Może warto byłoby dodać, że gdy samochód skręca, to on poza drogami z pierwszeństwem musi ustąpić. Ale może rozpatrywanie wyjątków to już za dużo informacji i lepiej by rowerzyści przyswoili przede wszystkim zasadę braku ich pierwszeństwa przed przejazdem, bo z tym często mają problem. Rowerzysta nie ma takich przywilejów jak pieszy.
Ziqswk on
Może do 1% to trafi, ale fajnie że takie filmiki nagrywają
ForwardBox6991 on
OK so I’ll just walk my bike really slowly across next time
ResearcherMajor on
Dalej nie rozumiem po co schodzić z roweru i go przeprowadzać. Można się zatrzymać i rozejrzeć bez schodzenia
WhereemI on
no i to się chwali
Sylwesterq on
I tak częściej do tego rowerzysci się nie zastosują, rzadkość, a już napewno niektórzy kierowcy nie mają zamiaru ustapiać , nic Ci to nie da że jesteś już na przejezdzie dla rowerzystów. Tak to wygląda.
CuriousYetBored on
Hola hola, ale skąd ten rowerzysta przyjeżdża? Czyżby rozjeżdżał zieleń? Przecież od powinien od poczatku jechać po drodze, to by z żadnego przejścia nie musiał korzystać
GrainofDustInSunBeam on
Byłem na przejedzie, miałem pierwszeństwo, ba nawet zielone. Tydzień leżałem obolały. Nie ufajcie kierowcom nawet jak was przepuszcza.
Oliwier255 on
Tia, rowerzyści to niekiedy najgorsze ścierwo. Wyjedzie ci taki na pasy nawet nie schodząc z roweru i gdy go przejedziesz to będzie kierowcy wina
Ale to jest bardzo sensowne. Ja wiem że rowerzystom się wydaje że lepiej przejechać bo szybciej ale z reguły nie biorą pod uwagę że kierowca nie ma tak dobrej widoczności i nawet kręcąc głową jak wiatrakiem może nie zauważyć rowerzysty który ciśnie życiówkę po osiedlu. Nie widzę żadnego problemu ustąpić pierwszeństwa bo przecież chodzi o bezpieczenstwo ale w większości przypadków rowerzyści nawet nie zwalniają i jadą z założeniem że to ja mam oczy wokół głowy.
Rediiiiiit585858 on
Niestety rowerzyści to największa dzicz na drogach.
Artistic-Bass3477 on
Rowerzysci byliby bardzo zdenerwowani gdyby tylko potrafili czytac
takiereklamy on
Czy tylko mnie drażni w tym filmie, że Policja pokazuje, że rowerzysta jedzie bezprawnie po chodniku w pierwszych sekundach, a później na niego wjeżdża i jedzie dalej? I to według nich jest OK? Sami w swoich propagandowych filmach pokazują bezprawne zachowania jako przykładne.
Nie byłoby problemu przejazdu po przejściach jakby ludzie nie jeździli po chodnikach i tyle.
Szybki_Mongol on
To schodzenie z roweru żeby przejechać przez przejście do idealne podsumowanie prawa w tym kraju, wymyśla się durne przepisy których nich nie przestrzega bo są kompletnie nie życiowe a potem zdziwienie że ludzie się do nich nie stosują. No ale najważniejsze że akurat dostała po dupie grupa ludzi których nie lubię więc jest git.
WineTerminator on
Chwilunia, zawsze ustępuję pierwszeństwa pieszemu który zbliża się do przejścia (miło że na nim nie jest), czy powinienem to samo robić wobec rowerzystów na przejezdzie?
Careful-Teaching-499 on
W końcu, to powinno w telewizji lecieć!
Rowerzyści nie mają pierwszeństwa ale o tym nie wiedzą. Kiedyś była bardzo głośna zmiana w przepisach że mają a następnie po kilku miesiącach to wycofali o czym już niestety nikt nie słyszał
Ile razy widzę jak się pchają bezmyślenie przekonani że to samochód musi się zatrzymać. A jak oni muszą się zatrzymać to jeszcze pretensje do kierowcy że ich nie puścił bo przecież oni mają pierwszeństwo.
Dandyskrul on
Jeszcze proszę o taki filmik na którym policja przypomina rowerzystom, że na chodniku mają bezwzgl. ustępować pierwszeństwa pieszym. Sytuacje w których rowerzyści jadą chodnikiem nieraz z dużymi prędkościami w dodatku rowerami elektrycznymi i wymuszają pierwszeństwo na pieszych są nagminne i niedopuszczalne.
