Wimbledon is a tournament of the Great Slam, which is the only one to take place on the grassy surface.

    As the third in history, she did this by defeating the opponent 6-0 6-0. The last time such a situation took place during the French Open 1988 final, when Steffi Graf won.

    https://i.redd.it/qorz1awewgcf1.jpeg

    Posted by Peyeros

    Share.

    26 Comments

    1. PsychologicalPace739 on

      Mogło być tylko jedno zdjęcie na Sidebar’że po wejściu w ten post.

      POLSKAA GUROMMMM

    2. Decent_Emu_7621 on

      Nawet nie zdążyłem Flashscora włączyć żeby wynik zobaczyć a to już po. Pięknie.

    3. DescriptionKey8550 on

      Ciekawe czy Robercik już pogratulował

      ![gif](giphy|yioe6yUnAodQbHpoJo|downsized)

    4. Słodko. Teraz jeszcze został jej do wygrania Australian Open, żeby mieć wszystkie Wielkie Szlemy.

    5. Wyglądała jakby się dopiero rozgrzewała. Mogła jeszcze 10 setów zagrać. Dominacja

    6. Ja tu myślałem, że się to będzie ciągnąć, a tu szybka wygrana do 0 xD Brawo!

    7. randomlogin6061 on

      Warto zaznaczyć że granie na trawie nigdy jej jakoś specjalnie nie leżało. Więc 6:0 6:0 w finale dodatkowo robi wrażenie

    8. W odpowiedzi na ten brak szacunku do amerykanki, Donald Trump nałożył właśnie na Polskę 30% cło.

    9. LittleBrainpower on

      Absolutna dominacja Igi na tym Wimbledonie. Przegrała tylko jeden set przez cały turniej. Wielkie gratulacje

    10. Fajnie że uratowała trochę kiepski (jak na nią) sezon i ma już szlemy na każdej nawierzchni, wykorzystała dobrze okazję gdzie mało kto się tego po niej spodziewał patrząc na wyniki z tego roku i dotychczasową grę na trawie.

    11. Iga tym turniejem daje poważny argument w dyskusji na temat bycia najwybitniejszym sportowcem w historii Polski. Jeśli dołoży Australian Open (a o to jestem spokojny) i złoto na IO (to trochę mniej, bo będzie miała jeszcze tylko jakieś 3 okazje), to myślę, że nie będzie specjalnie argumentu przeciwko. Do tego, ciekawy wybór się robi w rywalizacji o sportowca roku, ponieważ myślę, że zarówno Kubica za Le Mans i Iga za Wimbledon zasłużyli sobie. Choć trochę się skłaniam ku Robertowi, patrząc na to zwycięstwo przez pryzmat całej jego kariery

    12. Redhead-in-black on

      Ja tylko nie mogę się nadziwić, ile hejtu jest w jej stronę na niektórych innych portalach typu Sportowe Fakty. Nie zawsze, ale czasem takie czytam.

      Że jej się poszczęściło, jak wygrała, ale że gra źle, bo coś tam. A jak przegra, to już w ogóle.
      Ciekawe, czy te osoby same byłyby w stanie odnieść taki sukces w obojętnie jakiej dziedzinie, bo odpowiedź nasuwa się sama.