W jaki sposób p. Katarzyna Pełczyńska ma zamiar upewnić się, że wykupywać te mieszkania będą ci młodzi ludzie ze swoich rodzinnych miejscowości a nie konsorcja skupujące tysiące mieszkań?
Valuable_Relative964 on
Jakie prostowany? Została przegłosowana poprawka umożliwiająca prywatyzację zasobu mieszkaniowego? Została. W jakie ładne słowa Ciocia tego nie ubierze, to tego nie zmieni.
szczszqweqwe on
Nie, nie jest prostowany.
Napisała to co on innymi słowami, bo to jest forma prywatyzacji, czy to jest pozytywne czy nie jest do zastanowienia się.
Szydl0 on
No proszę, na r/Polska pojawia się post w którym Zandberg jest wyjaśniany. Kolejny dzień do zapisania w kalendarzu.
EdWoodOfReddit on
Fajnie, ale poniżej 100 tys. mają np. miasta w aglomeracjach typy Sopot, Pruszków czy Piaseczno. Tam też jest ryzyko wyludniania?
pugnae on
No może i jest ryzyko że wykupi to ktoś to nie powinien, ale czymś przecież trzeba przekonać Nawrockiego do podpisania.
Entire_Government276 on
Gdzie on coś przeinaczył? XD
hayek29 on
Zandberg ma rację, choć mógł lepiej wpis skonstruować, żeby taka replika polityczki nie była możliwa. Bo ta replika jest bardzo polityczna w swej treści.
1) “jedną poprawką zatrzymujemy złożony proces społeczny jakim jest urbanizacja” – to jest to samo życzeniowe myślenie co gadanie PiSu o poprawie demografii 500+ (które miało inne plusy wciąż)
2) “po cenach rynkowych” – a no to super, wszystko pięknie i sprawiedliwie 🙂
3) “copy-paste do Polski powiatowej” – copy-paste to jest właśnie myślenie, że posiadanie mieszkania w małej miejscowości zachęci do zostania w niej (tak jak jest w dużych miejscach). Właśnie przebywam u rodziców i rozglądam się wokół w 15 tys miasteczku – mnóstwo mieszkań tu stoi pustych, nawet nie są zbytnio sprzedawane (mimo popytu!). Gdzie mieszkańcy? A no zagranicą. Mówią, że wrócą tu na starość.
Więcej ignoranctwa poprosimy od polityków, więcej. I więcej takich ratunkowych tweetów, bo polityka to teatr. Tylko niech Zandberg i ekipa jeszcze lepiej w nim grają, bo przez to powstają takie posty jak ten tu.
Brilliant-One9031 on
To już druga manipulacja Razem waląca w rząd, którą dzisiaj widzę. Najpierw Matysiak, teraz ten wieczny krzykacz, który boi się odpowiedzialności
MKW69 on
Zaczytuje osobę co się bardziej interesuje tym tematem : ,,W sytuacji, gdy nie mamy nadwyżek w zasobie mieszkań w gminach nie powinniśmy implementować w prawie procedur, których bezpośrednim efektem będzie dalsze uszczuplanie tego zasobu.
Dodatkowo ta poprawka jest logicznie nietrzymająca się kupy. Pełczyńska pisała, że ma zachęcać ludzi do zostanie w mniejszych miejscowościach.
Ok, ale wprowadzenie ograniczenia do 100 tys. mieszkańców oznacza, że ludzie tam mieszkający nie będą mieli jakiejś pewności, że te prawo nabędą. Wystarczy, ze w ciągu 25 lat miejscowość przekroczy ten próg i co wtedy? Czy natura miasta z 99 tys. mieszkańców różni się od tego mającego 102 tys.?
Poprawka jest dziwna.
PS: * po 25 latach, nie 15.”
FarTruck3442 on
No popatrz. Polska2050 zdołała coś przegłosować dla młodych ludzi, a Zandberg dalej biadoli na twiterze i nic nie robi. W poprzedniej kadencji obiecał coś pisowi, pis ich wyruchał, a Polska2050 dała radę przegłosować nawet z pisem i konfederacją.
To jest właśnie różnica między działaniem, a razemkowym biadoleniem.
EquivalentHamster580 on
Nie widzę tej manipulacji Zandberga. Odpowiedź to takie “no tak ale tylko w małych miastach więc się nie liczy.”
FarDragonfly7201 on
Zandberg ma tutaj rację.
tekjow on
To jest jednak patologia.
Najpierw dopłaty do kredytów, które w zasadzie były tylko i wyłącznie bonusem od Państwa dla banków (ktoś powinien pójść za to siedzieć).
Teraz, jeżeli dobrze rozumiem, wykupowanie nieruchomości po cenach rynkowych – czyli jak? Na licytacji? Co, jeśli się taką licytację przegra? Na bruk? Przeprowadzka?
No i gdzie pewność, że nie będzie to 10te mieszkanie kupującego, “pod inwestycję”?
Nic się na rynku nie zmieni, póki opłacało się będzie inwestowanie w mieszkania.