AcanthocephalaSmall3 on
Kierowca skręca w drogę poprzeczna, którą ja przejeżdzam przejazdem rowerowym przy przejściu dla pieszych. Typ mnie odtrąbia, że przejeżdżam mu przed maską, mimo że to on zmieniał kierunek jazdy, w drogę poprzeczną i prawie we mnie pierdolnął, i pomimo że obaj toczyliśmy się raczej wolno. No kurwa typie skręcasz, wiec czemu chcesz mnie zabić?
AvailableUsername404 on
To ja tylko dodam, że wg przepisów rowerzysta jadący chodnikiem powinien poruszać się z prędkością zbliżoną do pieszego. Smacznej kawusi
Chlipi667 on
Zatrzymałbym się gdyby nie to że piosenka w filmiku zakazuje zatrzymywania się.
Jevergov on
Jasne tu pełna zgoda pomijając fakt że rower powinien jezdnią jechać. Przy czym najbardziej popieprzona w tym kraju jest zawsze sytuacja gdy jedziesz sobie grzecznie DDR , nagle się ona ukrywa (znak końca DDR) i trzeba teoretycznie przeprowadzić rower na druga stronę. Bo komuś znaków nie chciało sie zmienić i zamiast zrobic po ludzku przejazd to zostawiają zwykłe pasy dla pieszych ze znakiem końca DDR.
Nie wspominam o jakościach DR. Góra, dół, góra, dół przy każdym wyjeździe z posesji że aż człowiekowi rzygać sie czasem chcę. A wystarczyłoby by zamiast robic głupi krawężnik zrównać poziom DDR i jezdni dla samochodów.
No ale czego oczekiwać od ludzi którzy tym g*wnem zarządzają i jeżdżą wyłącznie limuzynami.
BobbyPandour on
Ciekawe, czy Policja nie złamała prawa 🤔
BubsyFanboy on
No i git.
Gaunterwithnomirrors on
Niech oni mają wszędzie pierwszenstwo, niech se przejeżdżają przez zwykłe pasy, mogą wprowadzic przepis że rowerzysta ma pierwszeństwo przed pociągiem, mi to wszystko jedno, byleby tylko wprowadzili jakies ograniczenie prędkości przed przejściem albo nakaz zatrzymania bo skręcając w prawo i przecinając ścieżkę rowerową potrącić pędzącego rowerzystę jest niezwykle łatwo, nawet mimo zachowania wszelkich środków ostrożności.
U mnie schemat zazwyczaj wyglada tak (centrum miasta):
1)jadę wzdłuż ulicy i już z daleka obserwuje czy porusza sie ściezka jakiś rowerzysta
2)skrecam w prawo jestem pod katem okolo 30′ do sciezki bo tak zaczynaja sie pasy, ale na pasy wchodzą piesi więc zatrzymuje sie i czekam
3)piesi ida na tyle długo ze obserwacja z punktu 1) straciła sens
4)z lewej strony sciezki nadjeżdża rowerzysta , czekam
5)cały czas patrzę w prawo wykręcając maksymalnie szyję ale przez to ze jestem pod kątem 30′ nie widze idealnie sciezki ani przez szybę ani w lusterkach, rzucam głową raz w lewo raz w prawo jak idiota żeby kogos nie potrącić
6)powolutku ruszam do przodu
7)max hebel bo ktoś wjeżdża z prawej na ścieżkę z prędkością nadświetlna. Co ciekawe zazwyczaj to ktoś na typowym starym góralu, dzieci, ludzie w słuchawkach albo dostawcy jedzenia na elektrykach, prawie nigdy ktoś w kasku na szosie. Te osoby zawsze charakteryzuje wzrok skoncentrowany przed siebie. Jak ktoś jedzie szosą, ma kask, to mam wrażenie że jest bardziej świadomy, często trzyma kontakt wzrokowy z samochodem albo zwolni przed ścieżką bo wie że nikomu na drodze nie można ufać. I to jest dobre podejście
W ogole wydaje mi sie ze taka konstrukcja przejścia dla pieszych jest wadliwa i bardzo podatna na wypadki.
