Share.

    28 Comments

    1. No-Jellyfish-1208 on

      Potargować się nie grzech, ale co robią niektórzy na portalach tego typu to jest zdecydowanie przesada.

    2. >o nie ludzie chcą negocjować na mojej stronie z używanymi rzeczami

      faktycznie, zjechanie o 15 zł to tak śmieszne, że normalnie Żorż Karlin wstaje z grobu i robi osobne tournee standapowe z tego

      i nie mówię o ludziach, którzy faktycznie jeżdżą po bandzie, jak masz np rower za 2000 a ktoś się pyta za 3 stówy bo “hora madka” ale tutaj to nie ma zastosowania

    3. Dlatego ja po każdym debilnym pytaniu podnoszę cenę. Albo jest oflagowane jako ‘do negocjacji’ albo nie.

    4. Od kiedy potargować się to zbrodnia? Zawsze możesz powiedzieć “nie” i tyle. Nie trzeba pajacować.

    5. Ja zawsze robię tak.
      Janusz: Witam, daje 700 zł; (przedmiot kosztuje 1200)
      Ja: 1500;
      Janusz: przecież cena w ogłoszeniu jest 1200;
      Ja: czyli jednak, kurwo, umiesz czytać

    6. Technical_Editor_197 on

      Tak jak do braku przywitania sie mozna przyczepic. Tak imo calkiem normalna forma negocjacji.

      Kwota ktora powiedzial to tez nie totalny lowball. Jakby powiedzial 35 to moze by bylo inaczej. Pewnie bys zszedl na 65 i napisał ze to minimum i gostek by wzial. Ale zamiast tego wolisz napisac cos glupiego.

      Jak chcesz 70 to wystaw za 80 i targuj sie na 70. Sprzedaz w tego typu miejscach to jest zawsze pewnego rodzaju gra. Trzeba chciec sie w nia bawic jezeli chcesz miec pozytywne doswiadczenia. Jezeli nie, to bedziesz tylko zgorzkniale postowal na reddicie.

      Kazdy chce czuc ze cos znegocjowal i miec z tego satysfakcje.

    7. Ja to uwielbiam jak ktoś ustawi cenę “do negocjacji”, a potem jak negocjujesz cenę to się okazuje, że jednak nie można negocjować.

    8. Klasyk, wystaw nieco taniej niż inne oferty, to jeszcze będą do Ciebie pisać żebyś jeszcze opuścił.

      Niektórzy użytkownicy tych portali chyba są chorzy jeśli coś kupią bez wcześniejszego targowania się. Muszą mentalnie wygrać nad drugim człowiekiem, bo oni kupili za swoją cenę, a nie za czyjąś.

      Wystawiałem niedawno przedmiot za 250zł bez opcji negocjacji, od razu pojawiły się propozycje ‘200?’ bez żadnego cześć/witam/pocałuj mnie w dupę. Po jakimś czasie uznałem że zmienię na te 200, bo już miałem dość durnych pytań i wiadomości, nikt nie wziął. Pojawiła się za to kolejna osoba która proponowała 150zł xD

    9. Chinchilla2005 on

      Ja na przykład w opisie piszę, że cena jest bez negocjacji, a jak klient coś kombinuje no to mu piszę żeby nauczył się czytać opisy bo może być tam taka informacja ¯_(ツ)_/¯.

    10. Sprzedaje rzeczy po todlerze i ilość scamu/prób oszustwo/kretyńskich ofert jakie dostaje jest dramatyczna.

    11. Necessary-Mix-56 on

      wystarczy odpowiedzieć “tak” albo “nie” nie potrzeba dokładać filozofii do sprzedaży, chyba że musicie dokładać do tego własne ego…

    12. Często mi zbijają mocno cenę, ale zamiast cisnąć potencjalnego klienta zbijam cenę minimalnie i często dochodzi do transakcji w sensownych pieniądzach. To że wy sie oburzacie po pierwszej ofercie to wasz problem. 🙂

    13. randomlogin6061 on

      Ciekawe czy też byś tak pajacował do klientów jakbyś miał swoją działalność

    14. Dlatego zawsze wystawiam z górką, kupujący ma satysfakcje bo wynegocjował a ja mam co chciałem, a czasem nawet kupią za więcej bez negocjacji xd

    15. Ale się cebularze zesrały w komentarzach.

      Wystawiam za naprawdę uczciwe ceny, podobnie jak OP 80-90% najtańszej oferty na dany przedmiot który znalazłem, odznaczam opcję “do negocjacji” więc wiem jak potrafi wkurwić jak nadal zaniżają.