Monifufka on
Przecież Zandberg ma tutaj rację, mieszkania komunalne powinny pozostać komunalne i żadne odwracanie kota ogonem tego nie zmieni.
psz27 on
Czyli zbudujemy mieszkania za publiczne pieniądze, będziemy je wynajmować po kosztach, i po 15 latach sprzedamy po kosztach żeby ktoś mógł je sprzedać i się wzbogacić. Genialny plan.
icywind90 on
Pozbywanie się zasobu mieszkaniowego bez uzupełniania go ma młodych ludzi zatrzymać?
Partyzant_z_buszu on
Ja wiem, ze teraz jest moda na Pelczynska i Polske2050 w zakresie mieszkaniowki, ale naprawde jako osoba siedzaca w temacie musze przyznac, ze raz ze jada populizmem, a dwa ze sie jednak niestety srednio znaja i wypuszczaja straszne babole.
InternationalMine314 on
Przynajmniej dobrze, że po cenach rynkowych.
Infinite_jest_0 on
PO chce źeby ludzie mieli swoje, bo wtedy poczują się klasą średnią i będą na nich głosować. A Zandberg chce żeby byli cały czas bez niczego, to będą na niego głosować
zorski on
Podejrzana ta poprawka.
Jakby chciano stworzyć wyłom w ustawie, aby te mieszkania jednak w dłuższym terminie wyprowadzać.
Widzę w takim układzie z limitem na liczbę mieszkańców niebezpieczeństwo, że ludzie z tych większych miast poczują się nierówno potraktowani i będą finalnie zabiegać o zniesienie tego limitu („a kuzyn z Sopotu to sobie wykupi mieszkanie za pare lat, a my co?”).
Dodatkowo, mogą pojawiać się jakieś manipulacje na zliczaniu mieszkańców i akcje typu przyłączamy osiedle do gminy wiejskiej i wykupujemy mieszkania itp.
Takie przepisy rodzą pole do popisu dla kreatywnych prawników.
Podsumowując: 👎
TaroPowerful9867 on
A dlaczego akurat 100000 a nie 100001 albo 99999?
szymon362 on
Przecież Adi ma rację. W małych miastach mało jest mieszkań socjalnych i tym bardziej nie powinno się ich pozbywać, a jak kogoś stać na ceny rynkowe to niech sobie kupi na rynku zamiast uszczuplać już szczupłe zasoby
I_level on
Na jakich zasadach miałoby być to dojście do własności? Ile trzeba byłoby czekać? Kto miałby do tego prawo, czy ta własność nie byłaby jakoś ograniczona? Co oznacza ta cena rynkowa?
WTF_is_this___ on
Nie wiem gdzie to sprostowanie niby. Tak, przegłosowali możliwość prywatyzacji.
26 Comments
Technicznie to obydwoje mają racje.
W jaki sposób p. Katarzyna Pełczyńska ma zamiar upewnić się, że wykupywać te mieszkania będą ci młodzi ludzie ze swoich rodzinnych miejscowości a nie konsorcja skupujące tysiące mieszkań?
Jakie prostowany? Została przegłosowana poprawka umożliwiająca prywatyzację zasobu mieszkaniowego? Została. W jakie ładne słowa Ciocia tego nie ubierze, to tego nie zmieni.
Nie, nie jest prostowany.
Napisała to co on innymi słowami, bo to jest forma prywatyzacji, czy to jest pozytywne czy nie jest do zastanowienia się.
No proszę, na r/Polska pojawia się post w którym Zandberg jest wyjaśniany. Kolejny dzień do zapisania w kalendarzu.
Fajnie, ale poniżej 100 tys. mają np. miasta w aglomeracjach typy Sopot, Pruszków czy Piaseczno. Tam też jest ryzyko wyludniania?
No może i jest ryzyko że wykupi to ktoś to nie powinien, ale czymś przecież trzeba przekonać Nawrockiego do podpisania.
Gdzie on coś przeinaczył? XD
Zandberg ma rację, choć mógł lepiej wpis skonstruować, żeby taka replika polityczki nie była możliwa. Bo ta replika jest bardzo polityczna w swej treści.
1) “jedną poprawką zatrzymujemy złożony proces społeczny jakim jest urbanizacja” – to jest to samo życzeniowe myślenie co gadanie PiSu o poprawie demografii 500+ (które miało inne plusy wciąż)
2) “po cenach rynkowych” – a no to super, wszystko pięknie i sprawiedliwie 🙂
3) “copy-paste do Polski powiatowej” – copy-paste to jest właśnie myślenie, że posiadanie mieszkania w małej miejscowości zachęci do zostania w niej (tak jak jest w dużych miejscach). Właśnie przebywam u rodziców i rozglądam się wokół w 15 tys miasteczku – mnóstwo mieszkań tu stoi pustych, nawet nie są zbytnio sprzedawane (mimo popytu!). Gdzie mieszkańcy? A no zagranicą. Mówią, że wrócą tu na starość.