MuigiLario on
Czy istnieje może statystyka – z której widać ile % lub ilościowo, wypadków drogowych jest spowodowanych przez rowerzystów, z wykazaniem wypadków śmiertelnych gdzie ofiarą był ktoś oprócz samego rowerzysty.
Już taki jest najazd na rowerzystów, chociaż są czasem wkurwiajacy na drogach to mam wrażenie że niektórzy robią to dla zasady.
Emnalyeriar on
Nie wiedziałem że rowerzysta nie ma pierwszeństwa na przejeździe, myślałem że jest w tym przypadku traktowany tak samo jak pieszy. Dzięki, dobrze wiedzieć 🙂
N-Haezer on
Warto wspomnieć o tym kto ma pierwszeństwo na przejściu dla pieszych na trasie rowerowej również. Rowerzyści myślą, że są King of de Rołd.
Ringo_McRaccoon on
Policjant z Obliviona albo New Vegas
gonsi on
Przepis “pierwszeństwo dopiero jak znajdujesz się na przejściu” jest dla mnie niezrozumiały.
Czyli co? Bez tego można by było rozjeżdżać ludzi na przejściu bo samochód ma pierwszeństwo?
Nie prościej, a za tym idzie bardziej zrozumiale, było by że pierwszeństwa po prostu nie ma i trzeba się upewnić że można bezpiecznie wjechać/wejść na przejście? Bo przecież pieszy też nie ma pierwszeństwa, chyba że już jest na przejściu.
pjsik on
A filmik o jezdzie po chodniku też będzie?
Reeposter on
Niby ok film ale znowu pomija ważną kwestię – jeśli samochód zmienia kierunek jazdy a rower nie (na przejeździe rowerowym) to kierowca samochodu musi ustąpić pierwszeństwa. Typu – skrzyżowanie, samochód skręca w prawo, rowerzysta jedzie prosto dalej. Zobaczy taki kierowca ten film i uzna że za każdym razem ma pierwszeństwo przed rowerzystami i elo, kolejne frustracje na drodze o to że „hurr durr święte krowy”
coderemover on
Obecne przepisy są absurdalne i nie mam zamiaru ich przestrzegać.
Gostek jadący 20 km/h na hulajnodze elektrycznej lub nawet na rolkach może wpaść jak potłuczony na przejście dla pieszych, natomiast rowerzysta, który dojedzie do przejścia dla pieszych, zwolni do prędkości pieszego lub nawet się zatrzyma, sprawdzi czy nic nie jedzie a następnie ostrożnie przejedzie po przejściu dostanie mandat, mimo zerowego zagrożenia dla siebie i innych.
Podobnie jest z jadą po chodnikach. Wolno jeździć 20 km/h na hulajnodze, która jest mało stabilnym, trudnym do zatrzymania pojazdem, natomiast nie wolno jechać na znacznie bezpieczniejszym rowerze (nieelektrycznym), który ma dwukrotnie krótszą drogę hamowania, a rozwinięcie na nim prędkości 20 km/h przez dłuższy czas wymaga już całkiem niezłej kondycji.
DirtPsychological455 on
To jest pół biedy, bo zbliżając się do zebry czy przejazdu rowerowego, gdzie mam ograniczoną widoczność – mogę zwolnić, rozglądnąć się. Natomiast za nic nie zrozumiem idiotów którzy przejeżdżają rowerem/hulajnogą na czerwonym świetle. Ja w samochodzie mam poduszki powietrzne i strefy zgniotu, mimo tego bałbym się na czerwonym przejechać. Rowerzysta czy hulajnogista ma najwyżej kask. Byle Seicento może go zmieść z planszy. Zwłaszcza że nikt się go tam nie spodziewa. Nie wiem, czy to brak instynktu samozachowawczego?
I naprawdę gówno mnie obchodzi że macie drogie kolarzówki i robicie “trening” – to nie uprawnia was do jazdy na czerwonym albo do poruszania się drogą gdy obok jest ścieżka w tym samym kierunku. Czy kierowca sportowego samochodu też może sobie bić rekordy ignorując sygnalizację i znaki? Albo kierowca SUVa testować właściwości terenowe na wysepkach, chodnikach i powierzchniach wyłączonych z ruchu? To jest taka sama filozofia, tylko kierowca może spowodować utratę zdrowia/życia wielu innych ludzi, zaś taki “kolarz” odczuje skutki wypadku na własnej skórze.