      Dla tych co mówią że tylko 15. No właśnie, tylko 15 to co się jeszcze chuj targuje.

    16. Klasyk. Ostatnio wystawiłem swoją starą kartę graficzną – podobne modele chodzą za 800 zł, ja wrzuciłem za 600, a i tak wypisują “daję 400 i biorę od razu”

    17. Ja to nigdy nie podaje w ogłoszeniu numer telefonu bo jeszcze wiadomościach takie głupotki wypisują to przez telefon bym nie wytrzymał, raz dałem bo auto sprzedawałem to mi pisali sms typu ZAMIENIĘ SIĘ NA WĘGIEL ALBO ŁÓDKĘ xD albo dzwonią i od raz negocjacje o cenę bez oglądania raz się zgodziłem i przyjechał i kolejne kilka stówek chciał żebym obniżył bo coś wynalazł to wsiadłem w auto i pojechałem 🙂

    18. Nienawidzę sprzedawać samochodów xD ja zawsze wychodzę z założenia że jakbym sam kupował to chciałbym wiedzieć „co niedługo lub teraz trzeba zrobić”.

      Ale ludzie chcą być okłamywani i chcą wierzyć że właśnie wyrwali perełkę…

      W drugą stronę jak szukałem samochodu to nie zapomnę jak znalazłem ofertę gdzie przebieg był kosmicznie mały, więc dzwonię.

      „-dzień dobry ja w sprawie auta, ten przebieg to realny?
      -no wie pan, myślę że był kręcony…. Ale nie wiele”

      Nie zapomnę nigdy tego XD

      W mojej pierwszej pracy w życiu, sprzedawałem odzież w znanej sieciówce, tam też się działy dziwne rzeczy.

    19. Sprzedawałem raz karte graficzną za 3 tys zł a najtańsza była za 3200zł swego czasu i miałem delikwenta co pisał do mnie przez 2 tygodnie dzień w dzień, że kupi za 2900zł i nie odpuszczał, aż w końcu poszła za 3 tys bez gadania pewnego dnia. Tam niektórzy naprawdę nie mają żadnej godności i rozumu, żeby pisać dzień w dzień do obcego człowieka o 100zł przy sprzęcie wartym 30 razy tyle jest dla mnie nie pojęty.

    20. Też zwykle wystawiam w atrakcyjnych cenach, żeby szybko sprzedać. Już dwa razy miałam sytuację, że ktoś się zaczął targować w pierwszych godzinach po wystawieniu i dosłownie w momencie, kiedy odpisywałam, że “bez jaj”, kupowała inna osoba za wyjściową cenę. Późniejsza frustracja targującego, że on by przecież kupił i jak ktoś mógł go uprzedzić – bezcenna.

    21. O nie, ludzie chcą negocjować cenę używanego przedmiotu, jakie straszne.

      A wystarczyło napisać z klasą: “Za tyle niestety nie mogę sprzedać”

      Doświadczenie na tego typu portalach pokazało, że ludzie często i gęsto wystawiają używane przedmioty za niewiele mniej, a czasami to nawet więcej, niż wynosi ich cena rynkowa. Dodatkowo zdarza się, że maskują niedoskonałości lub wady, aby tylko się nachapać.

    22. Ale z drugiej strony ceny używanych rzeczy są z dupy i to, że inne oferty są za 90 zł wcale nie znaczy, że dana rzecz jest tyle warta. Bo nikt nie ocenia realnej wartości tylko patrzy po ile inni wystawiają. Standardem są absurdy, że starszy model, używany jest wystawiany za wyższą cenę niż można kupić nowy, znacznie lepszy.