Share.

    26 Comments

    1. Gówno prawda mem. Pamiętamy o Katyniu i innych tragicznych wydarzeniach które zrobili nam ruscy, ale skoro mamy przyjacielskie relacje z Ukraina (tak twierdzi nasza elita polityczna) to trzeba się rozliczyć z przeszłością żeby relacje między naszymi narodami były jeszcze lepsze w przyszłości. To samo dotyczy Niemców i reparacji. Jak mamy mieć dobre relacje w przyszłości to przeszłość musi być rozliczona. Czy to tak trudno zrozumieć? Jakby Rosja była naszym partnerem i byłaby uważana za naszego przyjaciela to też trzeba by ich naciskać na rozwiązanie spraw z przeszłości. Tylko tak się składa że Rosją rządzi psychopata i nie jest to kraj demokratyczny.

    2. Zabór niemiecki, reparacje wojenne od Niemiec…

      Czyli nie powinniśmy rozliczać się w sprawie Wołynia, czy powinniśmy? Bo trochę nie rozumiem mema.

      Rosja to akurat sobie grabi od stuleci.

    3. Dla naszych polityków każdy spór lub wydarzenie to jedynie środek do zarządzania emocjami mas i utrzymywaniem swojej pozycji politycznej w systemie. Pojęcia jak interes narodowy, strategia, systemowość, pamięć instytucjonalna działają na elitę jak kryptonit. Zamiast zwalczać wrogą propagandę to po prostu łatwiej się w nią wpisać i dostać kilka głosów więcej. Po nas choćby potop. III Rp jest państwem sezonowym, stworzonym do bycia eksploatowaną manufakturą dla obcego kapitału. I takie ma elity, pod sezonowe państwo. Nawet jakby dać im sprawczość to nie potrafiliby jej użyć. Oni są jak middle management w filii wielkiego korpo, niezdolni do samodzielności i wzięcia na siebie odpowiedzialności. Do roboty biorą się jak przyjdzie polecenie z waszyngtońskiej lub brukselskiej centrali.

    4. VanillaSkyDreamer on

      Przypominam wszystkim postującym i reagujacym antagonizujaco na takie posty, że prowokowanie podziałów i skłócanie jest działaniem prorosyjskim.

    5. To, że Ukraińcy dopuścili się “tylko” jednego ludobójstwa, nie znaczy, że powinno to zostać zapomniane i nie znaczy, że wypominanie tego automatycznie czyni taką osobę rusofilem. W tym przypadku należy zaznaczyć, że Ukraińcy zachowują się, po prostu chamsko, nie zgadzając się na prowadzenie badań archeologicznych na większą skalę, uważają zbrodniarza Banderę za bohatera narodowego i praktykują kombinacje Alpejskie, żeby nie nazwać Wołynia ludobójstwem. A jeżeli nawet gdzieś w przestrzeni publicznej pojawi się taka fraza to jest bagatelizowana albo sprowadzana do obopólnej winy za to co się tam stało.

      Świat nie jest czarno-biały i negowanie jednego nie powoduje jednocześnie, że się zgadza na drugie. Tak jak w polityce, brak poparcia dla PiSu nie znaczy, że się wspiera PO.

    6. Acceptable_Sun_3128 on

      Nie sledze kazdej gownoburzy w necie bo szkoda mi czasu. Chodzi o to samo poerdolamento ze ukraincy powinni nas przepraszac na kolanach czy jakas nowa perelka np. najnowsza po kilku latach ekshumacja i juz godny pogrzeb kolejnych ofiar to pic na wode i propaganda? XDDD

    7. doesnotmatter286 on

      Można mieć problem z więcej niż jedną rzeczą na raz, wiesz? Przez całą karierę szkolną dzieci słyszą, co ruscy odpierdalali, raczej wątpię, żeby ktoś nagle tyle lat historii zapomniał.

      Fani konfy stanowią niewielki procent społeczeństwa, znacznie więcej ma problem z tym, że nasz rzekomy sojusznik czci morderców naszych rodzin jako bohaterów narodowych. Co Rosja w tym czasie robi ma mniejsze znaczenie, bo z nimi i tak jesteśmy w stanie nieoficjalnej wojny.