Misiakufal on
A ja chciałem się skupić na tym że “Rowerzysta nie ma pierwszeństwa przed przejazdem. Rowerzysta zyskuje pierwszenstwo dopiero będąc na przejeździe.” Co to konkretnie znaczy? A no to że nie możesz wjechać z rowerzystę który już jest na jezdni bo ma pierwszeństwo. Pytanie – czy gdyby tam był pieszy to możesz w niego wjechać? No nie. Czy to znaczy że on tam też ma pierwszeństwo? No nie. Ten zapis” pierwszeństwo na przejeździe rowerowym” jest bezwartościowy cokolwiek by tam nie było na tym przejedzie to ma pierwszeństwo bo obowiązkiem kierowcy jest nie dopuszczenie do wypadku/kolizji.
Moralio on
Zbyt skomplikowane dla przeciętnego rowerzysty. 99% tych, co spotkałem jadąc samochodem, przez przejście sobie po prostu przejeżdża, a głową nie skręci nawet na milimetr, żeby zobaczyć czy auto zwalnia.
cyrkielNT on
Pierwszeństwo które funkcjonuje dopiero wtedy kiedy nie ma już znaczenia to ostry fikoł (pomijając, że pan policjant zupełnie przypadkowo pomija sytuacje, kiedy rowerzysta ma pierwszeństwo przed przejazdem).
No cóż ja wiedziałem, że tak będzie kiedy zamiast wydzialać infrastrukturę z jezdni budowali ją na chodnikach i trawnikach. To, że jak już uda im się zepchnąć rowerzystów z jezdni na durne ścieżki, zmienią prawo tak, żeby nie miały absolutnie żadnego sensu i żeby ich jedynym celem było ułatwienie zapierdalania kierowcom było kwestią czasu.
bonecrusher1 on
dlatego przeskaskujesz sobie kawałek przed przejściem, żeby nie schodzić z roweru
Xtrems876 on
W normalnym kraju taki filmik nie miałby najmniejszego sensu. W przypadku gdy jest droga rowerowa rowerzysta przejechałby po przejeździe dla roweru, w przypadku gdy jej nie ma, tak jak każdy uczestnik ruchu drogowego przejeżdżałby w poprzek a nie wzdłuż przejścia dla pieszych, bo jedzie po ulicy a nie po chodniku, bo nie tam jest jego miejsce..
dziki_z_lasu on
Powinno być: Panie rowerzysto, to będzie 300 zł za jazdę po chodniku, z uwagi na brak przesłanek uprawniających Pana do tego. Przyjmuje Pan, czy kierujemy sprawę do kolegium? 😛
41 Comments
Może warto byłoby dodać, że gdy samochód skręca, to on poza drogami z pierwszeństwem musi ustąpić. Ale może rozpatrywanie wyjątków to już za dużo informacji i lepiej by rowerzyści przyswoili przede wszystkim zasadę braku ich pierwszeństwa przed przejazdem, bo z tym często mają problem. Rowerzysta nie ma takich przywilejów jak pieszy.
Może do 1% to trafi, ale fajnie że takie filmiki nagrywają
OK so I’ll just walk my bike really slowly across next time
Dalej nie rozumiem po co schodzić z roweru i go przeprowadzać. Można się zatrzymać i rozejrzeć bez schodzenia
no i to się chwali
I tak częściej do tego rowerzysci się nie zastosują, rzadkość, a już napewno niektórzy kierowcy nie mają zamiaru ustapiać , nic Ci to nie da że jesteś już na przejezdzie dla rowerzystów. Tak to wygląda.
Hola hola, ale skąd ten rowerzysta przyjeżdża? Czyżby rozjeżdżał zieleń? Przecież od powinien od poczatku jechać po drodze, to by z żadnego przejścia nie musiał korzystać
Byłem na przejedzie, miałem pierwszeństwo, ba nawet zielone. Tydzień leżałem obolały. Nie ufajcie kierowcom nawet jak was przepuszcza.
Tia, rowerzyści to niekiedy najgorsze ścierwo. Wyjedzie ci taki na pasy nawet nie schodząc z roweru i gdy go przejedziesz to będzie kierowcy wina
https://preview.redd.it/nkjmpbpk4qlf1.jpeg?width=686&format=pjpg&auto=webp&s=fe6c9f20b332c321654f6979b20ce26115cd8756
Dobrze, bede pamietac panie policjancie
Ale to jest bardzo sensowne. Ja wiem że rowerzystom się wydaje że lepiej przejechać bo szybciej ale z reguły nie biorą pod uwagę że kierowca nie ma tak dobrej widoczności i nawet kręcąc głową jak wiatrakiem może nie zauważyć rowerzysty który ciśnie życiówkę po osiedlu. Nie widzę żadnego problemu ustąpić pierwszeństwa bo przecież chodzi o bezpieczenstwo ale w większości przypadków rowerzyści nawet nie zwalniają i jadą z założeniem że to ja mam oczy wokół głowy.
