
For context, mom is a woman who knows everything about life, has a university degree and speaks three foreign languages fluently.
The level of dullness of the message blew me away.
There is a scenario that we are discussing topic X and now we will attach X to everything.
It’s a pity that coffee grows in Brazil anyway, but in our country, whether Mercosur or not, we still import a lot of coffee from there.
Worms in coffee, it’s probably a topic for a slow day in the news, but it’s crazy that Mercosur is bad… takes the cake for me, as the hackers say
https://i.redd.it/ja9w5tmlfw2h1.jpeg
Posted by PizzaSand

19 Comments
Można próbować, ale często takie osoby są już FUBAR.
Nie przekonasz kogoś logiką w sytuacji, do której sami nie doszli za pomocą logiki. Tak jakoś to powiedzonko szło.
Anyhoo czasami zwyczajnie trzeba sie poddać, bo wygrać nie wygrasz, a tylko sie dodatkowo wkurwisz. Niestety, nie każdego da sie uratować.
kojarzysz żarty z usuwaniem teściowej? nie żebym sugerował coś, ale wolność słowa często jest wątpliwa
Polecam zerwanie kontaktów z mamusią, co sam już dawno zrobiłem.
Podrzuć co ma na pana Zbigniewa 😎
Do Choroszczy
“Ultra ekskluzywna” kawa rosnąca na “starannie wyselekcjonowanych i pielęgnowanych” krzewach w Brazylii = zajebiście, mega, zapłacę premium
Ta sama kawa, tylko wysyłana na mocy umowy z krajami Mercosur = UGA BUGA KURWA CHUJNIA EUROPEJSKA JAK TAK MOŻNA ZABIJA NASZE ROLNICTWO
Tylko, że taką kawę przed wysyłką praży się i szybko pakuje do szczelnych opakowań, więc jak ŻYWE owady mogły się w niej pojawić?
Dorzuć banany. Powiedz, że ostatnia partia z mercosur przyjechała z ebolą i trzeba kupować banany i kawę tylko produkcji krajowej, od polskiego rolnika.
Mamusia pewnie pija wyłącznie POLSKĄ kawę.
Możesz spróbować jej wytłumaczyć, jak działają fake newsy, click baity itd. nie koniecznie na tym przykładzie, a dopiero potem, że jej ulubieni politycy (w sumie większość polityków) stosują takie metody, żeby sterować opiniami innych oraz żeby sprawdzać tego typu wiadomości także u innych źródeł zanim udostępni się dalej lub chociaż nie rozpowszechniać niesprawdzonych wiadomości, jeśli jej się nie chce. Dobrze, żeby miała swoiste poczucie odpowiedzialności w tym
Czekaj aż teściowa się dowie że najbardziej eksklusiw są kawy dosłownie z gówna nietoperzy.
Pytanie czy to ona, czy może pozwoliła jakiejś apce publikować w jej imieniu…
Jeżeli sensowne porozmawianie nie działa (a w tym przypadku może nie zadziałać)… Wyśmiewać.
Śmiać się w głos, sam i z innymi że w takie pierdoły wierzy. Wymyślać samemu jeszcze bardziej pojebane rzeczy i przypisywać jej za każdym razem kiedy ponownie coś powie lub zapostuje. Taktyki rodem z AszDziennika czy The Onion. Można jej nawet podsyłać artykuły stamtąd, “bo przecież mama lubi czytać te bzdety, nie?”, mówiąc żeby koniecznie czytała dopisek na końcu artykułu.
Z doświadczenia wiem że takie wyśmiewanie działa. Nawet jeśli nie zmieni jej zdania (a zazwyczaj zmienia z czasem) to przynajmniej powstrzyma ją od rozsiewania tego dalej. Jedynym problemem jest możliwe pogorszenie relacji, zależnie od tego jaka jest teraz, więc radzę uważać żeby nie przesadzić, i używać tego tylko w odpowiedzi na jej pierdolenie.
No to zaproponuj jej rozmowę przy kawie z włoch albo herbacie z anglii. W końcu to EUROPEJSKIE XD produkty co nie?
Słaby bait. U nas kawa nie rośnie.
Teściowa repostuje bzdury w trzech językach.
Polscy plantatorzy kawy pewnie nie mogą uwierzyć jak ktoś do tego dopuścił, wszyscy trzej, pracujący za granicą.
Mieszkam w Poznaniu – nic takiego się nie wydarzyło. Fake news i sianie paniki