują chemię z firm z Niemiec i USA.
Zabrakło mi w wywiadzie, co ta Pani w Polsce przez te 10 lat osiągnęła, procz tych 60 tys zł. Jaka korzyść będzie miało z tych badan Państwo, PKB, my – podatnicy.
Paradoksalnie, najwięcej patentów w swojej historii Polska produkowała w okresie PRL. Obawiam się, że z nauką (poza MOŻE trochę rzeczami związanymi ze zbrojeniami) będzie nadal tragicznie. Polska ma wysoki deficyt budżetowy, a tutaj idą wybory, potrzeba na kiełbasę wyborczą, NFZ się sypie, na wojo potrzeba itd. Z punktu widzenia polskiego polityka kasa na naukę to kasa w błoto: nie wpłynie na słupki, ba – ograniczy budżet na rzeczy wpływające na słupki – bezpośrednio odczuwalne przez wyborców i/lub pozwalające przed kamerami przeciąć wstęgę. A słupki to władza. Władza to synekury. Ograniczy też budżet na spłatę,, długów wdzięczności” wobec lobbystów. Tak to się kręciło i będzie kręcić. Priorytety polityków to i tak tylko część problemu.