Niestety rowerzyści to największa dzicz na drogach.
Rowerzysci byliby bardzo zdenerwowani gdyby tylko potrafili czytac
Czy tylko mnie drażni w tym filmie, że Policja pokazuje, że rowerzysta jedzie bezprawnie po chodniku w pierwszych sekundach, a później na niego wjeżdża i jedzie dalej? I to według nich jest OK? Sami w swoich propagandowych filmach pokazują bezprawne zachowania jako przykładne.
Nie byłoby problemu przejazdu po przejściach jakby ludzie nie jeździli po chodnikach i tyle.
To schodzenie z roweru żeby przejechać przez przejście do idealne podsumowanie prawa w tym kraju, wymyśla się durne przepisy których nich nie przestrzega bo są kompletnie nie życiowe a potem zdziwienie że ludzie się do nich nie stosują. No ale najważniejsze że akurat dostała po dupie grupa ludzi których nie lubię więc jest git.
Chwilunia, zawsze ustępuję pierwszeństwa pieszemu który zbliża się do przejścia (miło że na nim nie jest), czy powinienem to samo robić wobec rowerzystów na przejezdzie?
W końcu, to powinno w telewizji lecieć!
Rowerzyści nie mają pierwszeństwa ale o tym nie wiedzą. Kiedyś była bardzo głośna zmiana w przepisach że mają a następnie po kilku miesiącach to wycofali o czym już niestety nikt nie słyszał
Ile razy widzę jak się pchają bezmyślenie przekonani że to samochód musi się zatrzymać. A jak oni muszą się zatrzymać to jeszcze pretensje do kierowcy że ich nie puścił bo przecież oni mają pierwszeństwo.
Jeszcze proszę o taki filmik na którym policja przypomina rowerzystom, że na chodniku mają bezwzgl. ustępować pierwszeństwa pieszym. Sytuacje w których rowerzyści jadą chodnikiem nieraz z dużymi prędkościami w dodatku rowerami elektrycznymi i wymuszają pierwszeństwo na pieszych są nagminne i niedopuszczalne.
Kierowca skręca w drogę poprzeczna, którą ja przejeżdzam przejazdem rowerowym przy przejściu dla pieszych. Typ mnie odtrąbia, że przejeżdżam mu przed maską, mimo że to on zmieniał kierunek jazdy, w drogę poprzeczną i prawie we mnie pierdolnął, i pomimo że obaj toczyliśmy się raczej wolno. No kurwa typie skręcasz, wiec czemu chcesz mnie zabić?
To ja tylko dodam, że wg przepisów rowerzysta jadący chodnikiem powinien poruszać się z prędkością zbliżoną do pieszego. Smacznej kawusi
Zatrzymałbym się gdyby nie to że piosenka w filmiku zakazuje zatrzymywania się.
Jasne tu pełna zgoda pomijając fakt że rower powinien jezdnią jechać. Przy czym najbardziej popieprzona w tym kraju jest zawsze sytuacja gdy jedziesz sobie grzecznie DDR , nagle się ona ukrywa (znak końca DDR) i trzeba teoretycznie przeprowadzić rower na druga stronę. Bo komuś znaków nie chciało sie zmienić i zamiast zrobic po ludzku przejazd to zostawiają zwykłe pasy dla pieszych ze znakiem końca DDR.
Nie wspominam o jakościach DR. Góra, dół, góra, dół przy każdym wyjeździe z posesji że aż człowiekowi rzygać sie czasem chcę. A wystarczyłoby by zamiast robic głupi krawężnik zrównać poziom DDR i jezdni dla samochodów.
No ale czego oczekiwać od ludzi którzy tym g*wnem zarządzają i jeżdżą wyłącznie limuzynami.
Ciekawe, czy Policja nie złamała prawa 🤔
No i git.