    8. Po pierwsze tfu na putina śmiecia.
      Po drugie jestem oburzony konfederosją, która od początku konfliktu prowadzi narrację “najpierw ekshumacje na Wołyniu i przepraszajcie za Wołyń i wypłaćcie reparacje za Wołyń rodzinom, których przodkowie tam zginęli, i dopiero wtedy zastanowimy się nad pomocą dla was”. Jest to skrajnie idiotyczne, kiedy werdykt tej wojny jest dla nas kluczową sprawą bezpieczeństwa.
      Po trzecie zastanawiam się (/s) skąd wzięła się taka nienawiść do Ukraińców wśród ludzi, którzy określają się patriotami, gdy w polski patriotyzm wpisana jest nienawiść tylko do Niemców i Rosjan.

    9. Szczerze? Moim zdaniem przekroczyliśmy punkt bez powrotu. Ten naród z amoku może wyrwać już tylko pełnoskalowa inwazja na nasz kraj

    10. Pamiętajmy, że za 3 dni Memcen poprowadzi w Moskwie pikietę tak samo jak to zrobił w Niemczech i Ukrainie w rocznicę. Bo poprowadzi, prawda?

    11. Ale akurat starcie odnosnie dronow ukazalo ze nasz najwazniejszy sojusznik zbagatelizowal sprawe. Rosja nisko ceni europejskich czlonkow NATO. Dla nich sie liczy tylko Trump. On zaczal krecic i teraz onuce widza ze moga sobie kolejne prowokacje odstawiac. Obawiam sie ze afera dronowa jeszcze do nas powroci w kolejnych odslonach. Nie beda to ataki tylko drony wabiki do ktorych beda podrywane sily NATO zeby zobaczyc kto pierwszy sie wykruszy.

    12. Ale Rosja jest naszym wrogiem, a Ukraina ma być niby naszym sojusznikiem z którym łączą nas wspólne interesy. Jak ja sojusznika, jest tu niestety wiele nierozwiązanych spraw i mówienie o tym głośno, nie oznacza od razu, że wspiera się Rosję.

    13. Dodałbym u góry jeszcze rozkazy moskiewskie za PRL oraz podkreślenie zbrodni za IIWŚ rozpoczętej w sojuszu z Hitlerem

    14. Jest jedna podstawowa różnica.
      Rosja jest naszym niekwestionowanym wrogiem, Ukraińcow kreuje się jednak jako naszych przyjaciół.
      Od przyjaciół wymaga się jednak trochę więcej zrozumienia czy empatii i właśnie dlatego ten mem nie ma sensu.

      Zwróćcie uwagę, że podobnych prztyczków nie da się zastosować w kierunku Niemiec, które wyrządziły nam chyba najwięcej krzywd, a dlaczego? A no dlatego że na poziomie państwowym Niemcy całkowicie odcinają się od swojej przeszłej zbrodniczej działalność.

    15. Same zsyłki na Sybir w latach 39-41 to jest do 200 tysięcy ofiar czyli ten sam rząd wielkości co ofiar śmiertelnych co na Wołyniu.

    16. CopsFavourite_Round on

      Myślę, że problem jest w tym, że ofiary tych tortur, zsyłek i zaborów już nie żyją i nie mają jak przekazać tego co robili im rosjanie, natomiast ocaleńcy z wołynia jeszcze żyją i mają jak przekazać co robili im ukraińcy.

      Jest to po prostu świeższa rana, która jeszcze nie zdążyła się zagoić i kreml dokładnie o tym wie próbując nas skłócić.

    17. AllPotatoesGone on

      Ale ze o co chodzi? Ktoś bagatelizuje zbrodnie rosyjskie i próbuje zdegradować Rosję z pozycji wroga nie tylko publicznego ale i osobistego nr 1? Dla mnie skala zupełnie nie do porównania. Temat ekshumacji na Wolyniu ma jedynie o tyle sens, że Ukraina to nasz sojusznik i oczekujemy współpracy. Od Rosji nie oczekujemy już niczego więcej poza tym żeby zniknęli z mapy świata.