
For those who are eager for the low GDP per capita of Poland: it is worth remembering that this indicator, unlike GDP per capita in the parity of purchasing force (PPP), does not say how many goods and services can be realistically bought, because it does not take into account prices in a given country. Now we are better than most countries of the region
https://i.redd.it/247aix6aablf1.jpeg
Posted by Vhermithrax

16 Comments
IMO ppp to szukanie wskaźnika na siłę w którym Polska wypada jak najlepiej. Znaczy tylko tyle, że średnie koszty życia są u nas mniejsze niż na zachodzie. Ale perfumujemy mniej, wskaźnik nie mówi nic o jakości, no i jeżeli dużo zarabiasz to ma dla ciebie małe znaczenie, bo złoto czy akcje kosztują wszędzie tyle samo.
Czyli co, Irlandczycy mogą kupić 2 razy więcej dóbr od Niemców? Jakoś nie widzę tych Irlandzkich szejków w Bugatti na tiktoczkach
TLDR wypadamy lepiej niż kraje, gdzie 30 lat temu była wojna albo jest teraz (+Białoruś).
Można otwierać szampana.

[deleted]
PPP za bardzo skupia się na cenach żywności czy innych podstawowych usług, a dobra międzynarodowe już ignoruje.
Może Polaka stać na tyle samo kg ziemniaków co Hiszpana, ale za to Hiszpan będzie mógł sobie kupić dwa iPhony, a Polak jednego za przeciętne wynagrodzenie.
Dla tych, którzy jarają się mapkami z dowolną wariacją PKB: Używajcie, kurwa, aktualnych danych.
> warto pamietac, ze wskaznik ten, w przeciwienstwie do PKB per capita w parytecie sity nabywczej (ppp), nie mówi ile dóbr i ustug mozna realnie kupic, bo nie uwzglenia cen w danym kraju.
PKB PPP tez tego nie mówi Jprdl. 🤦🏻🤦🏻🤦🏻
PKB czy PRODUKT krajowy brutto to WARTOŚĆ wszystkich dóbr i usług WYTWORZONYCH W GOSPODARCE.
PKB mierzy produkcję i ROZMIAR gospodarki a nie poziom życia i bogactwa obywateli
PKB PPP to z kolei nie mierzy żadnej z tych rzeczy i jest parametrem przydatnym jedynie w konkretnych warunkach podczas analiz ekonomicznych oraz jest on dziwnie fetyszyzowany w przez ludzi w internecie
Czyli jest fajnie, bo mogę kupić w miarę dużo cebuli i kartofli (ale nie pokrojonych i usmażonych – takie już kosztują tyle samo, albo i więcej co na zachodzie).
Litwa mnie pozytywnie zaskoczyła. Skąd taki wysoki wynik?
Jedyny wskaźnik jaki mi potrzeba to Big Mac Index
Z drugiej strony PKB(PPP) nie uwzględnia standardu usług i jakości życia.
Ja imny wskaźniki:
* Household disposable income -To kwota pieniędzy, która pozostaje gospodarstwom domowym po zapłaceniu podatków i otrzymaniu świadczeń socjalnych. Tu z PPP
https://preview.redd.it/fuil3tu66clf1.png?width=1080&format=png&auto=webp&s=116c85a1c58f61d51a0bfca3bb519bcc0c8e6c6b
Czyli za ile dolarów PPP moge kupic srajfona? Mają takie waluty w kantorze? Bo widzialem tylko zwykłego dolara. Wskaznik jak kazdy upraszcze rzecywistoax do liczby, tutah po prostu pokazuje że biedaki posród biedaków nie umrą z głosu bo kupują zarcie tanio od biedaków blisko siebie
Bardziej wygląda jakbyśmy wypadali tak średnio. Państwa ze wschodu mają bardzo podobne PKB, na zachód mają więcej. Tylko kraj satelicki Rosji i kraj w stanie wojny ma realnie mniejsze PKB niż my
To konkurs? Eurowizja pkb?
jak mamy lepiej niz Bialorus to juz jest win
Widzę sporo komentarzy o tym, że z krajów bloku wschodniego idzie nam dość dobrze w stosunku do reszty.
No dobra, ale jakie potencjały mają te narody?
Polska stosunkowo do innych państw żelaznej kurtyny ma bardzo dużą populację. Ma duże terytorium. Jest położona w pobliżu dużych gospodarek, Niemiecka najbliżej, całkiem blisko reszta UE, państwa nordyckie, Rosja (przed wojna). Mamy dostęp do morza. Również jesteśmy prawie wolni od wpływu Rosji, przykładowo Ukraina, wszelkie-stany nie są. Już po ogarnięciu gruzów i odbudowaniu zniszczeń po drugiej wojnie, nadrobieniu braków nie ma powodów, żeby Polska nie była top 1-3 krajem post żelaznym kurtyny pod względem PKB, standardu życia.
Żeby było gorzej musielibyśmy sobie wkładać kij w oczy już nawet nie w szprychy.
Nie klepmy się po plecach bo nie jesteśmy ostatnimi debilami i ominęła nas kiła.