Niech oni mają wszędzie pierwszenstwo, niech se przejeżdżają przez zwykłe pasy, mogą wprowadzic przepis że rowerzysta ma pierwszeństwo przed pociągiem, mi to wszystko jedno, byleby tylko wprowadzili jakies ograniczenie prędkości przed przejściem albo nakaz zatrzymania bo skręcając w prawo i przecinając ścieżkę rowerową potrącić pędzącego rowerzystę jest niezwykle łatwo, nawet mimo zachowania wszelkich środków ostrożności.
U mnie schemat zazwyczaj wyglada tak (centrum miasta):
1)jadę wzdłuż ulicy i już z daleka obserwuje czy porusza sie ściezka jakiś rowerzysta
2)skrecam w prawo jestem pod katem okolo 30′ do sciezki bo tak zaczynaja sie pasy, ale na pasy wchodzą piesi więc zatrzymuje sie i czekam
3)piesi ida na tyle długo ze obserwacja z punktu 1) straciła sens
4)z lewej strony sciezki nadjeżdża rowerzysta , czekam
5)cały czas patrzę w prawo wykręcając maksymalnie szyję ale przez to ze jestem pod kątem 30′ nie widze idealnie sciezki ani przez szybę ani w lusterkach, rzucam głową raz w lewo raz w prawo jak idiota żeby kogos nie potrącić
6)powolutku ruszam do przodu
7)max hebel bo ktoś wjeżdża z prawej na ścieżkę z prędkością nadświetlna. Co ciekawe zazwyczaj to ktoś na typowym starym góralu, dzieci, ludzie w słuchawkach albo dostawcy jedzenia na elektrykach, prawie nigdy ktoś w kasku na szosie. Te osoby zawsze charakteryzuje wzrok skoncentrowany przed siebie. Jak ktoś jedzie szosą, ma kask, to mam wrażenie że jest bardziej świadomy, często trzyma kontakt wzrokowy z samochodem albo zwolni przed ścieżką bo wie że nikomu na drodze nie można ufać. I to jest dobre podejście
W ogole wydaje mi sie ze taka konstrukcja przejścia dla pieszych jest wadliwa i bardzo podatna na wypadki.
Czy istnieje może statystyka – z której widać ile % lub ilościowo, wypadków drogowych jest spowodowanych przez rowerzystów, z wykazaniem wypadków śmiertelnych gdzie ofiarą był ktoś oprócz samego rowerzysty.
Już taki jest najazd na rowerzystów, chociaż są czasem wkurwiajacy na drogach to mam wrażenie że niektórzy robią to dla zasady.
Nie wiedziałem że rowerzysta nie ma pierwszeństwa na przejeździe, myślałem że jest w tym przypadku traktowany tak samo jak pieszy. Dzięki, dobrze wiedzieć 🙂
Warto wspomnieć o tym kto ma pierwszeństwo na przejściu dla pieszych na trasie rowerowej również. Rowerzyści myślą, że są King of de Rołd.
Policjant z Obliviona albo New Vegas
Przepis “pierwszeństwo dopiero jak znajdujesz się na przejściu” jest dla mnie niezrozumiały.
Czyli co? Bez tego można by było rozjeżdżać ludzi na przejściu bo samochód ma pierwszeństwo?
Nie prościej, a za tym idzie bardziej zrozumiale, było by że pierwszeństwa po prostu nie ma i trzeba się upewnić że można bezpiecznie wjechać/wejść na przejście? Bo przecież pieszy też nie ma pierwszeństwa, chyba że już jest na przejściu.
A filmik o jezdzie po chodniku też będzie?
Niby ok film ale znowu pomija ważną kwestię – jeśli samochód zmienia kierunek jazdy a rower nie (na przejeździe rowerowym) to kierowca samochodu musi ustąpić pierwszeństwa. Typu – skrzyżowanie, samochód skręca w prawo, rowerzysta jedzie prosto dalej. Zobaczy taki kierowca ten film i uzna że za każdym razem ma pierwszeństwo przed rowerzystami i elo, kolejne frustracje na drodze o to że „hurr durr święte krowy”
Obecne przepisy są absurdalne i nie mam zamiaru ich przestrzegać.
Gostek jadący 20 km/h na hulajnodze elektrycznej lub nawet na rolkach może wpaść jak potłuczony na przejście dla pieszych, natomiast rowerzysta, który dojedzie do przejścia dla pieszych, zwolni do prędkości pieszego lub nawet się zatrzyma, sprawdzi czy nic nie jedzie a następnie ostrożnie przejedzie po przejściu dostanie mandat, mimo zerowego zagrożenia dla siebie i innych.
