Share.

    22 Comments

    1. thewickerman88 on

      zależy jaki szpital. To co masz wygląda spoko. Ciotka miesiąc temu była w lokalnym szpitalu powiatowym i gdyby nie jedzenie przynoszone przez rodzinę to byłoby kiepsko.

    2. Potwierdzam,miałem okazję być w Poznańskim Szpitalu Klinicznym i muszę przyznać, że posiłki były naprawdę dobre, świeże, dobrze przyprawione i w ilości dzięki której nie głodowałem.

    3. To zależy chyba gdzie. Pół roku temu byłam w szpitalu u wujka i na śniadanie dawali tam parę kromek suchego chleba (bez masła, bez jakichkolwiek dodatków) i pół jajka. I nie była to jakaś specjalna dieta po zabiegu. Standardem było, że rodziny przynosiły pacjentom jedzenie.

    4. Od jakiegoś czasu w szpitalach można spotkać program „dobry posiłek w szpitalu”. Wtedy na pacjenta na dzien szpital dostaje dodatkowe 25zl (u mnie to był duży upgrade bo wcześniej było 10zl, więc różnica była bardzo dużo widoczna z 10 na 35). Pamiętam jak pierwszy raz dostałam śniadanie to tam jakieś serki wiejskie (i to jeszcze z łaciate), soczki etc byłam w szoku. Niestety u mnie trwał 2 lat i jakoś cofnęli, nie wiem czemu 🤣

    5. BenefitReasonable349 on

      Śniadanie w szpitalu zależy od twojego zdrowia/ zabiegu – czy jesteś po operacji, który dzień leczenia itd.

      Mi po operacji dali dwie kromki chleba na wieczór z wodą.. zjadłam? Nie ale i tak nie mogłam…

      Potem z dnia na dzień było coraz lepiej i więcej.

      A nawet ryby uświadczyłam

    6. Są szpitale i szpitale. Córka była w Chorzowie i jedzenie było bardzo przyzwoite.

    7. Byłam w UCK w Katowicach i też uważam że śniadania i kolacje były naprawdę spoko. Obiady natomiast były totalnie bezsmakowe, żałowałam że nie wzięłam ze sobą maggi albo chociaż soli i pieprzu.

    8. rok temu lezalem w szpitalu. jedynym problemem dla mnie bylo jak malo masla sie dostaje.

    9. W tamtym roku działał program pilotażowy “Żywienie dla zdrowia” i obejmował chyba większość polskich szpitali. Koszt ok. 1 mld. Niby dużo, ale pacjenci zachwyceni, a personel mówił, że widać, że przyspiesza to dojście do siebie po skomplikowanych zabiegach nawet. Ogólnie: same plusy.

      I dlatego program zakończono, a stawki na żywienie zmniejszono. Pacjenci znowu jedzą jakieś breje z gigantyczną ilością mąki i mikroskopijnymi ilościami białka. Za to Panu Lekarzowi pensja wzrosła z 80 do 100k miesięcznie i wreszcie człowiek godnie zarabia.

    10. Ostatnio spędziłem tydzień w szpitalu wojewódzkim i jedzenie było zaskakująco dobre, choć często bez przypraw. Prawie codziennie dawali też do posiłków “dodatki” takie jak serki wiejskie, owoce, wafle kukurydziane, itp. Gdyby tylko dodać trochę pieprzu i ziół, to nie byłoby na co narzekać.

    11. RingComfortable9339 on

      Ja w Olsztynie za dzieciaka miałam może takie typowo stołówkowe, ale porządne żarcie w szpitalu i dobrze je wspominam. Ale wiem, że nie wszędzie tak jest i w niektórych miastach czy miejscowościach rzucą ci ochłap suchej szynki z kromką chleba jako cały posiłek. No i też może czasy trochę się zmieniły i zaczęli bardziej o to dbać, właśnie przez wszystkie skandale z przeszłości związane z karmieniem ludzi byle czym, nie powinno to tak wyglądać w kraju który chce nazywać się Europejskim. A niestety w wielu szpitalach tak było i opinia pozostała jaka pozostała 

    12. Teraz nie są. 30 lat temu były. Przykładowa kolacja: makaron z cukrem, do tego 2 kromki suchego chleba. Albo: 3 kromki chleba, z czego na dwóch przyklejona metka, kawałek masła starczający na jedną kromkę i do tego coś, co miało być dżemem, rozlane na talerz.

    13. Flat_Designer_9998 on

      ej teraz weszły przecież diety do szpitali. muszą dać Ci dietę zgodną z Twoją. Byłem dosłownie przed chwilą w szpitalu, no i miałem do wyboru bezgllutenową, bez laktozy, niskobiałkową, nisko-glikemiczną i jeszcze kilka innych

    14. w zeszłe wakacje byłem w szpitalu i masakra z jedzeniem. Jako że rodzice mi przywozili jedzenie to oddawałem swoje racje gościowi z łóżka obok. Nie wiem jak człowiek ma zdrowieć przy takiej ilości kalorii. Już karma dla kota jest bardziej pożywna. Żeby być zdrowym i mieć siłę trzeba jeść i tyle, wiadomo z dostosowaniem do choroby, no ale z czegoś organizm musi czerpać energię.

    15. Elegancko, pamiętam jak po udarze mózgu dostałam na śniadanie jedno jajko na twardo. W skorupce. Nie, nie miałam jak go obrać bo lewa ręka zrobiła kaput, a jedną ręką zaskakująco ciężko obrać jajko.
      Zdrówka dużo!

    16. Jak leżałem na Borowskiej 15 lat temu we Wro to wszystko było super, a czasami bywa, że w jakimś innym powiatowym moze byc tragedia