Leakage from the Ministry of Culture. The signalist lost her job, the ministry took her legal protection because he gave her a mistake

    https://wiadomosci.wp.pl/wyciek-z-ministerstwa-kultury-sygnalistka-stracila-prace-resort-zabral-jej-ochrone-prawna-bo-udzielil-jej-przez-pomylke-7192014797458176a

    Posted by homerage06

    Share.

    6 Comments

    1. “Hanna Radziejowska została odwołana ze stanowiska przez swojego przełożonego Krzysztofa Ruchniewicza, gdy ten dowiedział się, że kobieta zgłaszała niewłaściwe działania dyrektora Instytutu Pileckiego.

      Wirtualna Polska ustaliła, że Ruchniewicz otrzymał poufny list wysłany przez Radziejowską do minister Cienkowskiej z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

      Ministerstwo kultury oświadczyło, że Radziejowskiej nigdy nie przysługiwała ochrona dla sygnalistów.

      To samo ministerstwo przekazało Radziejowskiej 3 kwietnia 2025 r. informację, że jej zgłoszenie jest objęte ochroną przysługującą na podstawie ustawy o ochronie sygnalistów. Publikujemy dowód. Ministerstwo odpowiada: status przyznał pracownik, który nie powinien tego robić, więc ochrona nie obowiązuje.”

    2. Mysterious_Web7517 on

      Kraj z mokrej dykty ponownie atakuje. Nie wiem co gorsze w tym miejscu:

      – podkopanie zaufania do państwa poprzez uznanie, że urzędnik się mylił więc to ciebie jako wnioskującego ukarzemy
      – uwalanie jakiegokolwiek zgłaszania nieprawidłowości w admin. publicznej bo to kolejny wyciek więc efekt mrożący jak znalazł
      – brak jakiejkolwiek reakcji ministry Dziemianowicz-Bąk na tą imbę

      Ale działajcie dalej. Silni wobec słabych, słabi wobec silnych.

    3. T9_Dictionary on

      Wypowiadałem się już w innym wątku, że nie rozumiem, dlaczego w tej sprawie użyto ustawy o sygnalistach. Jak widać resort też nie wiedział xD

      Pracownik przyznający status również moim zdaniem popełnił błąd

    4. WhiteWolf61916 on

      Niestety ale jak tylko weszła ustawa o sygnalistach nie spodziewałem się niczego innego niż to że wykryty sygnalista poniesie konsekwencje. Jak się okazało nawet nie był do tego potrzebny Januszex