Share.

    8 Comments

    1. Confident-Cow-3726 on

      Lampka ostrzegawcza ciągle migala i mnie tylko denerwowała, wyrzuciłem ją to nie ma żadnych problemów

    2. ShoulderPast2433 on

      Zamiast ‘HR’ zrobił dział ‘peoples operations’ który wg definicji jest jak HR ale bardziej przyjazny pracownikowi.

      People Operations (People Ops)

      * Focus: Strategic, employee-centric, and experience-oriented.
      * Core responsibilities (includes most of HR but goes further)

      Style: Proactive — trying to prevent problems by creating great environments, systems, and support so employees thrive.

    3. Jaded_Woodpecker3211 on

      Takie pierdololo ludzi, którzy nie za bardzo wiedzą, czym się HR zajmuje, ale mają jakieś kompleksy i stereotypy anteki z HR, porzez które czują się lepsi.

      Po pierwsze HR to też kadry i płace, więc tak średnio raczej, jak ktoś wywali kadrową i nie będzie ci kto miał pensji wypłacać i składek odprowadzać.

      Po drugie spróbujcie sobie kiedyś zrobić rekrutację. Ja miałam tę nieprzyjemność w jednej małej firmie, w której szef uważał, że HR niepotrzebny, bo przecież inni pracownicy mogą to ogranąć. To zajmuje tak niesamowicie dużo czasu, żeby te CV w ogóle przejrzeć, obdzwonić tych ludzi, porozmawiać, że na własną robotę już nie starczało mi doby.

    4. WorldDesktop on

      Znam sytuację odwrotną, gdzie z dnia na dzień bez powodu zwolniono szefową kadr i wszystko dosłownie stanęło, bo zaczęły się roszady i nikt nie wiedział, kto czym właściwie ma się zajmować.

    5. SleeperAgentM on

      Ah, marketingowy bejt zadziałał ładnie. Tak samo jak Tesla zwalniająca dział PR. Oczywiście dział PR nadal istniał, ktoś się kontaktował z youtuberami, dostarczał auta do recenzji. Kontaktował się z mediami. Ale nie było działu PR, więc all good.

      Tak samo tutaj. Dział zlikwidowali, większość ludzi została tylko z nowymi tytułami. I jakimś cudem z normalnego korpo-re-orga robi się marketingowy bejt który naiwniacy powielają.