Więcej ignoranctwa poprosimy od polityków, więcej. I więcej takich ratunkowych tweetów, bo polityka to teatr. Tylko niech Zandberg i ekipa jeszcze lepiej w nim grają, bo przez to powstają takie posty jak ten tu.
To już druga manipulacja Razem waląca w rząd, którą dzisiaj widzę. Najpierw Matysiak, teraz ten wieczny krzykacz, który boi się odpowiedzialności
Zaczytuje osobę co się bardziej interesuje tym tematem : ,,W sytuacji, gdy nie mamy nadwyżek w zasobie mieszkań w gminach nie powinniśmy implementować w prawie procedur, których bezpośrednim efektem będzie dalsze uszczuplanie tego zasobu.
Dodatkowo ta poprawka jest logicznie nietrzymająca się kupy. Pełczyńska pisała, że ma zachęcać ludzi do zostanie w mniejszych miejscowościach.
Ok, ale wprowadzenie ograniczenia do 100 tys. mieszkańców oznacza, że ludzie tam mieszkający nie będą mieli jakiejś pewności, że te prawo nabędą. Wystarczy, ze w ciągu 25 lat miejscowość przekroczy ten próg i co wtedy? Czy natura miasta z 99 tys. mieszkańców różni się od tego mającego 102 tys.?
Poprawka jest dziwna.
PS: * po 25 latach, nie 15.”
No popatrz. Polska2050 zdołała coś przegłosować dla młodych ludzi, a Zandberg dalej biadoli na twiterze i nic nie robi. W poprzedniej kadencji obiecał coś pisowi, pis ich wyruchał, a Polska2050 dała radę przegłosować nawet z pisem i konfederacją.
To jest właśnie różnica między działaniem, a razemkowym biadoleniem.
Nie widzę tej manipulacji Zandberga. Odpowiedź to takie “no tak ale tylko w małych miastach więc się nie liczy.”
Zandberg ma tutaj rację.
To jest jednak patologia.
Najpierw dopłaty do kredytów, które w zasadzie były tylko i wyłącznie bonusem od Państwa dla banków (ktoś powinien pójść za to siedzieć).
Teraz, jeżeli dobrze rozumiem, wykupowanie nieruchomości po cenach rynkowych – czyli jak? Na licytacji? Co, jeśli się taką licytację przegra? Na bruk? Przeprowadzka?
No i gdzie pewność, że nie będzie to 10te mieszkanie kupującego, “pod inwestycję”?
Nic się na rynku nie zmieni, póki opłacało się będzie inwestowanie w mieszkania.
Przecież Zandberg ma tutaj rację, mieszkania komunalne powinny pozostać komunalne i żadne odwracanie kota ogonem tego nie zmieni.
Czyli zbudujemy mieszkania za publiczne pieniądze, będziemy je wynajmować po kosztach, i po 15 latach sprzedamy po kosztach żeby ktoś mógł je sprzedać i się wzbogacić. Genialny plan.
Pozbywanie się zasobu mieszkaniowego bez uzupełniania go ma młodych ludzi zatrzymać?
Ja wiem, ze teraz jest moda na Pelczynska i Polske2050 w zakresie mieszkaniowki, ale naprawde jako osoba siedzaca w temacie musze przyznac, ze raz ze jada populizmem, a dwa ze sie jednak niestety srednio znaja i wypuszczaja straszne babole.
Przynajmniej dobrze, że po cenach rynkowych.
PO chce źeby ludzie mieli swoje, bo wtedy poczują się klasą średnią i będą na nich głosować. A Zandberg chce żeby byli cały czas bez niczego, to będą na niego głosować
Podejrzana ta poprawka.
Jakby chciano stworzyć wyłom w ustawie, aby te mieszkania jednak w dłuższym terminie wyprowadzać.
Widzę w takim układzie z limitem na liczbę mieszkańców niebezpieczeństwo, że ludzie z tych większych miast poczują się nierówno potraktowani i będą finalnie zabiegać o zniesienie tego limitu („a kuzyn z Sopotu to sobie wykupi mieszkanie za pare lat, a my co?”).
Dodatkowo, mogą pojawiać się jakieś manipulacje na zliczaniu mieszkańców i akcje typu przyłączamy osiedle do gminy wiejskiej i wykupujemy mieszkania itp.
Takie przepisy rodzą pole do popisu dla kreatywnych prawników.
Podsumowując: 👎
A dlaczego akurat 100000 a nie 100001 albo 99999?
Przecież Adi ma rację. W małych miastach mało jest mieszkań socjalnych i tym bardziej nie powinno się ich pozbywać, a jak kogoś stać na ceny rynkowe to niech sobie kupi na rynku zamiast uszczuplać już szczupłe zasoby
Na jakich zasadach miałoby być to dojście do własności? Ile trzeba byłoby czekać? Kto miałby do tego prawo, czy ta własność nie byłaby jakoś ograniczona? Co oznacza ta cena rynkowa?
Nie wiem gdzie to sprostowanie niby. Tak, przegłosowali możliwość prywatyzacji.