Empik withdrew the book about Andrzej Duda. “Numerous applications”

    https://kultura.gazeta.pl/kultura/7,114528,32109906,empik-wycofal-ksiazke-o-andrzeju-dudzie-liczne-zgloszenia.html#do_w=484&do_v=1316&do_st=RS&do_sid=1721&do_a=1721&do_upid=1316_ti&do_utid=32109906&do_uvid=1752737264036&s=BoxOpImg2

    Posted by NotoriousWinner

    Share.

    16 Comments

    1. ActuaryFalse3143 on

      I bardzo dobrze, to nie jest język, jakim powinno się posługiwać w przestrzeni publicznej.

    2. nora_sellisa on

      Mam tylko nadzieję że Empik im sowicie zapłaci za zdjęcie książki w najbardziej hot dla niej okresie.

    3. marmolada213 on

      W pełni szczerze, to prawo powinno zniknąć. Natychmiastowo.

      To jest zapis rodem z jakiegoś Turkmenistanu, Arabii Saudyjskiej czy innego niedemokratycznego zadupia gdzie niewolnik ma całować po tyłku “wielkiego przywodcę” za to że pozwala mu się egzystować.

      Powinienem mieć prawo mówić o każdym polityku co myślę, szczególnie takim ci wygrał wybory.

      A jeżeli polityk uważa że to go znieważa, to niech pozywa.
      Absurdalne, antydemokratyczne prawo godzące w wolność słowa.

      Jeszcze zakaz obrażania obcych głów państw rozumiem, aby nikt nie wywołał skandalu. Ale naszego?

    4. Facet staje na Placu Czerwonym w Moskwie i krzyczy:
      – Rządzący to idioci!
      Natychmiast podbiegają do niego agenci KGB, aresztują go i wsadzają do więzienia. Dostaje wyrok 25 lat. Zdziwiony pyta sędziego:
      – Dlaczego aż 25 lat?!
      Sędzia odpowiada:
      – **5 lat za obrazę władzy i 20 lat za ujawnienie tajemnicy państwowej.**

    5. Almsivi_muthsera on

      Nie słyszałam o tej książce, ale teraz chcę ją kupić. Brawo empik, świetna reklama xd

    6. To ciekawe że gdybyśmy mieli książkę o takim tyle w kierunku przeciwną stronę to na r/polska mielibyśmy wysyp komentarzy o zbędnej brutalizacji dyskursu.

      Moim zdaniem na takie określenia nie ma miejsca po żadnej ze stron i mówię to mimo potężnych zastrzeżeń do PAD. Osobiście nie zgadzałem się z wyrokiem w sprawie Żulczyka, nie rozumiem też akceptacji do tego tytułu. Dosadność można osiągnąć w mniej brutalny sposób.

    7. disastervariation on

      No i zanim napisałem “well actually” to wlazłem w internet i dowiedziałem się, że “debil” był określeniem fachowym dla osób z niepełnosprawnością umysłową w stopniu lekkim (poziom intelektualny charakterystyczny dla 12 roku życia).

      Fachowo termin “debilizm” nie jest już stosowany, ponieważ był zbyt często stosowany w mowie potocznej nie jako medyczna klasyfikacja upośledzenia, a jako określenie obraźliwe.

      Nie wiedziałem, że “debil” był kiedyś pojęciem fachowym, ale korzystaliśmy z niego tak często by się obrażać na reddicie, że przestał być stosowany fachowo. We did it!

      W odniesieniu do samej książki, rozumiem że autor mógł chcieć się odwołać do decyzji SN który to uznał niską szkodliwość społeczną w nazywaniu prezydenta “debilem”. Myślę, że problem rozwiązałoby umieszczenie słowa “debil” w nawiasach:

      >*”Debil”. Studium przypadku*

    8. thenumberis23 on

      Debili w polskiej polityce jest na pęczki (powiedziałbym że większość). Niesprawiedliwe wobec innych jest skupianie się na tylko jednym z nich.

    9. Nie jest to coś co bym kupił i tracił czas na czytanie. Po pierwsze, 10 lat z Panem Adrianem to o 10 lat z dużo, po drugie – nie sadzę żeby było tam coś interesującego.

      Istotne w tej sprawie jest coś innego. Od paragrafu o „znieważeniu prezydenta”, bardziej absurdalny i Orwellowski jest tylko paragraf o „znieważeniu pomnika”.