Podobnie jest z jadą po chodnikach. Wolno jeździć 20 km/h na hulajnodze, która jest mało stabilnym, trudnym do zatrzymania pojazdem, natomiast nie wolno jechać na znacznie bezpieczniejszym rowerze (nieelektrycznym), który ma dwukrotnie krótszą drogę hamowania, a rozwinięcie na nim prędkości 20 km/h przez dłuższy czas wymaga już całkiem niezłej kondycji.
To jest pół biedy, bo zbliżając się do zebry czy przejazdu rowerowego, gdzie mam ograniczoną widoczność – mogę zwolnić, rozglądnąć się. Natomiast za nic nie zrozumiem idiotów którzy przejeżdżają rowerem/hulajnogą na czerwonym świetle. Ja w samochodzie mam poduszki powietrzne i strefy zgniotu, mimo tego bałbym się na czerwonym przejechać. Rowerzysta czy hulajnogista ma najwyżej kask. Byle Seicento może go zmieść z planszy. Zwłaszcza że nikt się go tam nie spodziewa. Nie wiem, czy to brak instynktu samozachowawczego?
I naprawdę gówno mnie obchodzi że macie drogie kolarzówki i robicie “trening” – to nie uprawnia was do jazdy na czerwonym albo do poruszania się drogą gdy obok jest ścieżka w tym samym kierunku. Czy kierowca sportowego samochodu też może sobie bić rekordy ignorując sygnalizację i znaki? Albo kierowca SUVa testować właściwości terenowe na wysepkach, chodnikach i powierzchniach wyłączonych z ruchu? To jest taka sama filozofia, tylko kierowca może spowodować utratę zdrowia/życia wielu innych ludzi, zaś taki “kolarz” odczuje skutki wypadku na własnej skórze.
A ja chciałem się skupić na tym że “Rowerzysta nie ma pierwszeństwa przed przejazdem. Rowerzysta zyskuje pierwszenstwo dopiero będąc na przejeździe.” Co to konkretnie znaczy? A no to że nie możesz wjechać z rowerzystę który już jest na jezdni bo ma pierwszeństwo. Pytanie – czy gdyby tam był pieszy to możesz w niego wjechać? No nie. Czy to znaczy że on tam też ma pierwszeństwo? No nie. Ten zapis” pierwszeństwo na przejeździe rowerowym” jest bezwartościowy cokolwiek by tam nie było na tym przejedzie to ma pierwszeństwo bo obowiązkiem kierowcy jest nie dopuszczenie do wypadku/kolizji.
Zbyt skomplikowane dla przeciętnego rowerzysty. 99% tych, co spotkałem jadąc samochodem, przez przejście sobie po prostu przejeżdża, a głową nie skręci nawet na milimetr, żeby zobaczyć czy auto zwalnia.
Pierwszeństwo które funkcjonuje dopiero wtedy kiedy nie ma już znaczenia to ostry fikoł (pomijając, że pan policjant zupełnie przypadkowo pomija sytuacje, kiedy rowerzysta ma pierwszeństwo przed przejazdem).
No cóż ja wiedziałem, że tak będzie kiedy zamiast wydzialać infrastrukturę z jezdni budowali ją na chodnikach i trawnikach. To, że jak już uda im się zepchnąć rowerzystów z jezdni na durne ścieżki, zmienią prawo tak, żeby nie miały absolutnie żadnego sensu i żeby ich jedynym celem było ułatwienie zapierdalania kierowcom było kwestią czasu.
dlatego przeskaskujesz sobie kawałek przed przejściem, żeby nie schodzić z roweru
W normalnym kraju taki filmik nie miałby najmniejszego sensu. W przypadku gdy jest droga rowerowa rowerzysta przejechałby po przejeździe dla roweru, w przypadku gdy jej nie ma, tak jak każdy uczestnik ruchu drogowego przejeżdżałby w poprzek a nie wzdłuż przejścia dla pieszych, bo jedzie po ulicy a nie po chodniku, bo nie tam jest jego miejsce..
Powinno być: Panie rowerzysto, to będzie 300 zł za jazdę po chodniku, z uwagi na brak przesłanek uprawniających Pana do tego. Przyjmuje Pan, czy kierujemy sprawę do kolegium? 😛